Piątek, 25 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Gazeta Wyborcza (Katowice)  |  24-05-2006 23:29

Śląskie: problem z budową drogi ekspresowej na lotnisko w Pyrzowicach

Warszawski Sąd Administracyjny uchylił we wtorek decyzję o lokalizacji drogi. Budowa została wstrzymana. Zabiegał o to właściciel firmy wędliniarskiej z Mierzęcic, dla którego zbudowanie ekspresówki w odległości 35 m od zakładu mogłoby się skończyć jego zamknięciem i zwolnieniem 90 pracowników - informuje katowicka "Gazeta Wyborcza".

To kolejna odsłona przedstawienia pod tytułem "Budowa drogi ekspresowej do lotniska". Niedotrzymywanie kolejnych terminów zakończenia prac, z których przedostatni upłynął w zeszłym roku, sprawiło, że Komisja Europejska zagroziła odebraniem Polsce 15 mln euro, które przed laty przeznaczyła na drogę. Po interwencji ministra transportu Jerzego Polaczka zgodziła się przedłużyć termin do końca 2006 roku.

Wiele wskazuje na to, że po wtorkowej decyzji sądu i ten termin nie zostanie dotrzymany. Jeśli pieniądze przepadną, urzędnicy będą mogli mieć pretensje tylko do siebie. - Moim zdaniem jest szansa na dotrzymanie terminu - nie daje jednak za wygraną Marian Sobula, wicedyrektor katowickiego oddziału GDDKiA.

O zmianę przebiegu drogi zabiegał Jacek Bara, właściciel firmy wędliniarskiej z Mierzęcic. Gdy w 1998 roku przedsiębiorca wybudował tam swój zakład, we wszystkich miejscowych planach ekspresówka biegła 200 m od masarni. Trzy lata później GDDKiA zmieniła jednak przebieg drogi, zbliżając ją do firmy Bary na odległość 35 m.

Drogowcy argumentowali, że to tańsze rozwiązanie, przedstawili ekspertyzę, że droga nie zagrozi bytowi zakładu. W 2004 roku minister infrastruktury wydał więc decyzję o takiej lokalizacji trasy, a wojewoda śląski udzielił pozwolenia na budowę.

GDDKiA nie godziła się jednocześnie na udzielenie gwarancji wypłaty odszkodowania, gdyby firmę Bary trzeba było zamknąć. Jedynym ustępstwem była chęć zapłaty za działkę, na której zakład mógłby się rozbudowywać.

Na takie dictum nie godził się właściciel masarni. Podpierając się ekspertyzami, że droga jest zagrożeniem dla zakładu, skierował sprawę do sądu. - Ktoś mógłby nam zarzucić, że sprzedajmy skażone wędliny. To byłby nasz koniec - mówi Jarosław Skorek, szef zakładu i pełnomocnik przedsiębiorcy z Mierzęcic. Dziś firma zatrudnia 90 osób i jest jednym z największych pracodawców w rejonie lotniska.

Uchylenie decyzji ministra oznacza wstrzymanie budowy drogi. Nie wiadomo, na jak długo. - Nie mam nic przeciwko drodze na lotnisko, bo jest potrzebna. Będę jednak walczył, by została przesunięta o 150 metrów od zakładu. Tym bardziej że jest na to miejsce - komentuje Jacek Bara.

- Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku - zapewnia dyrektor Sobula. Dodaje, że GDDKiA odwoła się od postanowienia sądu, jednocześnie jednak wystąpi z wnioskiem o nową decyzję lokalizacyjną. - Zrobimy wszystko, by przerwa w budowie potrwała jak najkrócej - utrzymuje Sobula.


Czytaj więcej: drogi » zamów alert   |   autostrady » zamów alert   |   droga ekspresowa 
 W PORTALU
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer