Piechota: następcy będzie łatwiej

Piechota: następcy będzie łatwiej

Gdy słyszę polityków Platformy grzmiących na temat oszczędności w administracji, w funkcjonowaniu struktur państwa, to mam skojarzenia z dawnymi czasami, z programem oszczędności generała Kiszczakia - rozmowa z Jackiem Piechotą, byłym ministrem gospodarki.

– Jakby Pan podsumował swe urzędowanie na stanowisku ministra gospodarki? Jaki jest „bilans zamknięcia” ministra Jacka Piechoty, co się udało zrealizować, a czego nie?

– Uff, wzdycham, bo jest problem w wielości przedsięwzięć, które realizowało Ministerstwo Gospodarki. Gdybym miał się skoncentrować na najważniejszych, to z pewnością nie mógłbym pominąć programów restrukturyzacji sektorów przemysłu ciężkiego. Przed czterema laty znalazłem się w sytuacji gaszącego pożary, zatem według niektórych zasłużyłem na miano ministra od spraw beznadziejnych. W kiepskiej sytuacji były spółki węglowe, de facto w upadłości były cztery polskie huty, upadła Stocznia Szczecińska, upadłość groziła też FSO, które praktycznie było bankrutem.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Piechota: następcy będzie łatwiej

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.40.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!