PARTNERZY PORTALU

Hutnictwo znika z Europy. To już prawdziwy armagedon

Hutnictwo znika z Europy. To już prawdziwy armagedon
Po perturbacjach pandemii i wojny przyszły horrendalne podwyżki energii i gazu. Europejski sektor stalowy znalazł się pod ścianą. fot. Shutterstock Shutterstock

Europejski sektor stalowy jeszcze nigdy nie był w tak dramatycznej sytuacji. Popyt spadł, a koszty wzrosły pchane w górę szalejącymi cenami energii.

  • Niemcy, największy unijny producent, numer 7 na globalnej liście, wyprodukowały 25,4 mln ton. Oznacza to spadek o 4,8 proc.
  • Europejskie Stowarzyszenie Stali Eurofer sygnalizuje, że dotychczasowe działania Komisji Europejskiej  nie są wystarczające, by „obniżyć ceny energii i zachować miliony miejsc pracy". Branże energochłonne wskazują, że pomógłby im CBAM, czyli graniczny podatek węglowy oraz reforma ETS, systemu handlu emisjami CO2.
  • Kondycja i odporność sektora stalowego wpływa na gospodarczą autonomię UE. Od własnej europejskiej produkcji stali zależą takie branżę jak motoryzacja, budownictwo, przemysł obronny, zdrowie i odnawialne źródła energii.

Sytuacje kryzysowe to element działania gospodarki rynkowej, a koniunkturalna, dość dynamiczna, zmienność jest naturalna dla sektora stalowego. Nigdy jeszcze negatywne czynniki i zjawiska nie występowały w takiej skali i kumulacji, o czym świadczy przede wszystkim liczba zamykanych w Europie hutniczych pieców. 

Produkcja stali na świecie spada od ponad roku. Głównym winowajcą są ceny energii i jej nośników, które rosną tak drastycznie, że nie sposób ich przełożyć na końcowe ceny wyrobów. Od jesieni trwa ograniczanie mocy produkcyjnych i wygaszanie hutniczych pieców. Ten ostatni trend znacznie w tym roku przyspieszył.

Według najnowszych danych Worldsteel w ciągu 8 miesięcy tego roku produkcja stali na świecie spadła o 5,1 proc. do 1,253 mld ton. Jedynym regionem, gdzie produkcja stali wzrosła (o 6,9 proc.), jest Bliski Wschód. W dokładnie takim samym stopniu spadła rok do roku produkcja stali w Unii Europejskiej. Wyniosła 95,3 mln ton. 

Największy spadek zanotował z oczywistych, wojennych powodów region obejmujący kraje dawnego ZSRR. Produkcja spadła tam o 18,2 proc., sięgając 59,1 mln ton. W samej Rosji, która jest na 5. miejscu wśród największych producentów stali, spadek wyniósł 5,8 proc. (48,9 mln ton). 

Numer jeden w światowym rankingu, Chiny, zmniejszyły produkcję stali o 5,7 proc. Wyniosła ona 693,2 mln ton. Indie, zajmujące w rankingu miejsce drugie, to jedyny kraj w pierwszej dziesiątce producentów, gdzie produkcja wzrosła. Wyniosła 83,5 mln ton, a więc zwiększyła się o 7,1 proc. 

Niemcy, największy unijny producent, numer 7 na globalnej liście, wyprodukowały 25,4 mln ton. Oznacza to spadek o 4,8 proc. Turcja, jeden z największych eksporterów stali do Unii Europejskiej, zanotowała jeszcze większy spadek, wynoszący 8,8 proc. (produkcja to 24,4 mln ton). 

Wojna w Europie spowodowała turbulencje, jakich świat nie widział

Oczywiście źródłem największym problemem okazała się inwazja Rosji na Ukrainę. Obydwa te kraje oraz Białoruś były dużymi dostawcami stali, zwłaszcza w formie półwyrobów, na rynek europejski. W samej Polsce import stali z tych krajów w ubiegłym roku wyniósł 3 mln ton. Biorąc pod uwagę całą Unię Europejską, tylko slabów Rosja i Ukraina sprzedały na naszym terenie ponad 4 mln ton. W ubiegłych dwóch latach dostawy z Rosji i Ukrainy stanowiły 44-45 proc. całego importu stali zbrojeniowej do Unii Europejskiej. Perspektywa dostaw z tych kierunków zniknęła w ciągu kilku dni po wybuchu wojny. 

