Ropa a sprawa polska

Ropa a sprawa polska

Lukoil niezmiennie podtrzymuje swoje zainteresowanie co najmniej 50 proc. udziałów w Grupie Lotos i prawem do zarządzania nią. Największa w Rosji firma naftowa Jukos jeszcze w 2002 roku zapewniła sobie 53 proc. udziałów w rafinerii Możejki oraz prawo do zarządzania tą jedyną w krajach bałtyckich rafinerią z należącymi do niej rurociągami i morskim terminalem Būtingė.

Strategicznym celem koncernów z Rosji jest zapewnienie sobie zbytu ropy na europejskich rynkach, a więc także kanałów jej dystrybucji. "Sprzedać to nie problem, ważne jest kto kontroluje sieć przesyłową" - powiedział podczas jednego z paneli dyskusyjnych tegorocznego Forum Ekonomicznego w Warszawie wiceprezes koncernu Jukos Piotr Zołotariow.
W 2003 roku rosyjskie spółki wydobyły 421,3 mln ton ropy, a zasoby ropy w Rosji oceniane są według różnych źródeł na ponad 8 do 11 mld ton. Z drugiej strony zależność Europy od importu węglowodorów, w tym od importu z Rosji, w 2010 roku ma wynieść 54 proc. (dla UE-30 42 proc.), w 2020 roku 62 proc. (i odpowiednio 51 proc.), a w 2030 - 71 proc. (60 proc.).

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ropa a sprawa polska

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!