Upadłość nie zawsze oznacza klęskę

Upadłość nie zawsze oznacza klęskę
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Tadeusz Gańczarczyk
  • Dodano: 09-01-2010 00:00

Upadłość kojarzy się jak najgorzej. Ale życie napisało w Chorzowie Batorym zupełnie inny scenariusz. Okazało się, że decyzję o upadłości huty - żywicielki można obrócić w sukces dzielnicy i jej mieszkańców.

Pierwsze wzmianki o Hajdukach Wielkich pojawiły się w XVII wieku, ale dzieje miejscowości łączą się z powstaniem w 1839 roku "Bismarckhütte" (dzisiejsza Huta Batory). To huta wytyczyła kierunek rozwoju tej największej obecnie dzielnicy Chorzowa. To jej kolejne zarządy przyczyniły się do budowy domów, oberży, domu kultury, szpitala i kościoła.

Dzielnica Batory, a wcześniej Hajduki Wielkie, nigdy nie była bogata, ale nie można też powiedzieć, że była biedna. Typowa, spokojna, śląska dzielnica robotnicza, która żyła wokół swojego najstarszego zakładu. Kiedy powiał wiatr zmian, huta - matka i żywicielka - popadła, jak wiele innych zakładów przemysłu ciężkiego, w poważne tarapaty, a w konsekwencji

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Upadłość nie zawsze oznacza klęskę

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!