Rosja, a także Białoruś zostały odcięte od unijnego rynku przez sankcje, a Ukraina straciła większość swoich możliwości, bo wiele hut i kopalń rudy znajduje się na wschodzie Ukrainy, więc zostały bezpośrednio lub pośrednio (przez przerwanie łańcuchów dostaw) pozbawione możliwości produkowania stali. 

Początek wojny Rosji z Ukrainą spowodował problemy z dostawami surowców nie tylko do produkcji stali, ale także wytwarzania energii. Jej ceny i tak już znacznie podniesione w ciągu kilku wcześniejszych miesięcy znowu skoczyły w górę. 

Producenci stali bardziej czy mniej oficjalnie wstrzymywali ofertowanie nowych dostaw stali, bo nie wiedzieli, w jakiej cenie powinni je sprzedawać, by „wyjść na swoje”. To z kolei wywołało falę zakupów spowodowanych obawami o przyszłość dostaw, a z drugiej strony zapewne także spekulacją nastawioną na dalszy wzrost cen. Część firm potrzebujących stali do swojej produkcji zaczęło wycofywać się z kontraktów, nie mając możliwości wywiązania się z nich lub zrealizowania ich w opłacalnej formie. 

Po kilku tygodniach sytuacja zaczęła się odwracać. Popyt na stal malał, co częściowo przypisywano nagromadzeniu przez dystrybutorów i końcowych użytkowników zapasów podczas panicznej fali zakupów, jaka ruszyła po wybuchu wojny. Pojawił się jednak inny problem – coraz częściej zaczęto mówić o spowolnieniu gospodarki czy wręcz recesji. Wyhamowała część inwestycji ze względu na niepewność, jaką zawsze niesie wojna, oddziałująca na gospodarki krajów funkcjonujących w kręgu gospodarczych i geopolitycznych powiązań.

Remontujemy, apelujemy, czekamy. Przedstawiciele branż energochłonnych piszą do UE

Późną wiosną zaczęły się pojawiać informacje o ograniczaniu zdolności produkcyjnych lub wygaszaniu pieców w hutach, nie tylko zresztą europejskich. Część z nich przerywała pracę planowo – miała remonty. Problem w tym, że coraz częściej po remoncie piec nie rusza. Zwykle producenci nie wskazują terminu, w którym mogłoby to nastąpić. Wszyscy uzależniają dalsze działania od sytuacji rynkowej. 

W połowie września szefowie 9 stowarzyszeń zrzeszających przedstawicieli energochłonnych branż przemysłu (m.in. producentów stali, nawozów, szkła) napisali list do Josefa Sikeli, ministra przemysłu i handlu Czech (obecnie sprawują prezydencję w Unii Europejskiej), w którym przedstawiają konsekwencje obecnej sytuacji na rynku energii dla tych branż.

Wskazali w nim, że Unia Europejska utraciła normalny rynek energii, czego dowodzi skok cen gazu, które na przełomie lipca i sierpnia na rynku spotowym holenderskiej giełdy TTF doszły do rekordowej wysokości 334 euro/MWh. Zaznaczyli, że to 15 razy więcej niż przed kryzysem, 10 razy więcej niż w Stanach Zjednoczonych i znacznie więcej niż w Azji. 

Taka sytuacja od dawna już prowadzi do zamykania kolejnych zakładów lub ograniczania wielkości ich produkcji. „Masowe zamykanie zakładów zwiększy zależność Unii Europejskiej od rynków trzecich w przypadku dostaw strategicznych materiałów i drastycznie zwiększy globalne emisje dwutlenku węgla” – napisali szefowie przemysłowych stowarzyszeń. 

Według nich energochłonne branże przemysłu nie mają obecnie w Europie biznesowego uzasadnienia dla dalszego prowadzenia działalności ani perspektyw pozwalających na planowanie jakichkolwiek inwestycji rozwojowych. 

