Inżynier na zagranicznym rynku pracy

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Praca i Życie
    Autor: Marcin Gazda
  • Dodano: 04-10-2009 00:00

Masz wykształcenie wyższe techniczne? Nie musisz pracować za granicą poniżej swoich kwalifikacji zawodowych

Widok polskiego inżyniera serwującego drinki w barze lub wykładającego towar na sklepowe półki nie należy do rzadkości. Część osób woli właśnie w ten sposób zarabiać na zagranicznych rynkach pracy niż zdobywać doświadczenie zawodowe w rodzinnych stronach. Jednak absolwenci kierunków technicznych mogą na obczyźnie znaleźć bardzo dobrze płatne zajęcie, odpowiadające ich wykształceniu.

- Rosnące zapotrzebowanie na inżynierów jest związane m.in. z coraz mniejszą liczbą chętnych na studia techniczne oraz z faktem, że wielu doświadczonych pracowników na skutek przemian rynkowych i zastoju w branży zmieniło swoje kwalifikacje. Brak odpowiedniej kadry nie pozwala na przyjmowanie zleceń i zwiększanie produkcji, a przez to wpływa na spowolnienie rozwoju gospodarczego - mówi Magdalena Kamińska z agencji rekrutacyjnej Obiettivo Lavoro.

Wakaty czekają przede wszystkim na inżynierów budowlanych, inżynierów kontroli jakości, inżynierów mechaników oraz inżynierów przemysłowych. Ponadto jest popyt na projektantów konstrukcji stalowych. Pojawiają się też oferty nietypowe, np. dla inżynierów ds. kryptologii. - Polacy to świetnie wykształceni fachowcy. Cenieni są przede wszystkim za zaangażowanie, sumienność oraz znakomite przygotowanie. Oprócz tego łatwo adaptują się w międzynarodowym środowisku pracy - mówi Dariusz Marszałkowski z firmy konsultingowej Kowalski Consulting Sp. z o.o.

Blisko domu czy Bliski Wschód?

Do wzięcia są etaty m.in. po drugiej stronie Odry. Wprawdzie niemiecki rynek pracy nie został jeszcze w pełni otwarty dla Polaków, ale zliberalizowano już przepisy dla osób posiadających wykształcenie inżynierskie o specjalnościach: budowa maszyn, budowa pojazdów (w tym statków) oraz elektrotechnika. Wśród rodaków sporą popularnością cieszą się propozycje zatrudnienia z Norwegii czy Wielkiej Brytanii. Chętni nie powinni mieć problemów ze znalezieniem ofert z Finlandii, Francji, Włoch, Szwajcarii, Holandii oraz Belgii. Karierę można też kontynuować m.in. w Katarze czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich. - Przez naszą agencję kandydatów poszukują najczęściej firmy brytyjskie i zachodnioeuropejskie, podejmujące się prac na Bliskim Wschodzie. Potrzebują tam odpowiednich osób do kontraktów budowlanych (np. budowa oczyszczalni, hal, fabryk) i inżynieryjnych (np. rozbudowa linii technologicznych i produkcyjnych) - wyjaśnia Kaja Wasilewska z agencji pośrednictwa pracy Jobland.pl.

Wysoko zawieszona poprzeczka

Ukończenie nawet prestiżowej uczelni o profilu technicznym to za mało, aby zdobyć etat na obczyźnie. Firmy często preferują kandydatów z określonego wydziału uczelni (np. elektrycznego) lub kierunku studiów. Obecnie najwięcej etatów przygotowano dla osób, które przepracowały w danej branży od 3 do 5 lat. Na niektóre stanowiska trzeba udokumentować nawet dziesięcioletni staż pracy. Najtrudniej jest wyemigrować tegorocznym absolwentom. - Przełożeni patrzą też na dodatkowe kursy i certyfikaty, w szczególności wystawione przez ośrodki uznawane powszechnie za dobre i wiarygodne - podkreśla Kaja Wasilewska.

