Wolny rynek energii jest, a zmian nie ma

Wolny rynek energii jest, a zmian nie ma
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Dariusz Ciepiela
  • Dodano: 26-09-2007 00:00

1 lipca br. wszyscy odbiorcy uzyskali prawo wyboru sprzedawcy energii elektrycznej. Pierwsze tygodnie nie przyniosły jednak wielkich zmian na rynku.

- Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że nic po 1 lipca br. się nie zmieniło, chociaż z pewnością nie zmieniło się tyle, ile powinno. Obserwując działalność odbiorców energii, nawet tych detalicznych, widać, że rośnie ich zainteresowanie rynkiem energii elektrycznej, wielu z nich już rozpoczęło działania zmierzające do zmiany sprzedawcy - mówi Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią, skupiającego przedsiębiorstwa handlujące energią elektryczną.

Zdaniem Kulesy, proces zmiany sprzedawcy jest w niektórych przypadkach blokowany przez wciąż trwający proces rozdzielenia działalności sieciowej od obrotowej. Jego zdaniem, ewidentnie widać, że niektóre spółki dystrybucyjne przystąpiły do rozdzielenia tych działalności zbyt późno i jeszcze w ostatnim tygodniu czerwca wciąż ważyły się losy modeli rozdzielenia. Jeśli coś odkłada się na ostatnią chwilę to trudno oczekiwać, żeby to od razu, w kilka dni po sformalizowaniu rozdzielenia, dobrze funkcjonowało.

Jacek Szyke, prezes spółki obrotu JES Energy i prezes Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, prognozuje, że w polskich realiach proces rozdzielania działalności będzie trwał minimum 3 lata, jeżeli w tym okresie nastąpi rzeczywiste rozdzielenie - to będzie jego zdaniem sukces.

- 1 lipca br. nie był żadną magiczną datą, przecież wtedy prawo wyboru sprzedawcy energii otrzymały tylko gospodarstwa domowe. Wszyscy pozostali odbiorcy mieli już możliwość zmiany sprzedawcy, z tego prawa jednak nie korzystali, nie było nawet znaczącej liczby zapytań o możliwość i warunki zmiany - przypomina Leszek Kosiorek, dyrektor Departamentu Obsługi Klienta w koncernie EnergiaPro.

Kosiorek wskazuje, że także działalność większości spółek obrotu nie została znacząco zintensyfikowana, firmy te nie prowadziły dotąd zauważalnych kampanii reklamowych, nie przygotowały ofert dla drobnych klientów.


Odbiorca wybiera sprzedawcę


Przed 1 lipca prawo wyboru sprzedawcy posiadali już wszyscy odbiorcy komercyjni i instytucjonalni, których liczbę URE szacuje na ok. 1,7 mln. Z tej liczby, według danych zebranych przez URE, w roku 2006 z prawa wyboru sprzedawcy energii skorzystało zaledwie 61 odbiorców. Wolumen energii elektrycznej dostarczonej w 2006 r. przez spółki dystrybucyjne w ramach TPA wzrósł o 14 proc. w porównaniu z 2005 r. i wyniósł 8 469 GWh, co stanowiło 7,6 proc. całkowitych dostaw do odbiorców końcowych zrealizowanych przez spółki.

Odbiorcy, którzy skorzystali z prawa wyboru sprzedawcy, to w przeważającej większości odbiorcy o dużym i bardzo dużym zużyciu energii (powyżej 2 tys. MWh rocznie). Należą do nich m.in. Kompania Węglowa (która zakupiła w 2006 r. 1 943 788 MWh), Katowicki Holding Węglowy (z zakupionymi 655 396 MWh), Południowy Koncern Węglowy (103 711 MWh), PKP Energetyka (954 140 MWh), Zakłady Górniczo- Hutnicze Bolesław (530 538 MWh), Tesco Polska (54 314 MWh), Zakłady Azotowe Kędzierzyn (463 193 MWh), Aluminium Konin - Impexmetal (989 201 MWh), Fenice Polska (457 345 MWh), Mittal Steel Poland (253 113 MWh), PCC Rokita (481 026 MWh), Opoczno (80 165 MWh), Reform Plaza (12 069 MWh), Koksownia Przyjaźń (2 606 MWh).