Szefowie stowarzyszeń wezwali Unię Europejską „do pilnego wprowadzenia ogólnounijnych działań mających na celu ograniczenie ceny gazu ziemnego, a także działań mających na celu oddzielenie cen energii elektrycznej od cen gazu. Do tej nowej rzeczywistości należy również dostosować tymczasowe ramy pomocy państwa w sytuacjach kryzysowych”. 

Europejskie Stowarzyszenie Stali Eurofer sygnalizuje, że dotychczasowe działania Komisji Europejskiej zdaniem przedstawicieli przemysłu nie są wystarczające, by „obniżyć ceny energii i zachować miliony miejsc pracy w sektorach przemysłowych, takich jak branża stalowa, które są narażone na ostrą globalną konkurencję”. 

Eurofer uważa za mało prawdopodobne, aby te środki powstrzymały obecny trend ograniczania produkcji i czasowych zwolnień. 

– Bez szybkich działań mogą one nabrać trwałego charakteru, a UE zagroziłaby odporności krajowego sektora stalowego, który jest strategicznym atutem autonomii UE, od którego zależą kluczowe sektory niższego szczebla, takie jak motoryzacja, budownictwo, inżynieria mechaniczna, obrona, zdrowie i odnawialne źródła energii – podkreślił Axel Eggert, szef Euroferu, wzywając do ambitniejszych działań, mocniej ukierunkowanych na przemysł energochłonny.

To stowarzyszenie i np. Europejskie Stowarzyszenie Handlu Aluminium dołączyły ostatnio do ​​innych sektorów, wzywając także do stopniowego wprowadzania podatku węglowego od importu (CBAM).

UE dąży do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla netto o 55% do 2030 r. W ramach tego celu Parlament Europejski zaproponował kilka nowych przepisów. Obejmują one zmiany w systemie handlu uprawnieniami do emisji (ETS) oraz nową opłatę w ramach mechanizmu dostosowania importu emisji CO2 (CBAM).  Twierdzą wprost, że szybkie wycofywanie przydziałów bezpłatnych uprawnień do emisji dwutlenku węgla pociągnie za sobą dalsze ryzyko dla przemysłu w Europie.

Oni już wygasili piece. To dotyczy całej Europy

Firmy w UE, które w tym roku ogłosiły decyzje o wygaszeniu pieców lub nie przywróciły ich do pracy po remontach. W przypadku 4 oddziałów ArcelorMittal dotyczyło to w sumie 9 hut.

  • ArcelorMittal Spain
  • ArcelorMittal France
  • ArcelorMittal Germany
  • ArcelorMittal Poland
  • Acciaierie d’Italia
  • Arvedi
  • Dunaferr
  • Hebei Iron and Steel Serbia
  • Liberty Steel
  • Pittini Group
  • Salzgitter Group
  • Thyssenkrupp
  • US Steel Kosice
  • Vitkovice Steel

Źródło: Fastmarket 

 

×

KOMENTARZE (15)

Do artykułu: Hutnictwo znika z Europy. To już prawdziwy armagedon

  • cda 2022-11-23 17:28:37
    Na hutnictwie się nie skończy. Po prostu Europa wprowadzając sankcję i odcinając się od tanich, wschodnich źródeł energii przestała być konkurencyjna. Na własne życzenie, niestety...
  • mn 2022-11-19 19:37:26
    ale jeżeli chodzi o liczby zespolone to chyba i, a nie j
  • EWG 2022-11-13 22:55:38
    Europejska Wspólnota (braku) Węgla i Stali
  • AdamRobieSwojeISpadam 2022-11-08 10:22:19
    ZA Tuska tak nie było
    • Krasawica 2022-11-08 18:22:58
      Bo Tusk się ściskał z Putinem. A teraz Putin nie ma się z kim ściskać po zmroku w lasach smoleńskich, więc od razu strzela i morduje.
  • Rober 2022-11-08 08:48:21
    złodzieje spekulujący cenami energii , uprawnień na giełdzie + stada lobbystów pchających ue w zależność od chin ...mają was gdzieś - dla nich liczy się kasa !!!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.169.3
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!