PARTNERZY PORTALU

Były prezes KGHM uratuje Rafako? "Bardzo liczymy na rozsądek Tauronu"

Były prezes KGHM uratuje Rafako? "Bardzo liczymy na rozsądek Tauronu"
Nowy blok energetyczny w Elektrowni Jaworzno III. fot. Tauron Polska Energia
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Tomasz Elżbieciak
    Tomasz Elżbieciak
  • Dodano: 08-05-2020 14:31

Do 15 listopada 2020 r. ma finalnie zostać oddany nowy blok energetyczny o mocy 910 MW - przewiduje zawarte w ostatnich dniach porozumienie pomiędzy Rafako i Tauronem. Kluczowe jest jednak podpisanie aneksu do umowy, który sformalizuje te ustalenia. Dotyczy to zwłaszcza kwestii finansowych, a te są kluczowe dla przyszłości Rafako, co w rozmowie z portalem WNP.PL przyznał Radosław Domagalski-Łabędzki. Od niedawna kieruje on zależną od Rafako spółką E003B7, odpowiedzialną za budowę bloku.

  • Na 28 maja zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Rafako, które ma głosować w sprawie dalszego istnienia spółki. Dzień później mają zostać ogłoszone pełne wyniki za 2019 r. Wstępnie spółka informowała o 258 mln zł straty netto.
  • Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym nie udałoby nam się podpisać aneksu w Jaworznie. Brak jego zawarcia miałby daleko idące konsekwencje i bardzo liczymy na rozsądek ze strony naszych partnerów z grupy Tauron - podkreślił Radosław Domagalski-Łabędzki, prezes spółki E003B7.
  • W kontrakt jest jeszcze zaangażowanych kilkaset osób, jeśli weźmiemy też pod uwagę podwykonawców. Oczywiście sytuacja związana z pandemią koronawirusa jest dodatkowym utrudnieniem - wskazał Łukasz Hołubowski, wiceprezes E003B7.

Przypomnijmy, że 4 maja zawarto porozumienie, w którym ustalono, że nowy blok w Jaworznie ma zostać oddany do użytku najpóźniej do 15 listopada 2020 r. Aneks formalizujący te ustalenia powinien zostać podpisany w ciągu 30 dni od zawarcia porozumienia.

Pierwotnie jaworznicki blok miał zostać przekazany do eksploatacji pod koniec 2019 r., a następnie w lutym 2020 r. Jednak na początku lutego przy rozruchu jednostki doszło do awarii i uszkodzenia kotła.

Termin zakończenia inwestycji znów stał się niewiadomą, a awarię zaczęła wyjaśniać specjalna komisja. Natomiast w połowie kwietnia zmienił się zarząd spółki celowej Rafako, odpowiedzialnej za realizację kontraktu, czyli E003B7.

Jej prezesem został Radosław Domagalski-Łabędzki, wcześniej m.in. prezes KGHM oraz członek zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Stanowisko wiceprezesa objął Łukasz Hołubowski, w przeszłości m.in. prezes KGHM Zanam oraz Orlen Paliwa.

Ponowne odliczanie do startu

Jak informował w ostatnich dniach Tauron, zgodnie z wnioskami przedstawionymi przez komisję, awaria była następstwem niekorzystnego splotu zjawisk podczas rozruchu bloku. Podkreślono też, że każde z tych zjawisk występując pojedynczo nie mogło doprowadzić do wystąpienia awarii.

W rozmowie z WNP.PL prezes Domagalski-Łabędzki zaznaczył, że bardzo ważne jest to, iż wykonawca wspólnie z inwestorem wyjaśnił przyczyny pechowego wydarzenia.


- Nasz osąd w tym temacie jest taki sam. Zarówno w odniesieniu do działań związanych z usunięciem awarii, jak i uniknięciem podobnej sytuacji w przyszłości. Specjalna komisja badała to wydarzenie przez dwa miesiące, mając do dyspozycji również zewnętrzne analizy - wskazał Domagalski-Łabędzki.

Dodał, że zaawansowanie inwestycji wynosi 98 proc. Prace budowlane zostały już zakończone, potrzebne są tylko drobne poprawki. Właściwy rozruch bloku zacznie się w ciągu kilku tygodni.

- Po awarii, do której doszło przy poprzednim rozruchu bloku na początku lutego, z jeszcze większą starannością i ostrożnością podchodzimy do tego procesu - powiedział prezes.

- Harmonogram przewidujący oddanie bloku do użytku do 15 listopada 2020 roku jest ostateczny, a zarazem bardzo ambitny. Nie ma już miejsca na żadne opóźnienia. Dlatego dla całego Rafako priorytetem jest to, aby jak najszybciej przeprowadzić prace przygotowawcze, a następnie sam rozruch - zapewnił.

Z kolei Łukasz Hołubowski poinformował, że w kontrakt jest jeszcze zaangażowanych - łącznie z podwykonawcami - kilkaset osób.


- Oczywiście sytuacja związana z pandemią koronawirusa jest dodatkowym utrudnieniem, gdyż może to mieć wpływ na łańcuch dostaw i przemieszczaniem się pracowników z zagranicznych firm. Przy odpowiednim zarządzaniu ten aspekt nie powinien jednak stanowić nadmiernego ryzyka - powiedział WNP.PL wiceprezes Hołubowski.

W jego opinii kluczowym aspektem jest to, że prace przy inwestycji będą realizowały głównie polskie firmy.

- W bardzo krótkim czasie udało nam się zmobilizować wszystkich kluczowych podwykonawców i ich personel, którzy mają do Rafako zaufanie, pomimo trudności z jakimi się dziś mierzymy. Wśród załogi jest silne przekonanie, że inwestycja zostanie zakończona z sukcesem - zaznaczył Hołubowski.

Kluczowy aneks

Radosław Domagalski-Łabędzki pytany o aneks, który musi jeszcze zostać zawarty pomiędzy Rafako a Tauronem, wyraził nadzieję, że będzie to już ostatni aneks do kontraktu na budowę bloku w Jaworznie.

- Liczymy, że zapisy, które się w nim znajdą, pozwolą nam skutecznie zakończyć kontrakt i oddać blok do użytku 15 listopada. Oczywiście później trwać będą jeszcze prace dotyczące optymalizacji bloku - wskazał prezes.

Kontrakt, według obecnych założeń, ma zakończyć się z rocznym poślizgiem. Oczywiste jest, co przyznał Domagalski-Łabędzki, że oznacza to dodatkowe koszty po stronie generalnego wykonawcy.

- Będziemy o tym rozmawiać z zamawiającym. Z pewnością będą to wymagające rozmowy. Mamy jednak nadzieję, że świadomość, iż brak porozumienia w tej kwestii potęgowałby problemy i mógłby doprowadzić do wymknięcia się sytuacji spod kontroli, jest po obu stronach. Dlatego nie wyobrażam sobie, abyśmy nie doszli z inwestorem do porozumienia - podkreślił prezes.


Brak podpisania aneksu do umowy, co powinno nastąpić w ciągu 30 dni od zawarcia porozumienia, bardzo mocno skomplikowałby sytuację Rafako. Walne firmy, które zaplanowano 28 maja ma głosować w sprawie dalszego istnienia spółki.

Pod koniec kwietnia zarząd Rafako oceniał, że są przesłanki do podjęcia tej uchwały. Przyczyną jest wykazanie przez spółkę w bilansie za 2019 r.  skumulowanej straty w wysokości ok. 304,7 mln zł, czyli przewyższającej sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału zakładowego o kwotę 38,7 mln zł.

Jednostkowa strata netto Rafako według szacunków wyniosła w 2019 r. 258 mln zł. Wynika to z decyzji o dokonaniu korekty wycen kontraktów długoterminowych oraz o dokonaniu odpisów z tytułu obligacji i innych należności wobec spółki PBG, głównego akcjonariusza Rafako (43,2 proc.).

Jednocześnie wskazano, że firma z Raciborza może liczyć na co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych z optymalizacji kosztowej i dezinwestycji. Do tego posiada zdrowy portfel nowych zleceń, co daje nadzieje na dobre wyniki w przyszłości.

Gra do jednej bramki

- Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym nie udałoby nam się podpisać aneksu w Jaworznie. Brak jego zawarcia miałby daleko idące konsekwencje i bardzo liczymy na rozsądek ze strony naszych partnerów z grupy Tauron - podkreślił prezes Domagalski-Łabędzki.

- Perspektywy grupy oceniam bardzo pozytywnie i ma ona szanse odnaleźć się na rynku. Jednak warunkiem realizacji planów rozwojowych oraz wykorzystania posiadanych doświadczeń i kompetencji jest ukończenie inwestycji w Jaworznie w planowanym terminie przy zachowaniu płynności finansowej - dodał.


Przypomniał przy tym, że Polski Fundusz Rozwoju jest zarówno akcjonariuszem Rafako (blisko 10 proc.), jak i spółki Nowe Jaworzno Grupa Tauron (ponad 15 proc.), czyli spółki celowej do budowy bloku po stronie zamawiającego.

- Blok w Jaworznie jest ważny nie tylko dla inwestora i wykonawcy, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. To ostatni tak duży blok węglowy w Polsce. Stare bloki czeka modernizacja, zresztą będąca w obszarze zainteresowań Rafako. Jednak wiele z nich trzeba będzie niedługo wyłączyć - powiedział Domagalski-Łabędzki.

- Dlatego ta inwestycja po prostu musi zostać ukończona. Stąd kluczowe jest znalezienie kompromisu, który pozwoli Rafako podtrzymać płynność finansową na tym kontrakcie. Tego typu inwestycje powinny służyć również rozwojowi polskich firm – podsumował.

Nowy blok 910 MW

Tauron kontrakt na budowę nowego bloku w Jaworznie podpisał 17 kwietnia 2014 r. z konsorcjum Rafako i Mostostalu Warszawa. Po zmianach w umowie konsorcjum udział Rafako wynosi 99,99 proc. Wartość umowy, wraz zawieranymi dotychczas aneksami, to 4,537 mld zł netto.

Planowane całkowite wydatki na budowę tej jednostki - łącznie z pracami, których nie realizuje generalny wykonawca, czyli Rafako - oszacowano na ponad 6 mld zł.


Pierwsza synchronizacja bloku 910 MW w Jaworznie z Krajową Siecią Elektroenergetyczną miała miejsce 31 grudnia 2019 r. Wówczas rozruch bloku wkroczył w fazę regulacji i optymalizacji.

Nowy blok będzie rocznie spalał ok. 2,5 mln ton węgla, który w większości ma pochodzić z okolicznych kopalń. Nowa jednostka będzie rocznie wytwarzać 6,5 TWh energii elektrycznej, co odpowiada zapotrzebowaniu 2,5 mln gospodarstw domowych.

Jednocześnie radykalnie zmniejszy się oddziaływanie Elektrowni Jaworzno III na środowisko. W porównaniu do odstawianych bloków 120 MW emisja dwutlenku siarki oraz tlenków azotu będzie niższa o ponad 80 proc., a CO2 - o ok. 31 proc.

Tauron podkreślał, że blok 910 MW nie będzie też wymagał składowania ubocznych produktów spalania - popiołów, gipsu czy żużlu. Zostaną one wykorzystane m.in. w przemyśle cementowym i budowlanym.

Bezpośrednim inwestorem nowego bloku w Jaworznie jest spółka Nowe Jaworzno Grupa Tauron, w której Tauron ma 84,76 proc. głosów i udziałów. Reszta należy do funduszy zarządzanych przez Polski Fundusz Rozwoju.

 

Zobacz tereny inwestycyjne na sprzedaż na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SPÓŁKI

KOMENTARZE (31)

Do artykułu: Były prezes KGHM uratuje Rafako? "Bardzo liczymy na rozsądek Tauronu"

  • jaro 2020-05-11 18:28:48
    Skoro wystąpiły nieprzewidziane czynniki niezawinione przez wykonawcę to jakie kary. Jest jasne że Tauron chce doprowadzić projekt do końca a nie się kłócić o kasę.
    • edie 2020-05-14 13:24:00
      Jakaż to niezwykła mądrość bije z tego posta. To chyba jest właśnie ten rozsądek na który liczy były prezes KGHM.
    • gupek wioskowy 2020-05-19 09:48:41
      Czy błędy konstrukcyjne i montrażowe popełnione przez wykonawcę, które doprowadziły do katastrofy palnika, to są błędy NIEZAWINIONE przez wykonawcę??!!! Chyba kpisz!
      • eksperto 2020-05-20 15:29:51
        Byłeś w komisji która to badała? Bo jak nie to nie wiem skąd te rewelacje, a nick może nieprzypadkowy…
  • GrzegorzEnergetyk 2020-05-11 18:07:28
    Za to co się stało z Rafako, ktoś powinien odpowiedzieć. Sprzedaz Rafako do PBG to pierwszy krok do upadku. Mysle ze jak kogos prosić to Pana Rozackiego ale czy mu się będzie chciało rzucic wygodna posadę u zagranicznika, a on potrafił walczyc /np.Energomontaz Polnoc/. Pan Ekiert do pomocy ale udzialy do...….no wlasnie do kogo?
    • Stanisław Jarzyna 2020-05-12 09:27:50
      Porozmawiaj z panem Wiśniewskim.
    • gość 2020-05-12 13:31:51
      Kto by chcial wracać na tonący okręt będący nie wiadomo w jakim władaniu.Trzeba zaorać i rozpocząć od nowa może nie jako FUT ale jako Rafako -wytwornia.Tylko trzeba się pozbyć cełego balastu z PBG bo to oni z Wiśniweskimi na czele do tego doprowadzili
  • Podatnik z Krakowa !!! 2020-05-11 17:42:56
    Rafako to była Polska perełka przemysłu energetycznego, do czasu az zostało przejete przez mafijną grupę PBG i całe tabuny rożnych cwaniaków i hochsztaplerów. Właścieciele ( niestety niektórzy uciekli ...) z zniszczenie tylu mocnych i solidncyh firma powinni już dawno gnić w kryminale, cały ten młyn wokół PBG to tylko wyprowadzanie środków do własnych kieszeń, a trwa to od kilkunastu juz lat. gdzie jest eraz Ziobro i jemu podobni, ale to jest ukłąd rekę reke myje, identycznie jak z Cedrobem i jego przejmowaniem spółek za grosze od "skarbu państwa" ANo doczekaliśmu mocej grupy polityczno-mafijnej , która może wszystko i tak tez działa. Ale zapamiętajcie, ostatni gasi światło. a obecni psudo bisnesmeni już beda daleko na karaibach !!!
  • Maksencjusz 2020-05-11 16:10:06
    Psy szczekają, karawana jedzie dalej - tak widzę komentatorów z WNP w temacie Rafako. Chyba nikt z piszących nie zdaje sobie sprawy co oznacza porozumienie w temacie takiej inwestycji. I z tego jak trudne to są rozmowy. Pogadamy za pare miesięcy jak skończą blok.
    • Okradziony w OFE 2020-05-19 09:52:26
      O ile skończą! Jeżeli nowi ludzie w RAFAKO nie zaczną od czyszczenia tej stajni Augiasza z wysogotowskiej swołoczy, to obawiam się, że nie dadzą rady skończyć.
  • Energetyk 2020-05-10 19:52:21
    Rafako powinno być rozliczone przez Tauron tak samo jak Elektrobudowa za Tychy. Nie może być lepszych i gorszych.
    • Okradziony w OFE 2020-05-11 09:57:12
      A jednak są lepsi, jak PBG właśnie... Podobno przeciwko byłemu członkowi RN RAFAKO i byłemu członkowi zarządu PBG SA Dariuszowi Sz. toczą się różne postępowania na Ukrainie. Podała tę informację Amnesty International, która monitoruje całą sprawę. W Polsce strona w tej sprawie zniknęła po 3 dniach od publikacji. Strona ukraińska (również angielskojęzyczna) działa do dzisiaj.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.24.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!