"Pożarowa”, faza koronakryzysu za nami. Co dalej?

"Pożarowa”, faza koronakryzysu za nami. Co dalej?
Sektor automotive na skutek zerwania łańcuchów dostaw bardzo ucierpiał w pierwszym okresie pandemii. Fot. PTWP (Michał Oleksy)
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Oskar Filipowicz
    Oskar Filipowicz
  • Dodano: 05-07-2020 08:00

W pierwszej, „pożarowej”, fazie koronakryzysu polska przedsiębiorczość zareagowała jak wszyscy - nerwowo. Potem było już lepiej, przeważnie racjonalnie, elastycznie i odpowiedzialnie. Pojawiła się potrzeba współdziałania i solidarności biznesu.

  • Od refleksji nad tym, co się stało, polski biznes szybko przechodził do prostych wskazań: „analiza sytuacji, wyjście ze schematu, przemodelowanie spółki - chodzi o to, by ocalić to, co firma osiągnęła przez lata”.
  • Informować, radzić, kojarzyć ze sobą tych, którzy mogą sobie nawzajem pomóc. Propagować dobre praktyki, opierając się przy tym na zasadach zaufania i odpowiedzialności - to idea projektu EEC Defence.
  • Z inicjatywą, mającą na celu obronę gospodarki, wolnego rynku, standardów i wartości, na których zbudowano polski sukces ostatnich trzech dekad, wyszła Grupa PTWP, organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego i wydawca portali gospodarczych, m.in. WNP.PL.
Pierwsze tygodnie lockdownu były - także dla biznesu - jak zderzenie ze ścianą. Dla niektórych branż administracyjne restrykcje związane z pandemią oznaczały całkowite odcięcie od przychodów przy stałych kosztach. Rozpoczęła się „walka o płynność” - najpierw nerwowa, oparta na szybkich i głębokich cięciach i redukcjach. Potem bardziej konsekwentna, choć do dziś prowadzona pod silną presją i przy niedostatku informacji o tym, jak będzie wyglądał proces odmrażania gospodarki.

Mocniejsi razem

Szybko pojawiły się mniej lub bardziej spontaniczne inicjatywy służące ujęciu obronnej energii przedsiębiorców w ramy zorganizowanej samopomocy. Odnalazły się w roli koordynatorów - co naturalne - organizacje samorządu gospodarczego. Ale nie tylko one.

Z inicjatywą „mającą na celu obronę gospodarki, wolnego rynku, standardów i wartości, na których zbudowano polski sukces ostatnich trzech dekad” wyszedł organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego i wydawca portali gospodarczych, Grupa PTWP.

„Współpraca, solidarność, otwartość, umiejętność łączenia wysiłków dla wspólnego celu zawsze były atutami największej imprezy gospodarczej centralnej Europy. Teraz, kiedy nasze życie zostało podporządkowane walce z pandemią, kiedy wiele branż dotykają ograniczenia i niedowład, a dominantą najbliższej przyszłości pozostaje niepewność, przychodzi czas na zastosowanie tych kongresowych wartości w ekstremalnym otoczeniu”. To fragment programowej deklaracji mówiącej o celach projektu pod nazwą EEC Defence - Razem bronimy gospodarki.

- Chcemy połączyć siły, by wspierać się w trudnym czasie i wspólnie przejść ciężką próbę - deklaruje prezes Grupy PTWP i inicjator EEC, Wojciech Kuśpik. - Chcemy kojarzyć ze sobą tych, którzy zamierzają i mogą sobie nawzajem pomóc. Propagować dobre praktyki, opierając się przy tym na zasadach zaufania i odpowiedzialności.

W walce z dezorientacją

Wśród podmiotów zaangażowanych w tej projekt znalazły się znane i renomowane firmy z sektora energii, największe podmioty branży budowlanej, potentaci przemysłu spożywczego, maszynowego, duże banki, doradcy biznesowi, ale także przedstawiciele samorządu gospodarczego i terytorialnego.

Brak rzetelnej informacji, izolacja, zagubienie, niepewność przedłużają czas gospodarczego wyhamowania i spodziewanej recesji. W chaos i dezorientację pierwszych tygodni lockdownu animatorzy cyklu próbowali wprowadzić porządek. W błyskawicznym tempie - m.in dzięki interakcji z czytelnikami portali PTWP - powstał raport „Gospodarcze efekty epidemii koronawirusa - planowane działania przedsiębiorstw w II kwartale 2020 roku” firmy BCMM.

- Mamy dziś kryzys, z jakim nikt z nas nie miał dotąd do czynienia. Wyniki naszego badania mogą wskazać model myślenia większości, pozwolić na porównanie własnych decyzji z decyzjami innych przedsiębiorców, a więc stworzyć obraz rynku, jakiego możemy się spodziewać w nadchodzącym kwartale – komentowała Mira Fronczek, prezes zarządu instytutu badawczego BCMM - badania marketingowe.

