Wszystko, czego nie wiemy o gospodarce

Wszystko, czego nie wiemy o gospodarce
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Jan Bazyl Lipszyc
  • Dodano: 08-06-2009 00:00

"Innowacyjne luki najlepiej się uzupełnia w recesyjnej sytuacji" - z profesorem Janem Winieckim o optymizmie w czasie kryzysu i tym, czego nie wiemy o gospodarce, a powinniśmy wiedzieć, żeby prognozować i decydować, rozmawia Jan Bazyl Lipszyc.

Panie profesorze, czy zadawanie teraz pytania, jak długo potrwa jeszcze kryzys i czy osiągnęliśmy już jego dołek, ma w ogóle sens?

- Oczywiście, ma, ale nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Nadal za mało wiemy o tym, co dzieje się w gospodarce. Zamieszanie bierze się nie tylko z bełkotu polityków, ale także z tego, że nasz system statystyczny jest ciągle mocno zakorzeniony w PRL-u. Najwięcej informacji i najwcześniej dostajemy z tych sektorów, które wtedy były ważne, to znaczy z przemysłu i budownictwa. A to jest mniej niż jedna trzecia PKB. W 2007 roku przemysł to było 25 proc. PKB, a budownictwo 7 proc. Międlimy w kółko dane z tych dwóch sektorów.

A o których wiemy za mało?

- O usługach. Dyskusja toczy się wokół przemysłu, który ma największe spadki, i budownictwa, które nie ma się aż tak źle, ale nastroje tam są kiepskie, bo poprzednio przyrosty były rzędu 15-25 proc., a teraz są w okolicy 1 proc.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Wszystko, czego nie wiemy o gospodarce

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.221.156
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!