RSS
    • m.wnp.pl

Wrocław: Unia da miliony na nowe zawody

gazeta.pl - 01-02-2007 20:29, aktualizacja: 01-02-2007 21:07
Zarząd województwa dolnośląskiego chce za 80 milionów euro unijnej dotacji stworzyć nowe kierunki na uczelniach technicznych i doposażyć technika. Wszystko dlatego, że zagranicznym inwestorom już zaczyna brakować wykwalifikowanych pracowników - pisze "Gazeta Wyborcza"
Dzięki boomowi gospodarczemu we Wrocławiu w ciągu ostatniego roku bezrobocie spadło z 11,4 do 8 proc. - Ostatni miesiąc był rekordowy pod względem napływu ofert pracy. Mamy 4 tysiące ofert dla budowlańców, pracowników przemysłu, a także kadry kierowniczej. Takiej sytuacji nie notowaliśmy od lat - mówi Maria Kunicka, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu.

Andrzej Łoś, marszałek województwa, wczoraj spotkał się z ambasadorem Korei Południowej. Po spotkaniu powiedział, że w kolejce do zainwestowania w regionie czekają kolejni chętni. - Koreańskie firmy z branży elektronicznej i AGD są zainteresowane kolejnymi inwestycjami na Dolnym Śląsku. Obawiają się jednak, że w przyszłości nie znajdą kadry pracowniczej, bo już teraz mają z tym problem. Najbardziej odczuwają brak nie specjalistów, ale robotników wykwalifikowanych - mówi Andrzej Łoś.

W kształceniu nowej kadry ma pomóc Unia Europejska. Marszałek Łoś chce - za 80 mln euro unijnej dotacji z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki - stworzyć nowe kierunki techniczne na uczelniach, a także wyposażyć w nowy sprzęt technika.

Zenon Tagowski, dyrektor Wydziału Edukacji i Nauki w Dolnośląskim Urzędzie Marszałkowskim: - Współpracujemy w tej sprawie z ośmioma wrocławskimi uczelniami. Chcielibyśmy, aby powstało na nich po kilka nowych kierunków, w większości inżynierskich w języku angielskim. A w regionie chcemy stworzyć sieć szkół, które kształciłyby w zawodach elektronicznych i mechatronicznych. Szkoły te za unijne dotacje dostałyby nowy sprzęt.

Urząd marszałkowski chce też zainwestować w centra kształcenia ustawicznego. - Nie wiadomo, jaka będzie koniunktura na rynku za pięć lat i zapotrzebowanie na kadrę pracowniczą. Dzięki kształceniu ustawicznemu można będzie dopasować profil kształcenia do istniejącego zapotrzebowania na rynku pracy - wyjaśnia Tagowski.

Dwa tygodnie temu radni Wrocławia przegłosowali reaktywację szesnastu techników, które zostały zlikwidowane w 2001 roku. Nauka będzie w nich trwała cztery lata, uczniowie będą wybierali spośród szesnastu zawodów.

Lilla Jaroń, dyrektorka wydziału edukacji w urzędzie miejskim: - Wśród nich będzie technik budowlaniec, informatyk, elektronik czy mechanik; jest na nie spore zapotrzebowanie. Duży pracodawca, a takich jest wielu na rynku, wymaga już nie tylko ogólnego zawodu, ale i specjalizacji. Uczeń będzie mógł w takim technikum ją zdobyć. Będzie miał do dyspozycji pracownię z prawdziwego zdarzenia z drogimi urządzeniami, jakie będzie obsługiwał później w pracy. W tym roku dostaliśmy na sprzęt milion złotych ze środków miejskich, ale pracownie będziemy chcieli też dodatkowo doposażyć. Dzięki tym dotacjom mamy szansę stworzyć nową jakość kształcenia.

Czytaj więcej:     Wrocław    |  szkolnictwo    |  uczelnie    |  Unia Europejska  

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze