Rutkowski złoży zawiadomienie o przestępstwie w związku z "nagraniami Jędrucha"
PAP - 12-05-2007 12:02
Były poseł Samoobrony i detektyw Krzysztof Rutkowski zapowiedział w piątek, że w poniedziałek złoży w łódzkiej prokuraturze okręgowej formalne zawiadomienie o przestępstwie w związku z nagraniami rozmów biznesmena Józefa Jędrucha z byłym doradcą Andrzeja Leppera - Zbigniewem S. - dotyczącymi korumpowania polityków.
Samo nagranie rozmowy telefonicznej aresztowanego obecnie Jędrucha Rutkowski przekazał Prokuraturze Okręgowej w Łodzi w czwartek - potwierdził jej rzecznik Krzysztof Kopania. Podczas piątkowej
konferencji prasowej w Katowicach Rutkowski nie chciał powiedzieć, skąd i od kiedy ma te nagrania. Zapowiedział, że te informacje przekaże prokuraturze.
Rutkowski zamierza jej też przekazać inne nagranie, dotyczące nacisków, jakie UOP miał wywierać na dziennikarza. Nie wykluczył, że zrobi to również w poniedziałek.
- Dotyczą nacisków, wywieranych przez UOP na redaktora naczelnego +Życia Warszawy+ z 6 grudnia 2001 r. - funkcjonariusze robili naciski, że dobrze by było, aby ukazywały się artykuły kompromitujące Lecha Kaczyńskiego - dodał. PAP nie udało się w piątek skontaktować z ówczesnym naczelnym ŻW.
Jak utrzymuje Rutkowski, rozmowa Jędrucha i Zbigniewa S. dotycząca korumpowania polityków została zarejestrowana w sierpniu 2002 r. i dotyczy przekazywania przez Jędrucha "milionowych kwot" w okresie przed 2002 r.
Wśród korumpowanych osób mieli być, według Rutkowskiego, "jeden z najbardziej prominentnych prokuratorów polskich, jeden z najbardziej prominentnych pracowników Kancelarii Sejmu z tamtego okresu, jeden z najbardziej prominentnych polityków AWS ze Śląska, politycy z prawa i z lewa".
Płyty z nagraniami rozmów Józefa Jędrucha otrzymała również w styczniu i kwietniu tego roku Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Dostała je od jednego ze świadków, występującego w dwóch prowadzonych przez nią śledztwach, mających związek z działalnością należącej do Jędrucha spółki Colloseum.
Zdaniem Rutkowskiego, katowicka prokuratura dysponuje nagraniami tylko części tych rozmów - ok. 10 minutami, podczas gdy on ma wersję 25- minutową.
Rutkowski twierdzi, że katowicka prokuratura okręgowa dysponuje tylko tą częścią nagrań, która obciąża polityków lewicy. - Ja mam pełną wersję, która obciąża też prominentnych polityków prawicy, w tym PiS - powiedział Rutkowski podczas piątkowej konferencji.
Rzecznik katowickiej prokuratury okręgowej Tomasz Tadla powiedział w piątek, że posiadane przez nią płyty zostały przekazane biegłemu z zakresu fonoskopii w celu ustalenia ich treści i autentyczności. Jego opinia ma być znana w czerwcu.
- Dopiero wtedy będziemy mogli się posługiwać takim materiałem jako dowodem. Nie można ani przekreślać wartości dowodowej takiego źródła, ani jej przeceniać. Nie ma żadnych reguł, to taki sam dowód, jak każdy inny. Podlega swobodnej ocenie śledczych - powiedział Tadla.
Rutkowski zamierza jej też przekazać inne nagranie, dotyczące nacisków, jakie UOP miał wywierać na dziennikarza. Nie wykluczył, że zrobi to również w poniedziałek.
- Dotyczą nacisków, wywieranych przez UOP na redaktora naczelnego +Życia Warszawy+ z 6 grudnia 2001 r. - funkcjonariusze robili naciski, że dobrze by było, aby ukazywały się artykuły kompromitujące Lecha Kaczyńskiego - dodał. PAP nie udało się w piątek skontaktować z ówczesnym naczelnym ŻW.
Jak utrzymuje Rutkowski, rozmowa Jędrucha i Zbigniewa S. dotycząca korumpowania polityków została zarejestrowana w sierpniu 2002 r. i dotyczy przekazywania przez Jędrucha "milionowych kwot" w okresie przed 2002 r.
Wśród korumpowanych osób mieli być, według Rutkowskiego, "jeden z najbardziej prominentnych prokuratorów polskich, jeden z najbardziej prominentnych pracowników Kancelarii Sejmu z tamtego okresu, jeden z najbardziej prominentnych polityków AWS ze Śląska, politycy z prawa i z lewa".
Płyty z nagraniami rozmów Józefa Jędrucha otrzymała również w styczniu i kwietniu tego roku Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Dostała je od jednego ze świadków, występującego w dwóch prowadzonych przez nią śledztwach, mających związek z działalnością należącej do Jędrucha spółki Colloseum.
Zdaniem Rutkowskiego, katowicka prokuratura dysponuje nagraniami tylko części tych rozmów - ok. 10 minutami, podczas gdy on ma wersję 25- minutową.
Rutkowski twierdzi, że katowicka prokuratura okręgowa dysponuje tylko tą częścią nagrań, która obciąża polityków lewicy. - Ja mam pełną wersję, która obciąża też prominentnych polityków prawicy, w tym PiS - powiedział Rutkowski podczas piątkowej konferencji.
Rzecznik katowickiej prokuratury okręgowej Tomasz Tadla powiedział w piątek, że posiadane przez nią płyty zostały przekazane biegłemu z zakresu fonoskopii w celu ustalenia ich treści i autentyczności. Jego opinia ma być znana w czerwcu.
- Dopiero wtedy będziemy mogli się posługiwać takim materiałem jako dowodem. Nie można ani przekreślać wartości dowodowej takiego źródła, ani jej przeceniać. Nie ma żadnych reguł, to taki sam dowód, jak każdy inny. Podlega swobodnej ocenie śledczych - powiedział Tadla.
Czytaj więcej:
afera węglowa
| Rutkowski Jacek | Jędrusik Maria
Zobacz Także
- Jacek Rutkowski, Kemppi: zarabiamy, ale mniej niż zwykle24-09-2010 09:31
- Barski: ustalenia śledztwa węglowego nie były jednoźródłowe24-03-2010 12:12
- Gospodarstwa domowe bardziej szkodliwe niż elektrownie10-03-2010 11:08
- Były szef ABW: mafia węglowa istniała i istnieje25-02-2010 13:38
- Ferrum: Józef Jędruch zrezygnował, NWZA ma przerwę do 18 marca19-02-2010 16:42
- Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję o umorzeniu sprawy tzw. afery węglowej 15-02-2010 10:34
- Dobry czas dla spawaczy11-10-2007 19:13
- Bernard Rudkowski: jak taran idę do celu27-10-2006 09:05
- Zarabiamy na długach11-09-2001 10:51


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza