Eurofundusze: Doradca za dychę

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Jarosław Maślanek
  • Dodano: 17-12-2004 00:00

Na rynku funkcjonuje kilkaset firm doradzających przy pozyskiwaniu funduszy unijnych, z czego większość to osoby fizyczne, które uznały, że pisanie wniosków o dotacje jest dobrym pomysłem na biznes. Niestety, z chęciami rzadko idą w parze odpowiednie kwalifikacje.

Jednoosobowe Centrum Doradztwa Unijnego – tak mogłaby nazywać się firma, z usług której skorzystała spółka Polger ze Śląska. Zamiast dotacji w wysokości 30 tys. euro na zakup nowych pojazdów, otrzymała wadliwie wypełniony, odrzucony na starcie wniosek. Domorośli „doradcy za dychę” mają skłonność do megalomanii i często firma krzak nazywana jest z podziwu godną inwencją. Za szumną nazwą najczęściej nie kryje się nic więcej.


Płać za skuteczność


Po przeciwnej stronie są firmy, które postawiły na konsulting profesjonalny i współpracę z doradcami posiadającymi spore doświadczenie na rynku.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Eurofundusze: Doradca za dychę

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.107.249
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!