Groźny nietoperz

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Olgierd Wieczorek
  • Dodano: 18-12-2001 00:00

Jesienią spaceruję niezbyt ochotnie. Powodów jest kilka. Jeden z nich wisi w powietrzu. W literaturze fachowej porównuje się go do nieprzeniknionej ściany wilgoci i brudu. W ulotce propagandowej Polskiego Klubu Ekologicznego wyziera spoza domów niczym monstrualny nietoperz, a na rysunkach dzieci jawi się jako złowrogi Batman.

Smog. Zjawisko meteorologiczne, groźne, choć dawno poznane. Pierwszy wypatrzył je, jeszcze w 1905 roku, dr Des Voeux chodząc ulicami brytyjskich miast. Potem poddał je naukowej analizie i ...wyjechał z Anglii.
Nam, Polakom, smog kojarzy się nieodparcie z Londynem. Tam bowiem przez lata całe dawał się ludziom we znaki. O londyńskiej mgle pisały gazety, we mgle rozmywali się bohaterowie powieści Conan Doyle a i Dickensa. Pierwsze ofiary smogu kroniki miasta zanotowały jesienią 1909 roku. Wówczas to zmarło w ciągu zaledwie kilku godzin ponad tysiąc osób. Pół wieku później doszło do prawdziwej tragedii. W wyniku smogowej czapy straciło życie około 4 tysięcy Brytyjczyków, głównie w podeszłym wieku. Groźna sytuacja powtórzyła się jeszcze w 1962 roku. Dzięki jednak wcześniejszym ostrzeżeniom służb meteorologicznych liczba ofiar nie przekroczyła 700 osób.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Groźny nietoperz

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!