Terrorysta to wróg na zamówienie

Terrorysta to wróg na zamówienie

Nie demonizowałbym terroryzmu ani wojny z terroryzmem. Kiedy pojawi się "lepszy" przeciwnik, terroryzm zostanie zepchnięty na drugi plan. Terroryzm jest wykorzystywany do celów politycznych i ekonomicznych. Dopóki będzie potrzebny, będzie funkcjonował jako straszak i zagrożenie - mówi dr Krzysztof Karolczak*, ekspert w dziedzinie współczesnego terroryzmu.

Czy zmiany, jakie nastąpiły we współczesnym świecie po 11 września 2001 r., są trwałe, np. zwiastują zmierzch ustroju liberalno-demokratycznego na rzecz ustroju z dużym pierwiastkiem mesjanistycznym, jak w USA?

- Proszę zwrócić uwagę, że, jak Pan to nazwał, amerykański mesjanizm można odnieść również do czasów wcześniejszych, kiedy misją była walka z komunizmem. Po roku 1990, kiedy komunizm praktycznie upadł, pozostała pustka. A polityka nie znosi próżni, musiał pojawić się nowy wróg. Tym wrogiem jest obecnie terroryzm. Na gruncie myśli politycznej wygrywa więc nie Fukuyama, który uważał ustrój liberalno-demokratyczny za zwieńczenie ewolucji polityczno-społecznej, ale raczej Huntington, wieszczący zderzenie cywilizacji, a źródeł konfliktu szukający bardziej w różnicach kulturowych i religijnych niż politycznych.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Terrorysta to wróg na zamówienie

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.40.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!