Ustawa o OZE pisana na kolanie?
Jak pan ocenia projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE)?
Jednym z celów ustawy o OZE jest wdrożenie dyrektywy 2009/28/WE. Dyrektywa powinna zostać wdrożona do 5 grudnia 2010 r. a więc mamy już ponad rok opóźnienia.
Projekt ustawy o OZE wygląda tak, jakby był pisany na kolanie, co nie wróży mu dobrze. Jeżeli ktoś tak długo przygotowywał projekt, to można oczekiwać lepszej jakości produktu. Czytaj
też: Grupy energetyczne stracą miliony na ustawie o OZE
Rozumiem intencje projektodawcy ustawy o OZE. W Polsce, za sprawą wysokich cen zielonych certyfikatów i wysokiej opłaty zastępczej, mamy obecnie jedną z najdroższych energii z OZE w Europie.
Dzięki temu mamy boom na inwestycje w farmy wiatrowe w Polsce. Proces zarządzania wydatkami na OZE nie jest w Polsce optymalny i promuje głównie duże źródła wiatrowe i biomasowe. Inne
źródła, w tym mikroinstalacje, nie rozwinęły się. Pierwotną intencją regulacji europejskich było wspieranie energetyki odnawialnej, ale małej, lokalnej i rozproszonej. Rozwój OZE poszedł
w zupełnie innym kierunku, okazało się, że ekonomia skali wygrywa i bardziej opłaca się budować wielkie farmy wiatrowe. Łatwiej zbudować instalacje o mocy 100 MW zamiast kilkuset czy nawet
kilku tysięcy malutkich instalacji przydomowych.
Polski projektodawca próbuje wrócić do korzeni systemu wsparcia energetyki odnawialnej i wspierać to co małe, czyli mikroźródła, którym zamierza dawać większe wsparcie niż wielkim
inwestorom. To pozytywna zmiana, która ma szansę doprowadzić do tego, że energia będzie wytwarzana jak najbliżej odbiorcy. To kierunek prosumencki. To duży zwrot w podejściu do energetyki
odnawialnej. Zwrot pozytywny, ponieważ ma szansę pobudzić lokalne rolnictwo. Jak z każdą rewolucją jest z tym pewne ryzyko. Jest pytanie czy system wytrzyma - jak na to zareagują OSD, czy
będą mikroźródła przyłączać do sieci.
Operatorzy mikroźródeł nie będą ponosili kosztów przyłączenia do sieci, mają też wiele innych zwolnień. To jest próba odzyskania przyczółków przez mikrogenerację lokalną w świecie
zdominowanym przez duże podmioty energetyczne zajmujące się współspalaniem czy budową dużych farm wiatrowych. Jakość proponowanych regulacji jest jeszcze dość mizerna, można było to
zrobić bardziej precyzyjnie.
07:38 Nie dość że GTI to jeszcze Cabrio
07:34 Operatorzy komórkowi gotowi na Euro 2012
07:14 Nie chcemy protestów na Euro
06:54 Stadion Narodowy wciąż nie rozliczony
06:47 CCS na pewno nie będzie opłacalny do 2020 r.
06:38 Cognor restrukturyzuje zadłużenie i planuje inwestycje
06:27 PGNiG ostrzega przed podatkiem od węglowodorów
06:21 Polskie firmy z dużą nadwyżką uprawnień do emisji CO2
06:11 Górnicy zachowają przywileje emerytalne?
05:56 Turkmenistan: wkrótce ruszy budowa gazociągu Wschód-Zachód
1. Górnictwo: wielkie problemy z firmami zewnętrznymi
2. Nowe bloki coraz bliżej, ale ryzyka pozostają realne
3. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów
4. Wstępne oferty na blok 850-1000 MW w Ostrołęce złożone
5. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
6. Gazprom czeka łupkowa apokalipsa?
7. Ważą się losy energetyki odnawialnej
8. Zły los PBG może być niekorzystny dla Alstomu
1. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
3. Wasko ma znów wyłączność negocjacyjną ws. prywatyzacji COIG
4. Zapłacimy za prawo do oddychania i emisję CO2?
5. W górnictwie inwestycje albo śmierć
6. Nowa energetyka może być szansą dla polskiego przemysłu
7. Pośpiech, rutyna - główne przyczyny wypadków w górnictwie
8. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów




