Ostatni gasi piec? Europejskie hutnictwo walczy o przetrwanie

Ostatni gasi piec? Europejskie hutnictwo walczy o przetrwanie
Czy europejskie hutnictwo - od lat pod presją unijnych regulacji klimatycznych - uniesie dodatkowy ciężar pandemii? Fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Piotr Myszor
    Piotr Myszor
  • Dodano: 01-10-2020 13:15

1 października został ustanowiony Europejskim Dniem Działania dla Sektora Stalowego. Koronawirus mocno uderzył w osłabiony jeszcze poprzednim kryzysem przemysł stalowy w Unii Europejskiej. Perspektywy nie są dobre – koronawirus nie odpuszcza, a reszta świata podnosi się szybciej niż my.


  • W Unii Europejskiej zapotrzebowanie na stal w roku 2019 spadło o 5,6 proc. Kolejny rok miał być rokiem odbicia, a stał się początkiem kolejnego kryzysu, zwłaszcza biorąc pod uwagę siłę, z jaką koronawirus uderzył w motoryzację.
  • Wiele pakietów antykryzysowych zakłada zwiększenie inwestycji m.in. infrastrukturalnych, co pomoże ożywić sektor budowlany. Opłata wyrównawcza (tzw. cło węglowe) ma wspomóc europejskich producentów stali w nierównej walce z konkurencją.
  • Skracanie łańcuchów dostaw i ich dywersyfikacja to szansa dla przemysłu stalowego w naszej części Europy. Odbiorcy po lekcji pandemii mogą wybierać dostawców bliższych, a niekoniecznie tańszych.


Co jeszcze spotka europejskie hutnictwo? – chciałoby się nieco dramatycznie zapytać. Do ciężkich warunków funkcjonowania branży stalowej w Europie doszedł czynnik, którego nikt nie przewidział.

Czytaj też: Hutnicy w obronie branży i miejsc pracy. Będzie akcja

– Pracując w ArcelorMittal, przeżyłem już dwa duże kryzysy, ale tak poważnego jak obecny jeszcze nie – stwierdził Tomasz Ślęzak, dyrektor energii i ochrony środowiska, członek zarządu spółki ArcelorMittal Poland. W lutym przemysł stalowy jeszcze był globalnie na plusie, choć w przypadku samej Unii Europejskiej spadek produkcji stali był już dziewięcioprocentowy w porównaniu z rokiem 2019. W marcu dołowali już wszyscy „wielcy”, z Chinami włącznie.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (12)

Do artykułu: Ostatni gasi piec? Europejskie hutnictwo walczy o przetrwanie

  • mike 2020-10-04 17:40:04
    My studzimy a chińczyk już rozgrzewa
  • Lolek Varaible 2020-10-02 21:40:54
    Białoruski BMZ, ruski Red October, Petrostal, Serov i reszta postsowieckiego sci-er-wa typu De SS , etc zalewa EU tanią stalą. To proste gdy nie płaci się: ZUS, za prąd, CIT, etc..... I po cholerę nam UE, która zajmuje sie ELŻIBITI .... pod czas gdy wróg dyma nas jak Robert B swojego kolesia....
  • mysz 2020-10-02 07:56:18
    Ja się pytam !!! gdzie są zwiazki w Hutach !!
    • maciek 2020-10-03 11:13:01
      Związki w Hutach siedzą na dobrych stołkach nie muszą pracować więc nie podskakują Pracodawcom
  • antybolszewik 2020-10-01 18:40:40
    Widać że stada ruskich troli już są w akcji. Putin też by chciał naszego wyjścia z UE i szybkiego lądowania pod ruskim butem jak Białoruś i Ukraina. Dlatego dla ruskich troli zbir jest lepszy od UE.
    • Łukasz 2020-10-02 08:34:08
      Tylko dla niedorozwoja jeśli ktoś gardzi szkopska unia czyli 4 rzeszą jest prorosyjski nic bardziej mylnego młody trolku to nie unia europejska daje nam suwerenność ona nam ją odebrała. I chyba zapomniałeś że jesteśmy w NATO.
  • Bolszewik 2020-10-01 17:17:54
    W dyskusji o górnictwie brakuje poruszenia tematu LIKWIDACJI PRZEMYSŁU W POLSCE. Takie ceny spowodują, że wszelka produkcja przestanie być opłacalna, nie mówiąc już o cenach mieszkań i najmu. Nie będzie zatem ani hut ani cementowni ani rafinerii ani zakładów azotowych. Nie kupimy już diesla, benzyny ani LPG. Zostaniemy zobligowani do kupna/najmu elektryków. Będziemy zdani wyłącznie na import. W razie konfliktu/pandemii zostaniemy z ręką w nocniku. Nie musimy być w UE za wszelka cenę. Z resztą Polska nigdy nie była w centrum kultury zachodniej. Natomiast mentalnie jesteśmy wschodem i bliżej nam do Rosji, Białorusi i Ukrainy. Naszym błędem była utrata rynków wschodnich po 1989 roku.
    • Czekista 2020-10-01 17:35:59
      Bolszewik, puknij się w łeb, rynek wschodni to brał od nas masowo towary, za które nic nie płacił. A jak brali za darmo statek zbudowany w Stoczni Szczecińskiej to przy okazji pół stoczni potrafili okraść okradli i do ładowni zapakować wsio co im w łapy wpadło. Wypływali rano bo przez całą noc szabrowali, a nasza władza przymykała tylko na to oko.
      • Bolszewik 2020-10-01 20:46:29
        Wy tam z OGPU tępi jesteście albo jesteście sabotażystą. Jak przyjdzie co do czego, to nie skręcicie zwykłej śrubki, nie mówiąc już o produkcji tanków. Bo wszystko "Made in China".
    • Piotr 2020-10-01 17:40:04
      Oczywiście, tylko skąd wziąć Łukaszenkę?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.26.60
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!