InPost: długa droga listonosza

InPost: długa droga listonosza
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Krzysztof Orłowski
  • Dodano: 07-06-2008 00:00

Rozpoczynając dwa lata temu działalność, krakowski InPost trafił na znakomity moment, by rozpocząć konkurowanie z Pocztą Polską - strajk listonoszy. Pozyskując pieniądze z giełdy, zabezpieczył sobie środki na rozwój. Prowadzoną przez Rafała Brzoskę firmę czeka jednak jeszcze kilka lat próby.

Poczta Polska do 2013 roku ma zagwarantowany monopol na wysyłanie listów o wadze do 50 gram, oprócz tego jest właścicielem większości skrzynek pocztowych. To oznacza, że listonosz fi rmy, która chce z nią konkurować, nie może po prostu wrzucić listu do skrzynki, lecz musi go dostarczyć do rąk własnych adresata albo zostawić mu awizo. Do tego dochodzą przyzwyczajenia Polaków - każdy wie, że aby wysłać list, idzie się na pocztę (w domyśle: placówkę Poczty Polskiej). Prywatni operatorzy swoją sieć punktów dopiero muszą zbudować.

Sytuacja wyglądałaby beznadziejnie, gdyby nie kilka ale. Po pierwsze, szansą na rozwój niezależnych operatorów pocztowych jest słabość samej poczty. Po drugie, monopol, który ma Poczta Polska, coraz bardziej się kruszy. Niemały udział w tym procesie ma właśnie InPost.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: InPost: długa droga listonosza

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.47.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!