Najwięcej zarabia się na handlu

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Jerzy Dudała
  • Dodano: 11-09-2001 00:00

Rozmowa ze Zbigniewem Jakubasem, prezesem firmy Multico Sp. z o.o., wiceprezydentem Konfederacji Pracodawców Polskich

- Jakie były początki Pańskiej kariery?
- To był 1978 rok. Po skończeniu Wydziału Energetycznego częstochowskiej Politechniki miałem trzyletni nakaz pracy. Zacząłem więc pracować jako nauczyciel w Zespole Szkół przy ul. Limanowskiego w Warszawie. Miałem 22 godziny tygodniowo pracy i dużo czasu na rozglądanie się za czymś innym. Po roku przepisy się zmieniły i ustał nakaz odpracowywania uczelni. W roku 1984 założyłem z partnerem z Wiednia firmę polonijną Ipaco. Zajmowaliśmy się między innymi konfekcją i produkcją komputerów. Dostarczaliśmy sprzęt dla różnych instytucji. To była bardzo ciekawa i dochodowa branża. Zarabialiśmy na komputerach długo przed boomem informatycznym. Później, w roku 1989 uruchomiłem firmę Multico. A jeszcze dwa lata wcześniej wspólnie z kolegą zalożyliśmy firmę handlującą na dużą skalę jeansem oraz kasetami wideo i audio. Początki Multico też związane są z branżą konfekcyjną. Kupiłem fabryki, które zbankrutowały w Danii i Finlandii. Przeniosłem je do Polski, jeden zakład postawiłem w Mosinie, a drugi w Warszawie. Następnie fabrykę w Mosinie odsprzedałem koledze. Działa ona do dziś pod nazwą Baccara. Zdecydowałem też, że Multico odejdzie z branży konfekcyjnej. Uznałem, że jedna firma konfekcyjna - czyli Ipaco - wystarczy. Ponadto w Warszawie dziesięć lat temu trudno było pozyskać pracowników. Zatrudnienie szwaczki kosztowało w stolicy trzy razy więcej niż w pozostałych częściach kraju.
- Dobrze się Panu wiodło, skoro kupił Pan dwie fabryki w Europie Zachodniej.
- Najwięcej zarabia się na handlu. Mówię tak, choć sam jestem inżynierem i zawsze pociągał mnie przemysł, maszyny. Fabryka wody mineralnej, którą w szczerym polu uruchomiłem w Krynicy, jest naprawdę imponująca. W zakładzie pracują urządzenia najnowszej generacji i nic więcej wymyśleć tam nie sposób. W międzyczasie, w drugiej połowie lat 80. firmy Multico i Ipaco handlowały mlekiem w proszku i kazeiną. Kupowaliśmy mleko w Polsce, na Ukrainie i Białorusi, a później eksportowaliśmy je do Austrii i Niemiec. To były duże pieniądze na tamte czasy. Moją polityką jest ciągłe reinwestowanie. Nie odkładam pieniędzy, gdyż to nie leży w mojej naturze.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Najwięcej zarabia się na handlu

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.221.156
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!