Janusz Śniadek: wsadzimy nos w nie swoje sprawy

Janusz Śniadek: wsadzimy nos w nie swoje sprawy

Do prywatyzacji podchodzę ostrożnie, ale... bez żadnych uprzedzeń. Dla mnie podstawowym kryterium jest to, czy utrzymane zostają miejsca pracy. Jeśli prywatyzacja ma się wiązać z likwidacją źródeł utrzymania dla ludzi, to jesteśmy przeciw. Rozmowa z Januszem Śniadkiem, przewodniczącym NSZZ „Solidarność”.

– Czy poparcie przez „Solidarność” w wyborach prezydenckich Lecha Kaczyńskiego to dla związku był kredyt zaufania czy raczej kredyt inwestycyjny? Ten ostatni – przypomnę – musi być spłacony.

– Nie wpiszę się w alternatywę, którą pan przed chwilą przedstawił. To nie jest kwestia albo, albo. Chciałbym z całą mocą powiedzieć, że poparcie dla Lecha Kaczyńskiego to jest w naszym odczuciu głos związku w niezwykle doniosłej dyskusji, która toczy się w naszym kraju. Ta dyskusja toczyć się będzie jeszcze długo, bo chodzi przecież o odpowiedź na pytanie, jakiej Polski chcemy. Udzielając tego poparcia mówiliśmy Kaczyńskiemu, że opowiadamy się za Polską solidarną, za dochowaniem wierności ideałom „Solidarności”, co było szczególnie potrzebne w roku obchodów jubileuszu 25-lecia jej powstania. To, że nasz głos potem ginął w powstałym szumie, wzmagających się emocjach... to nie była już nasza wina. Trochę szkoda, że zginęła nasza intencja, która legła u podstaw tego poparcia.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Janusz Śniadek: wsadzimy nos w nie swoje sprawy

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.221.156
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!