Zaplecze możliwości

Zaplecze możliwości
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Jerzy Dudała
  • Dodano: 05-09-2007 00:00

Polscy producenci maszyn i urządzeń górniczych cieszą się dobrą opinią na międzynarodowym rynku, gdzie zdobywają coraz to nowe kontrakty.

Producenci z Polski konkurują nie tylko ceną, ale i jakością oraz sprawnym serwisem. Maszyny, które sprawdzają się w ekstremalnych warunkach panujących w polskich kopalniach (kopalnie głębinowe, w których występują rozliczne zagrożenia), siłą rzeczy bez zarzutu sprawują się też za granicą.

- Należy zaznaczyć, że na rynkach zagranicznych konkurencja stale się zaostrza - ocenia Jerzy Suchoszek, prezes zarządu Dąbrowskiej Fabryki Maszyn Elektrycznych Damel SA. - Na rynku ukraińskim bądź rosyjskim polscy producenci muszą konkurować z takimi potentatami, jak DBT czy Joy. Nie pozostaje im nic innego, jak tylko walka o klientów produktami bardziej wyrafinowanymi, bazującymi na najnowocześniejszych technologiach.

Na rynku nie ma miejsca dla małych, więc główni gracze planują coraz to nowe przejęcia oraz konsekwentnie realizują swą strategię. I tak na przykład Kopex przejmie Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne, z którymi tworzy grupę kapitałową.

Po emisji akcji Kopex SA stanie się spółką- matką dla ZZM. Nazwa grupy kapitałowej pozostanie bez zmian; grupa nadal będzie nazywała się ZZM-Kopex.

- Cała ta operacja uporządkuje naszą grupę - mówi Krzysztof Jędrzejewski, członek zarządu Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych SA. - Działalność będzie prowadzona pod skrzydłami podmiotu giełdowego, czyli Kopeksu. Kopex generalnie skoncentruje się na eksporcie, a fabryki na produkcji. Zatem każdy będzie mógł się skoncentrować na tym, co potrafi najlepiej.

W wyniku całej transakcji do ZZM wpłyną pieniądze ze sprzedanych akcji Kopeksu. I te środki pójdą na realizację różnych inwestycji. W obrębie Grupy Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych i Kopeksu inwestycje będą realizowane w poszczególnych firmach należących do grupy.

Przykładowo na ten rok zaplanowano w Tagorze inwestycje sięgające ok. 20-30 mln zł. Chodzi o modernizację hal, o nowe maszyny i instalacje. Z kolei w Famago w Zgorzelcu i w wałbrzyskim Wamagu też planowane są spore inwestycje, głównie w obrabiarki. Szacunkowo wyniosą one ok. 20 mln zł w każdym z tych zakładów.

Natomiast w przypadku Przedsiębiorstwa Budowy Szybów inwestycje będą dotyczyć zakupu sprzętu: wiertnic, ładowarek i kombajnów chodnikowych. One będą niezbędne przy realizacji kontraktów, które są negocjowane. Wartość tych inwestycji będzie uzależniona od tego, które kontrakty "wypalą". Cały czas wzmacniana jest też kadra pracownicza PBSz.

Kolejne inwestycje pójdą na rozwój produktów. Chodzi o zainwestowanie w działy konstrukcyjno-technologiczne; w tym część środków zostanie też przeznaczona na zakup nowego oprogramowania do projektowania. Część środków pójdzie również na uruchamianie produkcji nowych wyrobów.

Większość fabryk należących do grupy ZZM i Kopeksu ma w planie produkcję nowych wyrobów skierowanych głównie na potrzeby górnictwa. Ponadto Grupa ZZM-Kopex planuje kolejne przejęcia. Spora część środków zostanie ponadto przeznaczona na działania związane z eksportem i rynkami zagranicznymi.

Władze Grupy ZZM-Kopex chcą, by Przedsiębiorstwo Budowy Szybów realizowało w eksporcie roboty tunelowe. Będą więc potrzebne środki na zakup urządzeń, a także na utworzenie sobie bazy w krajach, gdzie PBSz będzie realizować te roboty.

- W zeszłym roku skoncentrowaliśmy się przede wszystkim na inwestycjach oraz programach restrukturyzacji spółek wchodzących w skład naszej grupy - mówi prezes Kopeksu Tadeusz Soroka. - Dlatego też wyniki były słabsze od osiągniętych w 2005 roku.

W ubiegłym roku przychody spółki spadły do 577,4 mln zł z poziomu 586,6 mln zł w 2005 roku. Zysk netto był niższy o prawie 5 mln zł i wyniósł 14,7 mln zł.

Mimo to zarząd firmy uznaje minione dwanaście miesięcy za udane. - W ostatnim czasie weszliśmy do Rosji i Chin, które są najbardziej obiecującymi rynkami eksportowymi w perspektywie najbliższych lat - podkreśla Soroka.

Wartość umów podpisanych z chińskimi partnerami przekracza 110 mln dol. Kopex podpisał też pierwszy od 15 lat znaczący kontrakt w Rosji o wartości 30 mln dol.


Kierunek Chiny

- W Chinach planuje się zamknięcie co najmniej pięciu tysięcy najmniej efektywnych kopalń - zaznacza Tadeusz Soroka. - W ich miejsce trzeba będzie zbudować nowe. Liczymy, że wyniki działalności na chińskim rynku oraz w Rosji będą coraz lepsze.

Z pewnością jest się o co bić, bo chiński rynek maszyn górniczych szacowany jest na ok. 1,5 mld dolarów rocznie.

- Trzeba pamiętać o dynamicznie rozwijającym się rynku chińskim - przyznaje Władysław Banyś, prezes zarządu Fabryki Taśm Transporterowych Stomil Wolbrom. - Chiński rynek jest wart zabiegów, choć nie jest łatwo na nim zaistnieć.

Ekspansja Grupy ZZM-Kopex robi wrażenie. Grupa zamierza mocno zakotwiczyć się na chińskim rynku oraz być liderem w Indonezji, w której ma projektować i budować kopalnie. Ponadto grupa będzie przejmować kolejne firmy.

13 czerwca 2007 roku Kopex utworzył joint-venture z indonezyjską firmą PT. Wahana Baratama. Grupa Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych i Kopeksu ma zaprojektować i wybudować kopalnię w Indonezji. Oficjalny kontrakt podpisany zostanie w październiku br. w obecności prezydenta Indonezji.

Jego wartość szacowana jest na miliard dolarów.

Właśnie na to czekano w grupie ZZMKopex. Teraz grupa będzie mogła zaoferować kompleksową usługę: począwszy od projektu, poprzez budowę kopalni, aż po zarządzanie nią. Pomyślna realizacja tego przedsięwzięcia będzie oznaczać zielone światło dla wykonania kolejnych zadań. W Indonezji powoli kończą się odkrywki. W planach jest budowa 9 kopalń głębinowych.

- W Indonezji praktycznie działamy sami - zaznacza Krzysztof Jędrzejewski, członek zarządu Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych. - Jeżeli uda się nam sprawnie zrealizować pierwszy projekt, to ten rynek powinien stanąć przed nami otworem.

A zatem Indonezja stanie się dla Grupy ZZM-Kopex jednym z priorytetowych rynków. Zaistnienie na indonezyjskim rynku ma też ułatwić wejście na rynek australijski. Kopex utworzył ponadto joint-venture w Chinach z firmą Xinwen Coal Group Taishan Jianneng Machinery. Udziały są po 50 proc., jednak Kopex ma przewagę w zarządzie, a przez to kontrolę nad spółką. Przychody roczne tej spółki są szacowane na ok. 120 mln euro. Pełne moce produkcyjne spółka ma osiągnąć w 2008 roku. Przy produkcji obudów ma być w chińskim zakładzie zatrudnionych tysiąc osób. Ok. 30 proc. elementów do obudów będzie trafiać do Chin z polskich zakładów Grupy ZZM-Kopex (m.in. stojaki oraz elementy hydrauliki).

Te obudowy mają być produkowane na potrzeby chińskiego odbiorcy, a zarazem udziałowca joint-venture. To korzystny dla Grupy ZZM-Kopex układ, bo nie będzie problemów ze sprzedażą obudów. W umowie zapisano też marżę, na jakiej spółka ma pracować. Kopex prowadzi zaawansowane rozmowy na temat przejęć spółek zaplecza górnictwa w Serbii i Rumunii. Gdyby udało się sfinalizować rozmowy prowadzone na obu tych kierunkach, to obydwie akwizycje kosztowałyby Kopex ok. 100 mln zł.

Kopex inwestuje również w segment odlewnictwa. Jak informuje prezes zarządu Kopeksu Tadeusz Soroka, przejęcie HSW Odlewnia ze Stalowej Woli nie wystarczy do zaspokojenia potrzeb grupy ZZM-Kopex. Stąd w Kopeksie rozważają nabycie kolejnego zakładu odlewniczego z Polski bądź z zagranicy.

Ponadto prowadzone są rozmowy zmierzające do przejęcia dwóch niemieckich spółek świadczących usługi dla górnictwa. Kopex niebawem powinien sfinalizować przejęcie Hansena, producenta elektroniki górniczej. Ponoć pod skrzydła Kopeksu ma trafić firma Becker SAIT, której roczna sprzedaż wynosi 70 mln euro. Grupa ZZM-Kopex planuje w 2007 roku przychody rzędu 1,5 mld zł i zysk netto w wysokości 124 mln zł.


Przejęcia - sposób na przyszłość

Grupa Famur również planuje przejęcia kolejnych firm. W kręgu zainteresowania grupy pozostają uznane marki, firmy posiadające długie tradycje i rozpoznawalne na rynku. Grupę Famur interesują zarówno podmioty krajowe, jak i te z zagranicy.

Grupa Famur nabyła w pierwszym kwartale 2007 roku sto procent udziałów w spółce Georyt-Centrum Produkcyjne. Georyt jest producentem elementów hydrauliki siłowej; specjalizuje się w projektowaniu i kompletacji układów sterowania hydraulicznego do obudów zmechanizowanych. Wartość transakcji wyniosła 7,5 mln zł.

- Inwestycja w akcje Georytu oznacza umocnienie strategicznej pozycji Grupy Famur na głównych rynkach zbytu - ocenia Waldemar Łaski, wiceprezes zarządu Famur SA.

Grupa Famur osiągnęła w 2006 roku przychody na poziomie 607,6 mln zł oraz zysk netto w wysokości 107,9 mln zł. Wartość sprzedaży zagranicznej Famuru wyniosła w 2006 roku 38 proc. przychodów.

W Grupie Famur zatrudnionych jest ok. 3,5 tys. osób. W styczniu tego roku działalność rozpoczęła spółka Famur International, którą zarządza były szef Kopeksu Rafał Rost. Jej zadaniem jest intensyfikowanie sprzedaży eksportowej Grupy Famur.

W lutym tego roku Grupa Famur zawarła umowę z meksykańską spółką Minera Carbonifera Rio Escondido o wartości 12,65 mln dolarów (37,45 mln zł) na dostawę obudowy zmechanizowanej.
Eksport jest dla Grupy Famur niezwykle ważny, choćby ze względu na fakt, że ceny uzyskiwane w eksporcie są znacząco wyższe od tych, które można uzyskać na rynku krajowym.

Fabryka Maszyn Famur SA podpisała w czerwcu 2007 roku z Friedrichem Blasbergiem umowę o wspólnej inwestycji w fabrykę zajmującą się produkcją sterowań do urządzeń hydrauliki siłowej. W ramach umowy na terenie Niemiec powstanie nowa spółka pod nazwą DAMS GmbH. Wartość inwestycji sięgnie 2,8 mln euro, a udział Grupy Famur w nowej spółce wyniesie 66 proc. Friedrich Blasberg kontroluje na terenie Niemiec, Polski i Rosji spółki i fabryki, które zajmują się produkcją sterowań do urządzeń hydrauliki siłowej. F. Blasberg zobowiązał się wnieść do nowej spółki cały majątek wykorzystywany obecnie do produkcji elementów sterowania hydrauliką siłową oraz udziały w spółkach z siedzibą w Polsce i Rosji zajmujących się montażem i dystrybucją produkowanych sterowań.