Największy udział odbiorców korzystających z zasady TPA występuje na terenach przemysłowych w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim oraz małopolskim.

W 2006 r. największy wolumen energii elektrycznej dostarczanej w ramach TPA zakupili odbiorcy przyłączeni do sieci Vattenfall Distribution Poland, w której energia dostarczona do odbiorców korzystających z prawa wyboru sprzedawcy stanowiła prawie 1/3 całości dostaw (3 087 GWh). Drugie miejsce zajmuje Enion z 11-proc. udziałem energii elektrycznej dostarczonej w ramach TPA (1 958 GWh) oraz największą spośród wszystkich dystrybutorów liczbę 15 odbiorców korzystających z TPA.

- W przeciągu roku od uwolnienia rynku, czyli do lipca 2008 r., moim zdaniem, ok. 7-10 proc. odbiorców może zmienić sprzedawcę energii. Kolejne ok. 20-30 proc. odbiorców będzie zainteresowanych zmianą sprzedawcy, pojawią się nowi agresywni sprzedawcy oraz coraz ciekawsze oferty, a istniejący zwiększą aktywność - prognozuje Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią. (kliknij tutaj)

W roku 2006 było 61 odbiorców korzystających z prawa wyboru sprzedawcy, wśród których znaleźli się pierwsi odbiorcy o niskim zużyciu energii elektrycznej należący do grup taryfowych C. Liczba odbiorców korzystających z prawa wyboru sprzedawcy wzrosła w 2006 r. o 74 proc. w stosunku do 2005 roku, kiedy było ich 35.

Liczba odbiorców korzystajacych z zasady TPA w latach 1998-2006(kliknij tutaj)

Sześciu odbiorców o zużyciu poniżej 2 tys. MWh rocznie w roku 2006 zakupiło łącznie 2 326 MWh, co stanowi 0,03 proc. całkowitej energii dostarczonej odbiorcom TPA.

Dodatkowo 47 odbiorców zakupiło energię elektryczną w ilości 4 951 GWh (4,4 proc. całkowitych dostaw) na warunkach rynkowych, tzn. po cenach negocjowanych od spółek dystrybucyjnych, szacunkowo oszczędzając ponad 15 mln zł.

W związku z tym, że operator sieci przesyłowej nie prowadzi działalności obrotowej, wszyscy odbiorcy przyłączeni do sieci przesyłowej nabywają energię od wybranych przez siebie sprzedawców. Ilość energii elektrycznej dostarczonej tym odbiorcom w 2006 r. wyniosła 613 GWh.

Według wyliczeń URE, całkowita ilość energii elektrycznej dostarczona w 2006 r. sieciami dystrybucyjnymi i przesyłową, sprzedana odbiorcom końcowym na warunkach rynkowych, wyniosła 14 033 GWh (12, 6 proc. energii dostarczonej ogółem odbiorcom końcowym).

Największy udział, wynoszący 60,1 proc. (5,1 TWh) całkowitej sprzedaży energii elektrycznej w ramach TPA uzyskali wytwórcy i przedsiębiorstwa obrotu powiązane z wytwórcami (ZE PAK, EC Nowa, PKE, BOT Elektrownia Bełchatów, Electrabel Polska, Everen, Elbis).

Spółki obrotu (Lumius Polska, Atel Polska, Petro Carbo Chem, JAC EnTra, PKP Energetyka, Polenergia, PSE Electra, Gwarant) mają ponad 27 procent udziału w sprzedaży energii odbiorcom TPA (2,3 TWh).

Udział spółek dystrybucyjnych oraz powiązanych z nimi przedsiębiorstw obrotu wyniósł 12,7 proc. (ok. 1 TWh). Aktywnością wykazały się Stoen, Enion, GZE, ENEA, Polska Energia PH, Vattenfall Sales Poland.

Do licznych barier rozwoju rynku energii URE zaliczył brak wyodrębnienia Operatorów Sieci Dystrybucyjnych (OSD). Powodowało to, że spółki dystrybucyjne łącząc działalność sieciową z obrotem energią działały w warunkach faktycznego monopolu lokalnego. W ocenie regulatora spółki dystrybucyjne przez lata utrudniały zmianę sprzedawcy odbiorcom uprawnionym poprzez wygórowane żądania w zakresie przebudowy układów pomiarowych i transmisji danych oraz rozliczeń za energię rezerwową (bilansowanie).

W ostatnich latach zaczęły stosować upusty lub korzystniejsze warunki dostarczania od taryfowych dla tych odbiorców, którzy potencjalnie mogą zmienić sprzedawcę. Z danych zebranych przez URE od poszczególnych spółek wynika, że w 2006 r. szacunkowa wartość różnicy wynikającej ze stosowania odmiennych warunków sprzedaży lub usług dystrybucji od określonych w taryfie wyniosła 15,4 mln zł.


Gdzie jest źródło zmian?


Oczywiście nie ma jednego czynnika, od którego uzależnione jest dalsze otwieranie rynku - takich czynników jest wiele. Do najważniejszych należy rozwiązanie kontraktów długoterminowych (KDT).

- Przyjęta przez Sejm 29 czerwca ustawa o rozwiązaniu KDT była jedną z najtrudniejszych ustaw gospodarczych po 1989 roku. Jej przyjęcie było konieczne, aby po 1 lipca br. zaistniały warunki do rozwoju wolnego rynku energii elektrycznej - przekonuje Piotr Woźniak, minister gospodarki.

Obecnie KDT obejmują blisko 50 proc. produkcji energii elektrycznej. Według prognoz ministra Woźniaka, efekty uwolnienia rynku będziemy mogli zobaczyć najwcześniej za rok.

- Szacujemy, że w ciągu 12 miesięcy kilka procent polskich gospodarstw domowych zmieni dostawcę energii. Dla tych, którzy tego nie zrobią, wprowadzana została instytucja sprzedawcy z urzędu - dodaje Woźniak.

Podstawowe czynniki mające wpływ na ceny energii konwencjonalnej w Polsce (kliknij tutaj)

Jak prognozuje Piotr Kędzierski, dyrektor ds. komunikacji Vattenfall Poland, w Polsce, podobnie jak w innych krajach, jako pierwsi sprzedawcę będą zmieniali tzw. early movers, czyli najbardziej aktywni uczestnicy rynku. Jest taka grupa ludzi, którzy pierwsi kupili telefony komórkowe, pierwsi kupowali komputery, jako pierwsi zmienili firmę telekomunikacyjną, mniej więcej ta sama grupa będzie jako pierwsza zmieniała sprzedawcę energii.

- To są ludzie, którzy zwykle nie kierują się czynnikami finansowymi, ich bardziej niż cena interesuje sprawdzenie możliwości skorzystania z nowej oferty, a także czasami symboliczny gest zerwania z dotychczasowym monopolistą - przekonuje Kędzierski.

W ocenie Kędzierskiego, jeśli przepływy klientów w pierwszym półroczu po uwolnieniu rynku energii osiągną poziom ok. 5 proc., to i tak będzie to duży ruch.

- W przeciągu roku od uwolnienia rynku, czyli do lipca 2008 r., moim zdaniem, ok. 7-10 proc. odbiorców może zmienić sprzedawcę energii. Kolejne ok. 20-30 proc. odbiorców będzie zainteresowanych zmianą sprzedawcy, pojawią się nowi agresywni sprzedawcy oraz coraz ciekawsze oferty, a istniejący zwiększą aktywność - prognozuje z kolei Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią.

Według przedstawiciela TOE, z pewnością aktywność odbiorców będzie większa w roku 2008, kiedy nie będą zatwierdzane już przez prezesa URE taryfy dla powstałych wskutek wydzielenia ze spółek dystrybucyjnych przedsiębiorstw obrotu.

- Nie zapominajmy jednak, że pierwszy ruch i główna siła tkwi po stronie odbiorców, którzy muszą się zainteresować rynkiem energii - podkreśla Kulesa.

Także Leszek Kosiorek z EnergiiPro wskazuje na dużą rolę przedsiębiorstw obrotu energią. Zwraca jednak uwagę, że potencjał i doświadczenie "tradycyjnych" spółek obrotu, działających na rynku już od dawna, jest większy niż ostatnio wydzielonych przedsiębiorstw obrotu ze spółek dystrybucyjnych. W jego opinii, na razie "tradycyjne" spółki dają nowo powstałym spółkom obrotu czas na przygotowanie się do działania na rynku i zdobycie doświadczenia.

- Rozwój rynku będzie spowalniany przez brak odpowiednich systemów informatycznych. Należy pamiętać, że zarówno Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych, jak i firmy obrotu nie są przygotowane do obsługi masowego rynku detalicznego, zwłaszcza jeśli chodzi o systemy billingowe - ostrzega Kosiorek.


Czego chce klient?


Powszechnie wydaje się, że podstawowym czynnikiem skłaniającym odbiorców do zmiany sprzedawcy energii jest cena. Pieniądze jednak to nie wszystko.

- Wydaje się, że początkowo przy zmianie sprzedawcy głównym czynnikiem nie będzie cena energii, lecz bezpieczeństwo jej dostaw i wiarygodność sprzedawcy - prognozuje Leszek Kosiorek, dyrektor Departamentu Obsługi Klienta w koncernie EnergiaPro.

Według badań przeprowadzonych na zlecenie URE w roku 2006 wśród małych i średnich przedsiębiorstw 94,5 proc. ankietowanych uważa, że podstawową, oczekiwaną korzyścią ze zmiany sprzedawcy jest niższa cena energii. Jednak aż 16,2 proc. badanych wskazywało na jasne i proste procedury zmiany, 14,6 proc. oczekiwało lepszej obsługi odbiorców. Świadczenia przez nowego sprzedawcę nowych usług chciałoby 9, 5 proc. badanych, minimalizacji przerw w dostawach oczekuje 5,1 proc., a likwidacji spadków napięcia 4,7 proc.

- Podstawą atrakcyjnej oferty dla klienta jest przede wszystkim konkurencyjna cena energii, a droga do niej prowadzi przez ceny na rynku hurtowym - twierdzi Janusz Moroz, członek zarządu RWE Stoen.

- Rynek hurtowy w ostatnim czasie znacznie się zmienił. Mamy 4 pionowo zintegrowane podmioty, które mają wystarczający potencjał, aby wyznaczać kierunki rozwoju rynku energii w Polsce, w tym kreować ceny na rynku hurtowym. Aby cena energii była ceną konkurencyjną, potrzeba konkurencji, a tej właśnie jak na razie brakuje - dodaje Moroz.

Janusz Moroz przypomina, że ciągle jeszcze, szczególnie w odniesieniu do gospodarstw domowych, mamy ceny regulowane. Ich poziom jest niski, co klientów nie motywuje do tego, by zmienić sprzedawcę. Ta sytuacja nie zmieni się także po 1 stycznia 2008 roku, kiedy prawdopodobnie przestaną obowiązywać taryfy dla większości grup odbiorców.

- Regulowana cena w obszarze sprzedawcy z urzędu pozostanie. Tak długo, jak długo jej poziom będzie utrzymywany na niskim poziomie, wielkiej rewolucji nie będzie - dodaje członek zarządu RWE Stoen.

Zmiana dostawcy w segmencie gospodarstw domowych (kliknij tutaj)

Moroz podkreśla, że z punktu widzenia klienta nie fakt istnienia taryfy jest istotny, lecz oferowana cena (obojętnie, czy w taryfie, czy poza nią), dodatkowe produkty i jakość obsługi. I to będzie decydować o zmianie sprzedawcy. Mobilność klientów będzie więc w głównej mierze zależała od atrakcyjności ofert.


Nieuchronny wzrost cen


Wiele osób oczekiwało, że uwolnienie rynku niemal tożsame będzie ze spadkiem cen energii. Od dawna było jednak wiadomo, że w przypadku Polski na spadek cen energii nie ma co za bardzo liczyć. Należy się więc zastanawiać nie nad tym, czy do wzrostów cen energii dojdzie, lecz nad tym, jak duże one będą.

- Mam nadzieję, że uwolnienie rynku doprowadzi przede wszystkim do urealnienia cen energii. Nieistniejące mechanizmy kształtowania cen energii poprzez rynek uniemożliwiają ustalenie faktycznych kosztów, a tym samym rzeczywistej ceny energii - przekonuje Janusz Moroz z RWE Stoen.

Moroz przypomina, że to, jaki poziom cen ostatecznie ustali się na rynku, zależy od bardzo wielu elementów. Należy pamiętać o planowanych inwestycjach w wytwarzanie, o kosztach ochrony środowiska, o konsolidacji sektora, które mogą wyzwolić impuls wzrostu cen.

- Nie spodziewam się spadku cen. Ważne jest jednak, aby poprzez konkurencję na rynku hurtowym wygenerować bodźce, które pozwoliłyby na aktywizację istniejących potencjałów poprawy efektywności, które pozwoliłyby na złagodzenie ewentualnego wzrostu cen - przekonuje członek zarządu RWE Stoen.

W jego ocenie należy zastanowić się nad nowym modelem rynku hurtowego - takim, który kształtowałby prawdziwą cenę energii, i do którego wszyscy uczestnicy rynku mieliby dostęp na równych zasadach. Urealnienie (czyli urynkowienie) ceny energii jest ważne również w kontekście planowanych inwestycji, aby z jednej strony wygenerować odpowiednie bodźce do ich realizacji, a z drugiej ułatwić proces ich finansowania.

Przyjęta przez Sejm 29 czerwca ustawa o rozwiązaniu KDT była jedną z najtrudniejszych ustaw gospodarczych po 1989 roku. Jej przyjęcie było konieczne, aby po 1 lipca br. zaistniały warunki do rozwoju wolnego rynku energii elektrycznej - przekonuje Piotr Woźniak, minister gospodarki. (kliknij tutaj)

- Niestety, czekają nas wzrosty cen energii. Nie będą one związane z uwolnieniem rynku, tylko utrzymywaniem przez wiele lat cen energii na poziomie odbiegającym od rzeczywistych cen rynkowych - czyli po prostu zaniżaniem cen w mechanizmie taryfowania, a także utrzymywania subsydiowania skrośnego oraz subsydiowania pomiędzy grupami odbiorców - dodaje Marek Kulesa z TOE.

Średnie ceny sprzedaży energii elektrycznej spółek wytwórczych (kliknij tutaj)

Według Kulesy, nałożą się więc na siebie dwa procesy. Pierwszy, gdzie będziemy mieli do czynienia ze znacznym wzrostem cen spowodowanym zwiększającymi się kosztami wytwarzania energii i koniecznością budowy nowych mocy. Drugi, w którym presja konkurencji będzie skłaniała do obniżek cen energii.

- Byłbym bardzo zadowolony, gdyby te dwie tendencje się zrównoważyły, choć najprawdopodobniej w pierwszym okresie wzrost cen przekroczy poziom zysków z otwarcia rynku. Wzrost cen energii nie powinien być jednak większy niż 10 proc. - prognozuje Marek Kulesa

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Wolny rynek energii jest, a zmian nie ma

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.107.249
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!