Budowlane certyfikaty mogą przemeblować rynek

Budowlane certyfikaty mogą przemeblować rynek
Stworzenie systemu certyfikacji wykonawców GDDKiA stawia sobie wśród kluczowych wyzwań fot. GDDKiA

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada wprowadzenie certyfikacji wykonawców. Taki dokument może stać się warunkiem koniecznym dla firm budowlanych, żeby rozmawiać z ubezpieczycielami i rynkami finansowymi o korzystnej ofercie.

  • Taki wniosek płynie z komentarza, którego portalowi WNP.PL udzielił Łukasz Górny, radca prawny oraz dyrektor Departamentu Rozwoju firmy EIB.
  • Z dotychczas wprowadzonych rozwiązań rynek ubezpieczeniowy bardzo pozytywnie ocenia waloryzację kontraktów, która może zmniejszyć poziom ryzyka rzetelnie skalkulowanych kontraktów.
  • Pozytywnie oceniane są również zapisy związane z nowym Prawem zamówień publicznych, dotyczące ograniczenia wielkości kar umownych oraz obowiązkowego zaliczkowania.
Jak przypomniał Łukasz Górny, obowiązująca od początku 2021 r. nowe Prawo zamówień publicznych oczekuje od zamawiających, aby brali pod lupę takie pojęcia jak ryzyko, zarządzanie, ewaluacja.

Wypełniając to zobowiązanie należy wdrożyć strategię zakupową, która swoim zasięgiem wykracza poza etap kontraktowania w jednym z trybów ustawy Pzp.

Waloryzacja na plus

W ramach przygotowań do dużych zamówień unijnych konieczne jest przygotowanie Analizy Potrzeb i Wymagań Zamawiającego, która ma m.in. wskazywać ryzyka związane z postępowaniem i realizacją zamówienia.

Realizacja zamówienia powinna uwzględniać takie mechanizmy jak obowiązkowa waloryzacja wynagrodzenia w przypadku umów dłuższych niż 12 miesięczne, co do której wytyczne w jaki sposób należy ją opisać także znajdują się w ustawie.
Niemniej sama ustawa Pzp nie zawiera ograniczeń co do maksymalnej wysokości zmiany. Zamawiający ma narzędzia by ją ustalić - może to zrobić po rozpoznaniu możliwości i potrzeb rynkowych, np. w ramach dialogu lub negocjacji z wykonawcami.

- Idea waloryzacji cenowej kontraktów jest oceniana bardzo pozytywnie przez ubezpieczycieli. Stanowi ona wentyl bezpieczeństwa przy rzetelnie wyliczonych ofertach, w przypadku nadzwyczajnych zmian cen poszczególnych materiałów - skomentował Łukasz Górny.

Jednocześnie zastrzegł, że ich skuteczność będziemy mogli ocenić w dłuższej perspektywie, weryfikując czy wprowadzone przez głównych zamawiających, czyli Generalna Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz PKP Polskie Linie Kolejowe, widełki waloryzacyjne (+/- 5 proc. od połowy ceny kontraktu - red.), okażą się wystarczające dla kontraktów długoterminowych.

- Biorąc pod uwagę aktualne dynamiczne wzrosty cen materiałów, m.in. stali, która jest najdroższa od 10 lat, może to być za niski poziom - stwierdził Górny.

Jego zdaniem, firmy budowlane powinny rozważyć ograniczenie ryzyka przy zastosowaniu pochodnych instrumentów finansowych, dzięki którym ryzyko zmian cen materiałów można wyeliminować.

Mniej ryzyka

- Ograniczenia co do kar umownych oraz obowiązkowe zaliczkowanie także wskazują na to, że ustawodawca wyraźnie mówi do zamawiających: nie tylko procedura wyboru jest ważna, ale także to jak się do niej przygotujesz, a przede wszystkim to, czy z sukcesem zostanie zrealizowane zamówienie, przy rozsądnym biznesowo podziale ryzyk z wykonawcą. Wszystko to w imię nowej zasady Pzp - efektywności ekonomicznej - wskazał ekspert EIB.

Dodał, że takie spojrzenie na temat jest bardzo bliskie rynkowi ubezpieczeniowemu i finansowemu.