- Szacujemy, że wartość rocznych przychodów nowej spółki wyniesie około 10 mln euro - mówi Waldemar Łaski, wiceprezes zarządu Famur SA.

Grupa Famur dywersyfikuje też swą działalność. Przykładem na to jest fakt, iż Pioma Odlewnie, spółka z Grupy Famur, przejęła pakiet 65 proc. akcji Odlewni Śrem. Po podwyższeniu kapitału w spółce Odlewnia Śrem, Pioma Odlewnia jest właścicielem 85 proc. jej akcji. Wartość transakcji z uwzględnieniem podwyższenia kapitału wyniosła prawie 94 mln zł. Odlewnia Śrem jest znaczącym podmiotem w swej branży, jednym z dwóch największych w Polsce producentów odlewów żeliwnych, a jej udział w polskim rynku odlewów żeliwnych wynosi 9 proc. W 2006 roku wyprodukowała przeszło 53 tys. ton odlewów. Zatrudnienie w Grupie wynosi 1679 osób, a wartość eksportu przekracza 60 proc. sprzedaży spółki. Skonsolidowane przychody spółki w ubiegłym roku wyniosły 217 mln zł, natomiast skonsolidowany zysk netto 6,4 mln zł.


- Przejęcie Odlewni Śrem przez Famur jest dobrym rozwiązaniem, gdyż w większej grupie jest możliwość opracowania optymalnej strategii - ocenia Jerzy Tybulczuk, dyrektor Instytutu Odlewnictwa.

W Famurze pozytywnie oceniają to, że niemieckie DBT zostało nabyte przez Busyrusa.

- Nie obawiamy się konkurencji działającej w oparciu o przejrzyste, rynkowe reguły - podkreśla Wojciech Wrona, wiceprezes zarządu Fabryki Maszyn Famur SA. - Wcześniej, jak wiadomo, DBT nie działało w pełni rynkowo, bo pomocy udzielał tej firmie niemiecki rząd.

DBT zostało sprzedane przez niemiecki koncern RAG pod koniec 2006 roku. Nabywca to amerykańska firma giełdowa Busyrus, ciesząca się 125-letnią tradycją i działająca na rynku maszyn i urządzeń dla górnictwa odkrywkowego (głównie węgla brunatnego i miedzi). Transakcję sfinalizowano w grudniu 2006 roku, w jej wyniku Busyrus nabył pakiet kontrolny DBT. Dzięki tej transakcji Busyrus poszerzył swą ofertę o wyposażenie dla górnictwa podziemnego.

DBT rywalizuje w świecie głównie z amerykańskim JOY-em, który dysponuje lepszymi technologiami w systemie filarowo- komorowym. Z kolei DBT uchodzi za lidera w bardziej kapitałochłonnej technice ścianowej. Grupa DBT zatrudnia około 3 tys. osób. Na rynkach zagranicznych DBT konkuruje też z Grupą ZZM-Kopex oraz Grupą Famur. W samych Chinach DBT ma przeszło 50 pracowników, którzy zabiegają o kontrakty na tamtejszym rynku. Zdają sobie z tego sprawę polscy producenci, którzy też intensyfikują tam działania.

Ostatnio głośno o giełdowych planach Grupy Kapitałowej Glinik z Gorlic. Glinik zamierza pozyskać od 150 do 200 mln zł z emisji swych akcji na giełdzie. Giełdowy debiut firmy ma nastąpić pod koniec tego bądź na początku 2008 roku.

Środki uzyskane z emisji akcji mają być przeznaczone na inwestycje pozwalające zwiększyć sprzedaż i unowocześnić produkty grupy w sektorach górniczym i wiertniczym. Część środków trafi również na rozbudowę i modernizację kuźni oraz na realizację przejęć spółek z sektora okołogórniczego.

Pod koniec maja 2007 roku Grupa Kapitałowa Glinik wybrała doradcę finansowego. Został nim Dom Inwestycyjny BRE.