Czytaj więcej: Ograniczają inwestycje i tną koszty. Koronawirus namieszał w planach przedsiębiorców

W połowie maja udało się powtórzyć badanie, dzięki czemu zyskaliśmy ujęcie dynamiczny pokazujące, jak zmieniała się sytuacja i reakcje biznesu. Nie wahaliśmy się tą wiedzą szeroko dzielić. Wyniki badania poddawaliśmy od razu ocenie ekonomistów, przedstawicieli samorządu gospodarczego i praktyków biznesu.

- Przedsiębiorcy wylali tradycyjne żale, ale, moim zdaniem, to nie są działania dziś najistotniejsze. Ważne jest, żeby nie było biurokracji przy udzielaniu pomocy - oceniał prof. Witold Orłowski z Akademii Finansów i Biznesu Vistula i Politechniki Warszawskiej, antycypując niejako problemy z tarczami antykryzysowymi.

- W Polsce lockdown, wbrew temu, co widać w telewizji czy w internecie, jest stosunkowo łagodny. Mamy zamrożone niecałe 30 proc. gospodarki. Produkcja, budownictwo, transport, to wszystko funkcjonuje. Pieniądz nie krąży tak jak wcześniej, ale krąży. Nie ma całkowitego zerwania łańcuchów produkcji, jak we Włoszech czy Hiszpanii. Jest łagodniej niż we Francji czy w Niemczech - zwracał uwagę Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Czytaj więcej: Kryzys przynosi także pozytywne zmiany. Wcześniej polskie firmy o tym nie myślały

- Stworzyliśmy rzeczywistość, którą możemy porównać do skonstruowania samochodu bez hamulców, bez poduszek bezpieczeństwa. Dodajemy gazu, jedziemy coraz szybciej. No i nagle niespodziewanie wyrasta nam przeszkoda. Nasza prowzrostowa jazda bez zabezpieczeń kończy się kryzysem, jakiego świat nie znał - tak brzmiała diagnoza prof. AWSB dr hab. Barbary Piontek, zastępcy prezesa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Przedstawiciele KSSE, największej w kraju specjalnej strefy ekonomicznej, informowali o działaniach podjętych dla wsparcia i ochrony inwestorów.

Jak reagują inni

Pierwsze reakcje bywały nerwowe, niekiedy wymagały szybkiej refleksji i rewizji. Wirus dotknął wszystkich, ale niejednakowo silnie. Przy braku standardów, w chaosie informacyjnym pomagała wiedza o tym, jak zachowują się inni - także właściciele i menedżerowie dużych firm o skomplikowanej strukturze. Od refleksji nad tym, co się stało, szybko przechodziliśmy do potrzebnych prostych wskazań: „analiza sytuacji, wyjście ze schematu, przemodelowanie spółki - chodzi o to, by ocalić to, co firma osiągnęła przez lata”.

- Na dzisiaj wstrzymaliśmy wszystkie inwestycje, po to, żeby w pierwszej kolejności chronić gotówkę - informował „z frontu” prezes Grupy LPP, Marek Piechocki. - Realizujemy tylko te projekty, które przynoszą nam korzyści od razu. W tej chwili zainwestowaliśmy w przezbrojenie centrum dystrybucyjnego, które było dostosowane do wysyłki towarów do stacjonarnych sklepów, a już dzisiaj zaczęło działać jako tzw. fulfillment center, które zajmuje się realizacjami dla sklepu internetowego. Kontynuujemy też te inwestycje, których stan realizacji jest na tyle zaawansowany, że nie ma sensu ich zamykać.

Nowa rzeczywistość kształtowała się na naszych oczach. Padały ważne, oczekiwane przez rynek, deklaracje.

- Celem naszych działań w bieżącej sytuacji gospodarczej w Polsce jest umożliwienie klientom prowadzenia działalności po ustaniu zagrożenia epidemicznego - zapewniał w rozmowie z portalem WNP.PL Andrzej Krzemiński, przewodniczący komitetu wykonawczego Związku Polskiego Leasingu. - Oznacza to, że działania, które prowadzimy, są nakierowane na takie potraktowanie klientów, którzy znajdą się w sytuacji utrudniającej bieżącą i regularną obsługę kontraktów, by pozostawić w ich dyspozycji finansowane przedmioty.

Ale trauma, jaką przeżywał biznes po pierwszym uderzeniu wirusa i lockdownu, wymagała również działań niestandardowych, nawet... terapeutycznych. Niektóre z tamtych diagnoz nie straciły niczego z aktualności mimo tak dynamicznej sytuacji.

- Dyscyplina, nadzieja i umiejętność adaptacji to kluczowe czynniki, którymi obecnie należy się kierować - zauważał Kacper Nosarzewski, futurolog, partner w firmie foresightowej 4CF, porównując sytuację z pierwszych tygodni pandemii do awarii statku, w którego maszynowni wybuchł pożar, ale pasażerowie mają się dobrze. - Nie czas na sprawdzanie pogody w porcie docelowym - radził.

