Nie wierzę w rewolucje - twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz. Z marszałkiem Sejmu rozmawia Jerzy Dudała.

Nie wierzę w rewolucje - twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz. Z marszałkiem Sejmu rozmawia Jerzy Dudała.

Nie wierzę w rewolucje, bo zjawiska społeczne są zbyt złożone, żeby wystarczyło proste rozwiązanie. Potrzeba wiedzy, profesjonalizmu i cięzkiej, konsekwentnej pracy - rozmowa z Włodzimierzem Cimoszewiczem, marszałkiem Sejmu

Po spotkaniu, które 19 kwietnia zaaranżował prezydent Aleksander Kwaśniewski, media poinformowały, że po okresie stania z boku wreszcie się Pan ożywił. Czy to oznacza, że Pańskie plany wycofania się z polityki są już nieaktualne?

– Te komentarze, na które się pan powołuje, nie są wystarczającą podstawą do tego, by wyciągać jakieś daleko idące wnioski. Staram się zachować dystans zarówno w stosunku do codziennych problemów mojego środowiska politycznego, jak i utarczek międzypartyjnych. I jak sądzę nic się w tej kwestii nie zmieniło. Natomiast wybory – niezależnie od tego czy odbędą się w czerwcu, czy we wrześniu – są coraz bliżej. A moje środowisko polityczne, czyli lewica, znajduje się w kiepskim stanie, jest podzielone. I ma bardzo słabe poparcie społeczne, co jest w sporym stopniu zasłużone. To bowiem kara za rozmaite błędy. Jednakże w jakimś stopniu ta negatywna opinia jest niesprawiedliwa, gdyż nie uwzględnia dokonań lewicy. Dlatego stale podkreślam, że jedyne racjonalne zachowanie powinno zmierzać w kierunku próby utworzenia wspólnej oferty wyborczej. W przeciwnym razie środowisko lewicy może nie być reprezentowane w przyszłym parlamencie. Byłoby to oczywiście przykre doświadczenie dla polityków lewicy. Natomiast istotne jest coś innego. A mianowicie to, że taki scenariusz oznaczałby znaczące osłabienie reprezentatywności przyszłego parlamentu w stosunku do rzeczywistego obrazu naszego społeczeństwa. Ludzie mają bowiem różne poglądy. W naszym społeczeństwie – mimo różnorodnych, pozytywnych zmian – jest wiele trudnych, nierozwiązanych problemów socjalnych. I to są, przyjnajmniej w tradycji europejskiej, naturalne warunki, sprzyjające istnieniu i działaniu lewicy. Polska lewica popełniła wiele błędów i jej sytuacja jest nadzwyczajnie trudna. Ale powinna wpłynąć na uzewnętrznienie się – pozostającego na przyzwoitym poziomie – naturalnego poparcia dla tej opcji politycznej.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Nie wierzę w rewolucje - twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz. Z marszałkiem Sejmu rozmawia Jerzy Dudała.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.59.38
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!