- Po przeanalizowaniu kilkunastu ofert nasz wybór padł właśnie na Dom Inwestycyjny BRE - podkreśla Mieczysław Brudniak, prezes zarządu Glinik.

W pierwszym kwartale 2007 roku Grupa Kapitałowa Glinik odnotowała przychody rzędu 80 mln zł oraz zysk netto w wysokości ok. 3 mln zł. Ten raczej średni wynik Grupy Kapitałowej Glinik jest wynikiem tego, że niektóre zawarte kontrakty zostaną skonsumowane dopiero w drugim kwartale.

Chodzi między innymi o kontrakt dla kopalń Kuzbasu oraz kontrakt dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej (obydwa kontrakty opiewają na kwotę około 25 mln zł).

Wynik finansowy Grupy Kapitałowej Glinik w 2006 roku przekroczył 29 mln zł, przy przychodach ponad 531 mln zł. To znacznie większy zysk niż w roku 2005, kiedy grupa zarobiła ponad 7,5 mln zł. W roku 2005 GK Glinik miała przychody na poziomie 364,3 mln zł. W Gliniku deklarują, że rok 2007 ma być równie dobry. Grupa Kapitałowa Glinik w ubiegłym roku znacząco zwiększyła wartość eksportu, który wyniósł 162,8 mln zł. W roku 2005 wartość eksportu grupy wyniosła 127,6 mln zł. Na koniec roku 2006 Grupa Kapitałowa Glinik zatrudniała 2 247 osób. Ponad 89 proc. udziałów w Grupie Kapitałowej Glinik posiada spółka Invest Glinik, powołana przez pracowników, w tym kierownictwo.

Po emisji akcji Invest Glinik zamierza zachować większościowy pakiet akcji w Grupie Kapitałowej.

- Jeśli Glinik wejdzie na giełdę, wówczas zdobędzie środki na niezbędne inwestycje, przez co umocni swą pozycję na rynku - ocenia Andrzej Jagiełło, prezes zarządu Sandvik Mining and Construction sp. z o.o. - Obecnie konkurować na globalnym rynku mogą duże, silne organizmy, dysponujące kompleksową ofertą. A zatem w przyszłości najlepsze dla Grupy ZZM-Kopex i Grupy Famur byłoby połączenie sił. Taki skonsolidowany podmiot miałby nieporównywalnie większe możliwości w starciu z konkurencją z zagranicy.

Andrzejowi Jagielle wtóruje Krzysztof Burzan, członek zarządu DBT Polska. - Prędzej czy później Grupy Famur i ZZM-Kopex powinny się połączyć - zaznacza K. Burzan. - W przeciwnym wypadku nadal będą się wzajemnie wycinać, co niczego dobrego im nie przyniesie.

Henryk Stabla, prezes Przedsiębiorstwa Kompletacji i Montażu Systemów Automatyki Carboautomatyka SA, zwraca uwagę, że polskie firmy z zaplecza górnictwa udowodniły już, że potrafią się poruszać na rynku międzynarodowym.

- Żeby się rozwijać, nasze przedsiębiorstwa muszą odważnie wychodzić poza rodzimy rynek - przekonuje Henryk Stabla. - Dla zaplecza górnictwa perspektywicznymi rynkami są Ukraina, Rosja czy Chiny. Potrzeba znaczących środków na promocję polskich produktów, ważny jest także obszar ubezpieczeń eksportowych. Aby się liczyć na międzynarodowym rynku, trzeba posiadać maszyny i urządzenia najwyższej klasy, a także mieć obsługę serwisową na odpowiednio wysokim poziomie.

W najbliższym czasie na zapleczu górnictwa nastąpi wiele zmian, a konsekwencją realizacji założonych celów będzie dalsze umocnienie pozycji polskich producentów na wymagającym, międzynarodowym rynku. Już obecnie mamy się czym pochwalić, bo polscy producenci maszyn i urządzeń górniczych cieszą się dobrą marką na rynkach zagranicznych.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Zaplecze możliwości

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.59.38
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!