Droga do inwestycji prowadzi przez giełdę - fakty i mity

Droga do inwestycji prowadzi przez giełdę - fakty i mity
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Raport specjalny
  • Dodano: 14-09-2007 00:00

Rozmowa z Grzegorzem Pawłaszkiem, prezesem zarządu Kompanii Węglowej S.A.

- Coraz częściej pojawiają się alarmistyczne informacje o braku węgla na rynku, ba, nie brak sygnałów, iż grozi nam brak prądu. Czy węgiel stał się produktem deficytowym?

- Istotnie, występują braki określonych sortymentów węgla. Wynika to, jak w przypadku Kompanii, z uwarunkowań geologiczno-górniczych, ale także ograniczeń inwestycyjnych. Taka sytuacja ma miejsce mimo wzrostu nakładów w kopalniach Kompanii, które w większości mają jednak charakter odpisów amortyzacyjnych pozwalających na odtworzenie zdolności produkcyjnych. A to za mało, by myśleć o rozwoju.


- Brakuje zatem pieniędzy na inwestycje?

- Szacuję, że potrzeba nam około miliarda złotych tzw. szybkiego kapitału. To byłby jednorazowy zastrzyk finansowy. A Kompania nie ma takich wolnych środków. Możliwość ich pozyskania widzimy poprzez prywatyzację.


- Czy opór związków zawodowych zniweczy takie zamiary?

- Trudno podejmować takie decyzje wbrew woli strony społecznej. Pojawia się jednak światło w tunelu, gdyż i strona związkowa rozumie konieczność pozyskania dodatkowych środków na inwestycje. Droga do tego prowadzi przez giełdę, z zachowaniem większościowego pakietu akcji przez dotychczasowego właściciela, czyli Skarb Państwa. W takiej prywatyzacji widzę najlepszą, najtańszą i najprostszą metodę pozyskania kapitału z rynku.


- Kiedy możliwa byłaby taka prywatyzacja?

- Pierwszym realnym terminem wydaje się 2009 rok. Oczywiście pod warunkiem doprowadzenia procesu restrukturyzacyjnego spółki do etapu satysfakcjonującego potencjalnych inwestorów. Jeśli proces ten zostanie przerwany, to trudno będzie myśleć o prywatyzacji.


- Czy taka potencjalna sytuacja nie wzbudza obaw ze strony energetyki zawodowej, największego odbiorcy węgla z Kompanii?

- Jestem przekonany, że energetyka chce mieć silnego partnera w branży górniczej, bo tylko taki partner gwarantuje stabilne dostawy węgla przez najbliższych kilkadziesiąt, a nie kilka lat. Wtedy można planować inwestycje w sektorze energetycznym. A są one niezbędne, tym bardziej że obecny wzrost gospodarczy powoduje wzrost zużycia energii o 3-4 procent rocznie.


- Dlatego proponujecie podwyżkę cen węgla dla energetyki?

- Nazwałbym to raczej ich urealnieniem. Kompania ponosi wyższe koszty wynikające ze wzrostu cen usług, dostaw maszyn i urządzeń. Szczególnie dotyczy to stali i wyrobów hutniczych. Dlatego mówię o urealnieniu, a nie podwyżce. Do naszych racji przekonujemy kierownictwo spółek energetycznych, pokazując fakty, a nie mity. Chociażby to, że w średniej cenie finalnej prądu koszty węgla stanowią ok. 17 procent.


- Jakie wyniki finansowe prognozuje Kompania na koniec tego roku?

- Przede wszystkim chcemy skrócić do 60 dni przeterminowane płatności. I to już systematycznie robimy. Wynik finansowy pragniemy zamknąć 50-60 milionami na plusie. A to dopiero początek drogi do tego, by Kompania za 2-3 lata była jedną z najlepszych spółek w branży węglowej. Pamiętajmy przy tym, że Kompania Węglowa powstała w 2003 roku z bagażem prawie 4 miliardów zobowiązań przejętych po byłych spółkach węglowych. Dotychczas z własnych środków spłaciliśmy ok. miliarda złotych. Mimo tego "garbatego" dzieciństwa wychodzimy na prostą.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Droga do inwestycji prowadzi przez giełdę - fakty i mity

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.114.32
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!