PARTNERZY PORTALU

Na kryzys dobra jest ucieczka do przodu, a nie odwrót

Na kryzys dobra jest ucieczka do przodu, a nie odwrót
Polska wciąż stoi węglem, świadczy o tym nasz miks energii. Trend odchodzenia od energetycznego wykorzystania tego paliwa jest jednak oczywisty i nieodwracalny Shutterstock

Postulat powrotu do „starej energetyki” – zakładający rozbudowę węglowych mocy wydobywczych i wytwórczych – to – zdaniem Janusza Steinhoffa – ekonomiczny absurd.

  • Powrót do energetyki węglowej nie zapewni w dłuższej perspektywie bezpieczeństwa energetycznego państwa, zaś znacząco obniżymy konkurencyjność polskiej gospodarki i poziom życia obywateli – twierdzi Janusz Steinhoff, były minister gospodarki.
  • Dwie dekady czekania na decyzję o polskim atomie to, jego zdaniem, kompromitacja polskiej klasy politycznej. Na plus obecnie rządzącym Steinhoff zapisuje fakt, że w końcu ją podjęli.
  • Z górnictwem żegnamy się według byłego wicepremiera ze Śląska, "w sposób cywilizowany". Bez przymusowych zwolnień czy upadłości kopalń.

Na fali aktualnych perturbacji z zaopatrzeniem w węgiel podniosły się głosy, jakoby decyzja o likwidacji mocy wydobywczych w polskim górnictwie była błędna. Opinie te wygłaszają nie tylko – co poniekąd zrozumiałe – związkowcy, ale także uchodzący za autorytety w swoich dziedzinach naukowcy skoncentrowani na problemach technicznych z całkowitym pominięciem ekonomii. Tezę tę powielają bezkrytycznie niektóre media, wykorzystują ją chętnie populistyczni politycy.

Polska nadal węglem stoi? Ostatni taki miks energii, ostatni taki kraj w Europie

Że górnictwo węgla jest, jak się nas przekonuje, nadal polskim atutem – to kolejny absurd. W ostatnich 30 latach (1990-2020) dopłaciliśmy bowiem do tej branży 135 mld złotych, przy czym tylko w okresie 2007-2015 pomoc publiczna obejmująca m.in. transfery do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na finansowanie górniczych emerytur wyniosła 65,7 mld złotych.

W tym czasie branża wpłaciła do budżetu z tytułu podatków i opłat kwotę 64,5 mld złotych, co oznacza, że per saldo otrzymała z budżetu o 1,2 mld zł więcej, niż wyniosły jej wszystkie należności publicznoprawne!

Przypomnijmy zatem: Polska jest ostatnim krajem w Europie, gdzie wciąż na relatywnie dużą skalę wydobywa się węgiel, a wykorzystujące go elektrownie mają znaczący, ponad 70-proc. udział w miksie energetycznym naszego kraju.

By być dobrze zrozumianym: nie dezawuuję ciężkiej i niebezpiecznej pracy górników ani osiągnięć branży, która w powojennej historii polskiej gospodarki odegrała ważną rolę, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne, będąc źródłem dewiz w czasach, gdy innych ich źródeł było niewiele. 

"To nie Unia Europejska, której jesteśmy członkiem, każe nam likwidować kopalnie"

Trzeba jednak chodzić po ziemi. Świat, a szczególnie Europa, konsekwentnie odchodzi od energetycznego wykorzystania węgla. Jednak to nie Unia Europejska, której jesteśmy członkiem, każe nam likwidować kopalnie. Przeciwstawianie UE, która jakoby niszczy nasze górnictwo, polskiemu społeczeństwu to polityczna nieuczciwość. Jako kraj członkowski dobrowolnie zobowiązaliśmy się bowiem do respektowania prawa dotyczącego pomocy publicznej, które służy ochronie konkurencji na wolnym rynku. 

Jako Europejczycy podjęliśmy słuszną polityczną decyzję o rezygnacji z importu gazu, ropy i węgla z Federacji Rosyjskiej. Odpowiedź demokratycznego świata na imperialną ekspansję, realizowaną przy pomocy metod, jakie mamy w pamięci z czasów nazistowskich Niemiec i II wojny światowej, musiała być jednoznaczna. Szkoda tylko, że nie zostawiliśmy sobie, jak inne kraje Europy, czasu na dostosowanie ani nie przewidzieliśmy skutków tej decyzji dla odbiorców komunalnych czy problemów logistycznych z importem węgla. 

