Inwestorzy na specjalnych papierach

Inwestorzy na specjalnych papierach
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Tadeusz Gańczarczyk
  • Dodano: 05-07-2009 00:00

Zarządzanie specjalną strefą ekonomiczną to dziwny biznes, który trzeba umiejscowić gdzieś między deweloperką, służbą publiczną a działalnością promocyjną. Pionierskie początki, wciąż zmieniające się warunki działania, nagłe wolty i oryginalne pomysły. W strefie, jak przekonuje Piotr Wojaczek, szef spółki zarządzającej największą z nich, nie ma rzeczy niemożliwych.

Specjalne strefy ekonomiczne (SSE) znajdują się na terenie 120 polskich miast i 145 gmin. Powstały, by połączyć potrzeby inwestorów z potrzebami regionów, w których zostały utworzone. Przez kilkanaście lat udowodniły, że to był dobry pomysł. Jedną z pierwszych i największą jest Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Spółce zarządzającej tą strefą prawie od początku prezesuje Piotr Wojaczek. Czy na początku lat 90. sądził, że po kilkunastu latach będzie zarządzał imperium gospodarczym?

Na początek improwizacja

- Przyznam, że w 1994 r. to chyba nawet nie miałem pojęcia o tym, że powstaje Ustawa o strefach. Miałem wtedy zupełnie inny problem na głowie. Borykałem się z pewną firmą transportową, która znalazła się w portfelu NFI, i podjąłem się z powodzeniem przekształcenia molocha w nowoczesną rentowną firmę - wspomina Wojaczek.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Inwestorzy na specjalnych papierach

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.40.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!