Magnaci Wschodu: Władimir Lisin z dala od świata

Magnaci Wschodu: Władimir Lisin z dala od świata
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Irina Nowochatko
  • Dodano: 21-08-2008 00:00

Zaczynał jako hutnik. Dziś jest jednym z czołowych graczy rosyjskiego rynku stalowego. Unika dziennikarzy i trzyma się z dala od polityki. Umacnia swoje imperium i oddaje się ulubionym rozrywkom.

W młodości zaczął uprawiać strzelectwo. Dziś jest sponsorem rosyjskiej reprezentacji strzeleckiej, którą w całości utrzymuje. Trenuje w Podmoskowiu, w prywatnym klubie sportowym "Lisia Nora", który sam zbudował. Nazwa klubu pochodzi od nazwiska biznesmena, które odzwierciedla swoistą żywotność jego natury. Oligarcha nie wyobraża sobie życia bez strzelania do rzutków i polowania.

Do "Lisiej Nory" przyjeżdżają mistrzowie sportów strzeleckich i myślistwa. A hojny gospodarz klubu nie skąpi grosza na nagrody, którymi obdarza zwycięzców. Do podmoskiewskiej rezydencji przedsiębiorcy zaglądają także przyjaciele-oligarchowie, dla których właściciel organizuje wystawne przyjęcia. Mówi się, że wydatek rzędu dziesięciu milionów dolarów z okazji urodzin dla Władimira Lisina nie stanowi żadnego problemu.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Magnaci Wschodu: Władimir Lisin z dala od świata

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.40.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!