"Śląska Alexis" korumpowała Wassermanna?
onet.pl - 07-05-2007 12:57
Czy koordynator ds. specsłużb brał pieniądze od członków mafii węglowej? Tygodnik "Nie" twierdzi, że śląscy prokuratorzy dysponują takimi zeznaniami. Zbigniew Wassermann miał figurować na łapówkowej liście śląskiej "Alexis".
Dziennik.pl ustalił, że nazwisko koordynatora wymienił w zeznaniach poseł SLD Ryszard Zając. Ale nie ukrywa przed prokuratorami, że to tylko plotka.
Dziennikarze "Nie" twierdzą, że dotarli do świadka, który w prokuraturze złożył zeznania obciążające ministra Wassermanna. Ma on potwierdzać, że Wassermann był jednym z polityków, którzy brali pieniądze od Barbary Kmiecik, śląskiej "Alexis".
Kmiecik miała się nim zainteresować w połowie lat 90., gdy Wassermann był członkiem Stowarzyszenia Polskich Prawników Katolickich i był typowany do objęcia ważnych stanowisk w prokuraturze. Według "Nie", nazwisko ministra widnieje na liście Barbary Kmiecik, która zapisywała nazwiska korumpowanych polityków i biznesmenów.
Według informacji dziennika.pl, uzyskanych ze źródeł zbliżonych do prokuratury, nazwisko Zbigniewa Wassermanna pojawia się tylko raz - w zeznaniach jednego ze świadków.
- Stwierdził on, że słyszał gdzieś o tym, że minister Wassermann miał brać łapówki. Ale nie potrafił powiedzieć nam ani od kogo, ani gdzie, ani kiedy to słyszał oraz w jakikolwiek sposób nie umiał potwierdzić tych informacji - powiedziała dziennikowi.pl osoba związana ze śledztwem w sprawie mafii węglowej.
Jak ustalił dziennik.pl, świadkiem, który złożył takie zeznania w prokuraturze, jest były poseł SLD Ryszard Zając.
Informator dziennika.pl zapewnia też, że nazwisko Wassermanna nie figuruje na liście osób korumpowanych przez śląską "Alexis". - Nie ma tego nazwiska na żadnej liście. Nie pojawia się także w żadnym innym wątku śledztwa ani w zeznaniach innych świadków - twierdzi rozmówca dziennika.pl.
Dziennikarze "Nie" twierdzą, że dotarli do świadka, który w prokuraturze złożył zeznania obciążające ministra Wassermanna. Ma on potwierdzać, że Wassermann był jednym z polityków, którzy brali pieniądze od Barbary Kmiecik, śląskiej "Alexis".
Kmiecik miała się nim zainteresować w połowie lat 90., gdy Wassermann był członkiem Stowarzyszenia Polskich Prawników Katolickich i był typowany do objęcia ważnych stanowisk w prokuraturze. Według "Nie", nazwisko ministra widnieje na liście Barbary Kmiecik, która zapisywała nazwiska korumpowanych polityków i biznesmenów.
Według informacji dziennika.pl, uzyskanych ze źródeł zbliżonych do prokuratury, nazwisko Zbigniewa Wassermanna pojawia się tylko raz - w zeznaniach jednego ze świadków.
- Stwierdził on, że słyszał gdzieś o tym, że minister Wassermann miał brać łapówki. Ale nie potrafił powiedzieć nam ani od kogo, ani gdzie, ani kiedy to słyszał oraz w jakikolwiek sposób nie umiał potwierdzić tych informacji - powiedziała dziennikowi.pl osoba związana ze śledztwem w sprawie mafii węglowej.
Jak ustalił dziennik.pl, świadkiem, który złożył takie zeznania w prokuraturze, jest były poseł SLD Ryszard Zając.
Informator dziennika.pl zapewnia też, że nazwisko Wassermanna nie figuruje na liście osób korumpowanych przez śląską "Alexis". - Nie ma tego nazwiska na żadnej liście. Nie pojawia się także w żadnym innym wątku śledztwa ani w zeznaniach innych świadków - twierdzi rozmówca dziennika.pl.
Czytaj więcej:
Wassermann Zbigniew | afera węglowa
Zobacz Także
- Barski: ustalenia śledztwa węglowego nie były jednoźródłowe24-03-2010 12:12
- Wniosek posłów PiS o odwołanie Sekuły z funkcji szefa komisji26-02-2010 17:40
- Były szef ABW: mafia węglowa istniała i istnieje25-02-2010 13:38
- Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję o umorzeniu sprawy tzw. afery węglowej 15-02-2010 10:34
- Umorzona sprawa tzw. afery węglowej08-02-2010 13:28
- B. szef spółki węglowej ws. Blidy: nie mogłem umorzyć żadnych odsetek26-01-2010 15:17
KOMENTARZE (4)
-
08.05.2007 21:53Foksterier
-
08.05.2007 21:25jerry
-
08.05.2007 08:46Czytelnik z Dzierżązni


Prawda leży po środku
Kiedyś Urban pisał na temat przestępczej działalności jednego z wysoko postawionych urzędników sądu okręgowego w katowicach (...)