Chętni nie powinni mieć żadnych problemów z obsługą komputera oraz wybranych programów (np. AutoCAD, Visio i DMS).

Większość firm oczekuje od kandydatów bardzo dobrej znajomości języka angielskiego lub/i języka lokalnego (np. niemieckiego, francuskiego) zarówno w mowie, jak i piśmie. - Międzynarodowe koncerny, w których inżynierowie pracują w kilkuosobowych zespołach, kładą nacisk na zdolności komunikacyjne - mówi Marcin Węgier z agencji rekrutacyjnej GlobalForce.

Sto pytań do...

Przyszli emigranci powinni przygotować szczegółowe CV lub wypełnić formularz zgłoszeniowy. Zazwyczaj trzeba też okazać referencje od byłych, ewentualnie obecnych przełożonych. Wszystkie dostarczone dokumenty są drobiazgowo analizowane i weryfikowane. - Na inżynierach spoczywa duża odpowiedzialność, dlatego proces rekrutacji jest dokładniejszy niż w przypadku innych stanowisk. Zdarza się, że najpierw kandydat zostaje zaproszony na spotkanie z przedstawicielem pracodawcy w Polsce, a później z przełożonymi w siedzibie firmy, np. w Holandii - mówi Dariusz Marszałkowski.
W takim przypadku potencjalny pracownik nie ponosi żadnych kosztów związanych z przejazdem, zakwaterowaniem oraz pobytem w obcym kraju. - Z każdym kandydatem przeprowadzana jest rozmowa dotycząca doświadczenia i umiejętności zawodowych, ale także jego oczekiwań wobec pracodawcy - mówi Kaja Wasilewska.

Warto wziąć pod uwagę fakt, że koncerny szukają inżynierów gotowych do podjęcia zatrudnienia na stałe, a nie na kilka miesięcy.

Fortuna na wyciągnięcie ręki

- W kraju średnia wysokość zarobków inżynierów wynosi od 3 do 9 tys. zł brutto. Za granicą płace są wyższe - informuje Magdalena Kamińska.

U zachodnich sąsiadów można otrzymać 65-80 tys. euro (268-330 tys. zł) brutto rocznie. W Danii przedsiębiorstwo działające w branży lotniczej oferuje pensje od 24 tys. koron duńskich (13 tys. zł) brutto miesięcznie. Na norweskim rynku pracy wynagrodzenia dla inżynierów rozpoczynają się przeważnie od 300 tys. koron norweskich (141 tys. zł) brutto rocznie, a dochodzą do 450-500 tys. koron norweskich (211,5-235 tys. zł) rocznie. Nad Tamizą zarobki wahają się od 30 do ok. 100 tysięcy funtów (137,7-459 tys. zł) brutto rocznie. - Jak to bywa na stanowiskach inżynierskich i menedżerskich, stawki są zazwyczaj negocjowane indywidualnie. Wiele zależy więc od firmy, branży, a także kwalifikacji i doświadczenia zawodowego danego kandydata - zauważa Kaja Wasilewska.

Doświadczenie, które zaprocentuje

Jednak inżynierów przyciągają nie tylko wysokie płace. - Równie ważnym, a czasem nawet ważniejszym powodem poszukiwania pracy za granicą jest dostęp do know-how. Przedsiębiorstwa, np. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, inwestują w badania zdecydowanie więcej niż podmioty działające w Polsce, więc rodacy dostrzegają możliwości szybszego rozwoju zawodowego - mówi Marcin Węgier.

Pracodawcy proponują pomoc w przeprowadzce, darmowe kursy językowe oraz atrakcyjne pakiety socjalne. Często zapewniają też zakwaterowanie, samochód służbowy, a także opłacają podróż z/do rodzinnego kraju na urlop. - Uczestnictwo w międzynarodowych przedsięwzięciach pozytywnie wpływa na podniesienie kompetencji i zwiększa szansę na znalezienie ciekawej pracy już po powrocie do ojczyzny - podsumowuje Magdalena Kamińska.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Inżynier na zagranicznym rynku pracy

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.114.32
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!