Ropa pod presją

Ropa pod presją
Fot. Shutterstock.com

Głównym katalizatorem zmian na światowym rynku ropy jest nadprodukcja surowca. Ta jednak nie pojawiła się nagle. Jaka jest geneza obecnej sytuacji? Co nas teraz czeka?

Gdy dwa lata temu baryłka ropy kosztowała ponad 100 dolarów, mało kto przypuszczał, że w grudniu 2015 roku za te same 159 litrów przyjdzie nam płacić o 70 dolarów mniej. Teraz jest drożej, ale rynek ropy jest poważnie rozchwiany i powrotu do wysokich cen raczej nie należy się spodziewać. Jak na tych zawirowaniach może skorzystać Polska?

Nowi na scenie

W maju 2001 roku prezydent USA George W. Bush stwierdził, że "ludzie muszą głośno i wyraźnie usłyszeć, że w Ameryce kończy nam się energia". Wydobycie ropy wciąż spadało, by w połowie 2006 r. wynieść ledwie nieco ponad 5 mln baryłek na dobę. USA importowały ponad 70 proc. zużywanej ropy naftowej.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ropa pod presją

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.47.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!