Elastyczność stała się jednym ze słów kluczy zarządzania w pandemii, a pogody w porcie, a - jak niektórzy twierdzą, nawet jego nazwy - nie znamy nadal.

Rada w radę

EEC Defence miała jednak przede wszystkim wymiar praktyczno-poradniczy. Podejmowaliśmy tematy aktualne, wzbogacające wiedzę przedsiębiorców.

- Wszystkie firmy, które dotychczas opierały się na klasycznym handlu, przestrzegałbym przed zbyt pochopnym i źle przygotowanym przenoszeniem ciężaru działalności do sieci - radził, a następnie w obszernej rozmowie argumentował Rafał Sonik, prezes Gemini Holding (dewelopera i zarządcy centrów handlowych) i kierowca rajdowy.

Czytaj więcej: Rafał Sonik: handel się zmieni, ale internet rozczaruje wiele firm

Pandemia COVID-19 sprowadziła wyceny wielu spółek giełdowych na bardzo niskie poziomy. Taka sytuacja potencjalnie sprzyja wrogim przejęciom. O tym, jak bronić się w takiej sytuacji, rozmawialiśmy z prawnikami i partnerami w Deloitte Legal oraz w kancelarii prawnej Dentons. Tematem rozmów z doradcami były konkretne kwestie, terminy i klauzule prawne, a z czasem zawiłości interpretacyjne kolejnych tarcz antykryzysowych.

- Siła wyższa w postaci epidemii koronawirusa bezwzględnie daje o sobie znać wszystkim Polakom i poważnie wpływa na prowadzone przez nich firmy. Co o tym pojęciu, znanym z Kodeksu cywilnego, trzeba wiedzieć? Jak tę wiedzę w biznesowej praktyce stosować - wyjaśniała Magdalena Nasiłowska, partner Baker McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy.

Szefowie największych firm budowalnych w Polsce dzielili się opiniami o sytuacji na polskich budowach i perspektywach ważnego dla całej gospodarki sektora, który do dziś efektywnie, ale nie bez troski, opiera się skutkom pandemii. Autorytety z wiodących technologiczne sektorów przemysłu zapowiadały to, co dziś staje się powszechnie powtarzaną prognozą.

- W nowej rzeczywistości zyska na znaczeniu zdolność do lokalnego wytwarzania dóbr, co w znacznym stopniu może ograniczyć globalizację w przemyśle. W sytuacji, gdy nagle zaczęło brakować respiratorów, testów czy zwykłych maseczek ochronnych, widzimy, że państwo i całe wspólnoty państw, mogą w pewnym momencie polegać tylko na własnych zasobach - mówi Dominika Bettman, prezeska Siemens Polska, wiceprezydentka Konfederacji Lewiatan. - Producenci muszą uniezależniać się od monopolu jednego źródła zaopatrzenia w surowce i podzespoły. Muszą też dywersyfikować rynki zbytu i portfolio oferowanych produktów.

EEC Defence to nie tylko teksty w portalach, ale także publicystyka telewizyjna. W takiej formule i z zachowaniem wszelkich środków bezpieczeństwa wizytowaliśmy należącą do koncernu PSA fabrykę Opla w Gliwicach przygotowującą się do wznowienia pracy.

- Wprowadziliśmy ponad setkę różnych działań - mówi Jacek Żarnowiecki, dyrektor personalny PSA Manufacturing Poland.

Wideo: Zobacz, jak Opel Gliwice przygotował się do wznowienia pracy

Jesteśmy (w początkach czerwca) na etapie intensywnego odmrażania gospodarki, choć wiele branż sygnalizuje dolegliwość tego procesu pozbawionego kalendarza i opartego na doraźnych, niekiedy zaskakujących decyzjach. Co więcej - nie znika zagrożenie nawrotem czy drugą falą zachorowań. Scenariusz kolejnego lockdownu byłby dla gospodarki katastrofalny.

Tym ważniejsze jest gromadzenie doświadczeń, by to, co nas jeszcze może spotkać, przejść łagodniej. Żywa pozostaje potrzeba solidarności i współpracy oraz rzetelnej informacji o tym, jak biznes reaguje na wciąż trudną, choć już inną niż w pierwszych tygodniach, sytuację. Projekt EEC Defence pozostaje otwarty. Nadal, konsekwentnie i wspólnie bronimy gospodarki.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: "Pożarowa”, faza koronakryzysu za nami. Co dalej?

  • kornel 2020-07-06 12:40:40
    Tak powinno się działać jak powiedział Piechocki, trzeba sobie dobrze priorytety ustawić.
    • Boz 2020-07-17 17:02:28
      Oby jego spółka szybko się odbiła, przed pandemią bardzo dobrze się rozwijała.
    • Michał 2020-07-24 14:01:03
      Gość już nieraz udowodnił, że jest dobrym biznesmenem i potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!