Ewolucja certyfiaktów - od ISO do CO2

Ewolucja certyfiaktów - od ISO do CO2
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Tadeusz Gańczarczyk
  • Dodano: 03-06-2009 00:00

Mimo ciszy medialnej, era ISO wcale się nie skończyła - certyfikaty ma zaledwie garstka działających w Polsce przedsiębiorstw. Tymczasem systemy są wciąż modyfikowane. Wymagania środowiskowe otwierają nowy rynek przed firmami doradczymi i certyfikującymi.

Wdrażanie systemów zarządzania według standardu ISO rozpoczęto w Polsce w latach 90.

I wówczas - przynajmniej tak sądzono na początku - były skierowane głównie do małych i średnich przedsiębiorstw. Błędnie myślano, że w te systemy powinny się zaopatrywać tylko firmy biorące udział w wymianie międzynarodowej, głównie budowlane. Po kilku latach nastąpił istny boom na certyfikaty ISO - stały się w polskiej gospodarce wyróżnikiem firm nowoczesnych, solidnych i wiarygodnych.

Teraz rzadko się o mówi o ISO. Czy certyfikaty wciąż warto mieć? - Certyfikaty ISO nigdy nie były obowiązkowe, ale w niektórych sytuacjach wręcz wymagane - mówi Henryk Warkocz, prezes TÜV Nord. - Te systemy mają dzisiaj inne znaczenie, ale ciągle są powszechnie znanym, zewnętrznym, niezależnym i obiektywnym dowodem na to, że dana firma utrzymuje pewien poziom zarządzania, a ten decyduje o poziomie jakości produkcji czy usług.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ewolucja certyfiaktów - od ISO do CO2

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.59.38
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!