Doraźnym efektem sankcji są zjawiska kryzysowe, wysokie ceny paliw, w tym węgla. Substytucja tego importu jest koniecznym i pilnym zadaniem, ale odpowiedzią na energetyczno-surowcowy kryzys nie jest powrót do dominacji węgla, lecz ucieczka do przodu. Czyli wsparcie procesów przebudowy naszego miksu energetycznego – rozwoju OZE i energetyki jądrowej, redukcja energochłonności i zwiększenie efektywności energetycznej.

Teorii o rzekomej przyszłości górnictwa nie można budować w oparciu o aktualnie absurdalnie wysokie ceny tego paliwa. 360 dolarów za tonę? To przecież nie potrwa długo, ponieważ zapotrzebowanie na węgiel w dłuższej perspektywie będzie nieuchronnie spadać. 

Mogliśmy już mieć dodatkowo ok. 6 GW mocy w generacji wiatrowe. Przeszkodziła polityka

Bezpieczeństwo kraju trzeba oprzeć na źródłach odnawialnych i energetyce jądrowej. Mogliśmy już mieć – gdyby nie decyzja polityczna podkopująca fundamenty tej branży – dodatkowo ok. 6 GW mocy w generacji wiatrowej. W kilka lat wybudowaliśmy (prywatni inwestorzy i biznes) przy regulacyjnym wsparciu rządu 10 GW mocy w fotowoltaice. To pokazuje potencjał, którego wciąż nie umiemy w pełni wykorzystać.

20 lat temu zdecydowaliśmy, że Polska ma rozwinąć energetykę jądrową. Dwie dekady czekania na decyzję to kompromitacja polskiej klasy politycznej. Na plus obecnie rządzącym zapiszmy, że w końcu ją podejmują.

Z górnictwem żegnamy się więc w sposób cywilizowany. Nie będzie tak jak do tej pory przymusowych zwolnień czy upadłości kopalń. Ale nie można w imię populistycznych pobudek, mając w głowie realia gospodarki centralnie sterowanej, kwestionować generalnego kierunku koniecznych zmian zaplanowanych w przyjętym przez rząd, związki zawodowe programie przeobrażeń branży do 2049 roku, kiedy to ostatecznie mamy zrezygnować z wydobycia węgla.

Tekst pochodzi z nr. 3/2022 Magazynu Gospodarczego Nowy Przemysł

 

×

KOMENTARZE (19)

Do artykułu: Na kryzys dobra jest ucieczka do przodu, a nie odwrót

  • Merklowa Anielcia 2022-11-14 11:22:19
    Tęsknię do czasów, kiedy na mój Befehl moi wasale niszczyli Polskę skuteczniej niż czołgi Guderiana i Luftwaffe Goeringa.
  • Zyzio 2022-11-14 08:59:33
    OK, tylko gdzie jest przód a gdzie tył? Modny i promowany klimatyzm ekonomicznie jest szaleństwem i nijak się ma do naturalnym procesów które zachodzą od mld lat na ziemi
  • Ziutek 2022-11-14 06:46:17
    Tak trzeba branży tłumaczyć fakty fakty fakty.
  • energetyk 2022-11-13 18:29:28
    Steinhoff - tobie sprzedawczyku już dziękujemy! Bo przez min. TWOJE decyzje płacimy dzisiaj za energię absurdalne ceny! I nie mamy ŻADNEGO zabezpieczenia jako PAŃSTWO POLSKIE! Bo własnych źródeł JUŻ nie ma, a Niemcy nie będą nam sprzedawać energii ze SWOICH elektrowni WĘGLOWYCH!!!
  • Ziutek 2022-11-13 15:10:26
    Zwąchole napisali umowę gwarantującą korytko + przedstawiciele nierządu podpisali z pełną świadomością że absurd do 2049 roku nie przejdze i dali sobie z tematem na wstrzymanie, potrzebą chwili i spokoju przedłużyli partyzancko bez zgody ue ustawę górniczą i mają sieroty po komunie głęboko w czarnej dziurze. Trzeba mieć klepki przestawione żeby nie dostrzegać że problemem nie jest ue czy ets, a koszty wydobycia na śląsku. Ci co na urlopy górnicze czy odprawy się załapali będą w jakimś stopniu wygrani, a z drugiej strony będą też Ci dla których już na takie futrowanie poprostu nikt nie pozwoli i będą traktowani jak zwykli pracownicy z odrawami KP. Przykre to ale stanie się to szybciej niż się wielu zdaje i realia dotrą do ostatniego bastionu komuny w naszym kraju. Bo czy górnik to lepszy obywatel?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.169.3
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!