Emil Wąsacz: jestem pragmatykiem

Emil Wąsacz: jestem pragmatykiem
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Jerzy Dudała
  • Dodano: 03-04-2006 00:00

Autorytet w biznesie

Nie ma kogoś, o kim wprost mógłbym powiedzieć, że to mój idol czy autorytet w biznesie. Ja jestem pragmatykiem, najważniejsza była dla mnie zawsze wiedza o zarządzaniu. Tak właśnie było, kiedy kierowałem Hutą Katowice czy resortem skarbu. Nie ukrywam, że największym wyzwaniem jest dla mnie zarządzanie Stalexportem. W hucie siłą był cały kapitał produkcyjny. Natomiast Stalexport jest firmą handlową, rzekłbym, że nawet intelektualną. Tutaj ludzie są największym kapitałem. Ten kapitał najłatwiej stracić, jest najbardziej ulotny. Proces naprawczy Stalexportu trwa już pięć lat, a skończy się pewnie za lat kilkanaście. Mamy umowy na spłatę zobowiązań do roku 2014.


Największa fascynacja

Zawsze najważniejsze było dla mnie życie rodzinne. Rodzina jest pierwsza, a potem długo, długo nic. Ważne jest zachowanie dobrych relacji, zwłaszcza z najmłodszym pokoleniem, czyli z wnukami. Bawię się z nimi, kiedy tylko mam trochę czasu. Natomiast moim hobby jest podróżowanie wraz z rodziną. Staram się organizować mnóstwo podróży: zwiedziłem całą Europę, odbyłem podróż dookoła świata, byłem m.in. w Andach i na Alasce. Kręcę filmy z podróży, potem sam je montuję, łącznie ze ścieżkami dźwiękowymi.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Emil Wąsacz: jestem pragmatykiem

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.94.72
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!