- To jest przecież nasza codzienność: zajmowanie się ryzykiem, jego ewaluacją i budowaniem rozwiązań, które pozwalają nimi zarządzać np. za pomocą umów ubezpieczenia. Dlatego oceniam, że nowe rozwiązania Pzp, ale przede wszystkim to, w jaki sposób zostaną zastosowane w konkretnym przetargu, będą miały wpływ na ocenę ryzyka przez instytucje finansowe angażujące się dany projekt - powiedział Górny.

Będzie to dotyczyć - jak wskazał - gwarancji należytego wykonania, ale także umów ubezpieczenia zabezpieczających samą inwestycję.
- Kłopoty na etapie realizacji i niemożność dojścia do porozumienia pomiędzy inwestorem a wykonawcą mają aktualnie bezpośredni wpływ np. na możliwość uzyskania oferty dotyczące przedłużenia ochrony ubezpieczeniowej dla wielu inwestycji - wyjaśnił.

- Oczywiście pierwszorzędne znaczenie w dalszym ciągu będą miały takie kwestie jak analiza wyników finansowych wykonawcy, jego pozycja w sektorze, doświadczenie z innych projektów, technologia jaką stosuje, a także projekcja dla rozwoju całej branży - dodał.

Zwrócił przy tym uwagę, że nawet najbardziej otwarta postawa zamawiającego i szerokie pole do dostosowania się do nowych uwarunkowań realizacji zamówienia nie będą miały znaczenia, gdy twarde liczby wskazują na duże ryzyko porażki.

- Jednak fakt, że umowy w kontrakcie przewidziały już bardziej elastyczne możliwości znalezienia porozumienia co do podwyższenia wynagrodzenia lub np. wydłużenia realizacji inwestycji, wpływa na bardziej pozytywną ocenę zakończenia projektu z sukcesem - zaznaczył Górny.

Wiele zależy od tego, jak w konkretnej sytuacji rozmawiać będą ze sobą strony. Jeśli są nastawione na dobro projektu i znalezienie rozwiązań, wtedy na przeszkodzie nie stoją przepisy prawa.

- Dobrym, ostatnim tego przykładem jest wypracowana jeszcze w ramach „starej” ustawy Pzp ugoda przedsądowa pomiędzy inwestorem a konsorcjum wykonawców dotycząca przedłużenia terminu realizacji i podwyższenia wynagrodzenia za budowę nowego bloku energetycznego - przypomniał ekspert.

Zobacz więcej: Jest ugoda w Turowie. Nowa elektrownia węglowa na finiszu

Certyfikaty zmienią rynek

W jego opinii w podobny sposób należy spojrzeć na ewentualny system certyfikacji wykonawców w zakresie dopuszczenia do przetargów oraz dający dodatkowe punkty wykonawcy dotyczący jego rzetelności. Prace nad takim rozwiązaniem zapowiada m.in. GDDKiA.
- Będzie to kolejne narzędzie wykorzystywane przez instytucje finansowe, potwierdzające dalszą profesjonalizację sektora zamówień publicznych. W dalszym ciągu jednak nie zastąpi on przeprowadzania przez instytucje finansowe własnej i zgodnej z ich wewnętrznymi procedurami oceny ryzyka - wskazał ekspert EIB.

- Należy także wziąć pod uwagę zagrożenia w postaci ograniczonej oferty rynkowej dla podmiotów, które np. nie znajdą się na liście certyfikowanych, rzetelnych wykonawców. Taki certyfikat może w praktyce stać się dokumentem „must have”, żeby rozmawiać z rynkami finansowymi o sensownej ofercie - podsumował Łukasz Górny.

Przypomnijmy, że stworzenie systemu certyfikacji wykonawców GDDKiA stawia sobie wśród kluczowych wyzwań - i ma w tym poparcie Ministerstwa Infrastruktury. Szefowie największych organizacji branżowych stwierdzali jednak w rozmowie z WNP.PL, że to bardzo trudne zadanie i nie spodziewają się, aby taki system powstał wcześniej niż w 2022, a nawet 2023 r.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu

Podaj poprawny adres e-mail
W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych.
Informujemy, że dane przekazane w związku z zamówieniem newslettera będą przetwarzane zgodnie z Polityką Prywatności PTWP Online Sp. z o.o.

Usługa zostanie uruchomiania po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.

W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.
Musisz zaznaczyć wymaganą zgodę

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Budowlane certyfikaty mogą przemeblować rynek

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.197.111.121
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Polityka prywatności portali Grupy PTWP

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!