PARTNERZY PORTALU

Branża budowlana szuka leku na wzrost cen materiałów

Jest problem z dostępnością surowców. To nie jest zjawisko przejściowe, ponieważ źródła surowców się kończą – mówił Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas, podczas debaty „Budownictwo pod presją”.  O wyzwaniach, przed którymi staje budownictwa, rozmawiano podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

  • Problemy z surowcami, braki kadrowe, ale przede wszystkim wysokie ceny materiałów budowlanych – to największe wyzwania dla branży budowlanej.
  • - Pozrywane zostały łańcuchy dostaw i z tego, co widzimy, szybko się nie odbudują. Jeżeli w Europie nie ma pandemii, to jest pandemia w Azji, a porty muszą działać w jednym i drugim miejscu – mówił Paweł Kisiel z Grupy Atlas.
  • Niskomarżowy charakter działaności budowlanej wystawia firmy na ryzyka związane ze skrajną niestabilnością koniunktury, inflację i skoki cen. Branża proponuje zmiany zasad waloryzacji kontraktów i nowy podział ryzyka.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego przedstawiciele branży budowlanej rozmawiali na temat wyzwań, jakie stawiane są przed wykonawcami i inwestorami. Poruszono również kwestie zabezpieczeń – już wprowadzonych, czy wymagających zmiany – potrzebnych, by poradzić sobie ze skokowym wzrostem cen.


Materiały i surowce - drogie i niedostępne 

- To, czego wszyscy najbardziej się obawiali, to problemy z dostępnością sprzętu, z materiałami. Bo począwszy od III, IV kw. poprzedniego roku obserwujemy wzrosty cen materiałów, surowców, kluczowych dla naszej branży – stali, paliwa, asfaltu - mówiła Barbara Dzieciuchowicz, prezes zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. - Rośnie inflacja, co przekłada się na ceny, które wszyscy realizujący kontrakty odczuwają. Problemem były nie tylko ceny, ale również dostępność materiałów. Pewnych materiałów na rynku po prostu nie było. Łańcuchy dostaw uległy rozerwaniu i zostały też wstrzymane dostawy, zarówno ze Wschodu, jak i z Zachodu.

Takie spostrzeżenia podzielili inni paneliści. - Jest problem z dostępnością surowców. To nie jest zjawisko przejściowe, ponieważ źródła surowców się kończą i będą się kończyły. Nie możemy zapominać o tym, że uboczne produkty spalania węgla są powszechnie wykorzystywane w budownictwie w sposób masowy, tego za chwilę nie będzie albo będzie to mocno ograniczone. Pozrywane są łańcuchy dostaw, z tego, co widzimy, te łańcuchy szybko się nie odbudują. Jeżeli w Europie nie ma pandemii, to jest pandemia w Azji, a porty muszą działać w jednym i drugim miejscu – komentował z kolei Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas.

- Myślę, że to się wymknęło spod kontroli analitykom, nikt się nie spodziewał ani nie przewidywał, że początek czy pierwsze półrocze tego roku będą charakteryzowały się tak dynamicznym wzrostem kosztów materiałów budowlanych – mówił natomiast Dariusz Kolasa, dyrektor techniczny Strabag.

Pełniący obowiązki Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Tomasz Żuchowski mówił, że problem z dostępnością surowców pozostanie po ustąpieniu pandemii.
- Uwarunkowania na świecie, w których funkcjonujemy, powodują, że łańcuchy dostaw zostały wstrzymane, zostały wyeksploatowane w różnych obszarach i ceny, które notujemy, są poniekąd tego pochodną - precyzował Tomasz Żuchowski.

 

Zobacz tereny inwestycyjne na sprzedaż na PropertyStock.pl

×

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Branża budowlana szuka leku na wzrost cen materiałów

  • stawo73 2021-10-09 06:25:00
    "Nie możemy zapominać o tym, że uboczne produkty spalania węgla są powszechnie wykorzystywane w budownictwie w sposób masowy, tego za chwilę nie będzie albo będzie to mocno ograniczone." Kolejna branża odczuje skutki zielonej obsesji.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.56.9
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!