Ryzyko w kopalniach, o którym się nie mówi

Ryzyko w kopalniach, o którym się nie mówi
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Daiusz Malinowski
  • Dodano: 23-05-2007 00:00

W tle rozważań nad przyczyną ubiegłorocznej katastrofy w kopalni Halemba, w górnictwie rozgorzała nowa dyskusja. Czy w imię zysków kopalń należy z nieczynnych już wyrobisk wycofywać maszyny, nawet jeśli naraża to zdrowie i życie górników? Pozostawianie sprawnych urządzeń oznaczałoby trwałą nierentowność kopalń i być może kres polskiego górnictwa. Ale gdzie jest granica ryzyka, której przekroczyć nie wolno?

Wtorek, 21 listopada 2006 roku był jednym z najczarniejszych dni w historii polskiego górnictwa węgla kamiennego. Podziemny wybuch metanu w rudzkiej kopalni Halemba zabił 23 górników. Ośmiu pracowników kopalni i 15 z firmy zewnętrznej wykonywało prace rozbiórkowe. Z nieczynnego już chodnika wymontowywano części obudowy. Najprawdopodobniej to właśnie upadek fragmentu jednej z nich wywołał iskrę, która zainicjowała zabójczy wybuch.

Nic więc dziwnego, że po tak tragicznym w skutkach wypadku pojawiły się pytania. Dlaczego ci ludzie tam przebywali? Kto ich tam wysłał? I czy ryzyko było adekwatne do oczekiwanych zysków? Na dwa pierwsze pytania odpowiedzi ma udzielić komisja badająca przyczyny wypadku, powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ryzyko w kopalniach, o którym się nie mówi

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.40.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!