Chińczycy wracają na budowę polskich dróg. To już przesądzone

Chińczycy wracają na budowę polskich dróg. To już przesądzone
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 20 września 2022
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Tomasz Elżbieciak
  • Dodano: 21-08-2019 06:01

W najbliższy czwartek (22 sierpnia) GDDKiA podpisze z chińską firmą Stecol Corporation kontrakt na budowę odcinka drogi ekspresowej S14, będącego fragmentem Zachodniej Obwodnicy Łodzi. Nastąpi to nieco ponad osiem lat po tym, jak w gorączce przygotowań do Euro 2012 z placu budowy autostrady A2 zeszła spółka Covec, ugruntowując w ten sposób w Polsce na długie lata negatywne opinie na temat chińskich firm budowlanych. Czy teraz znów powinniśmy się obawiać?

  • S14 jest ostatnim brakującym elementem tzw. ringu autostrad i dróg szybkiego ruchu wokół Łodzi. Stecol ma wybudować 16-kilometrowy odcinek tej trasy za ponad 724 mln zł brutto, a budżet zamawiającego opiewał na 670 mln zł brutto.
  • Domknięcie S14 to dla nas jednocześnie zakończenie pewnego etapu i otwarcie nowego. Włożyliśmy dużo pracy, przygotowując wejście na polski rynek - podkreślił Wojciech Karmasz, wicedyrektor Stecol Corporation w Europie.
  • Będziemy od momentu podpisania umowy uważnie monitorować realizację kontraktu przez Stecol. Zależy nam na sprawnym prowadzeniu inwestycji - zaznaczył Tomasz Żuchowski, szef GDDKiA.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ofertę Stecolu jako najkorzystniejszą wybrała 10 lipca. Odwołań od wyników postępowania nie złożyła konkurencja, a następnie pozytywnie przeszło ono kontrolę Urzędu Zamówień Publicznych.
W ten sposób Stecol osiągnie po blisko dwóch latach startowania w przetargach GDDKiA swój cel i wejdzie na polski rynek drogowy.

Spółka wygrała nawet wcześniej, w 2018 r., dwa duże przetargi (S52 Północna Obwodnica Krajowa i DK47 Rdzawka - Nowy Targ), ale została później odrzucona po odwołaniach konkurencji do KIO. Spółka miała też najtańszą ofertę w postępowaniu budowę obwodnicy Praszki, ale została ona odrzucona przez GDDKiA z powodów formalnych.

Stecol wchodzi w skład PowerChina, jednej z największych chińskich grup budowlanych. W Polsce jest ona aktywna już od 2012 r. Pracuje m.in. przy inwestycjach dotyczących sieci przesyłowych dla PSE, a także robót hydrotechnicznych dla Wód Polskich. Ponadto była też bliska pozyskania kontraktu na spalarnię odpadów w Warszawie, gdzie przetarg finalnie został unieważniony.

Już w marcu 2018 r. Ji Qi, dyrektor generalny na Europę w Stecol Corporation, w rozmowie z portalem WNP.PL, zapowiadał starania o osiągnięcie kluczowej pozycji w polskim budownictwie.

Czy kontrakt na S14 będzie pierwszym z wielu drogowych zleceń chińskiej firmy w Polsce? Trudno to przesądzać, ale jedno jest pewne: Stecol na budowie Zachodniej Obwodnicy Łodzi będzie pilnie obserwowany przez konkurencję i opinię publiczną, która w przypadku każdego potknięcia nie będzie mu szczędzić krytyki i porównań do Covecu.

„Zabójcze ryzyko”

O takim scenariuszu świadczy już sama wypowiedź Jana Stylińskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, który tuż po rozstrzygnięciu łódzkiego przetargu bardzo krytycznie oceniał decyzję GDDKiA.

*Więcej o spółce Stecol i działalności grupy PowerChina w Polsce w Strefie Premium portalu WNP.PL.

 

Zobacz tereny inwestycyjne na sprzedaż na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (16)

Do artykułu: Chińczycy wracają na budowę polskich dróg. To już przesądzone

  • Piotr 2019-08-25 17:41:43
    Rany boskie, drogi będą z papieru, jak wszystkie "chińskie wyroby", kupa dziadostwa i niedoróbek.
  • XxX 2019-08-22 14:33:54
    Wszystko było by inaczej waszym kraju.gdyby nie łapówki itp.bo każdy na górze musi dostać dole.Budowac drogi.autostrady powinna GDDKiA i brać podwykonawców i płacić za wykonaną pracę. zwłaszcza.ze materiały drożeją i co śmieszne są droższe u nas niż za granicą.Oplaca się firma importować z Norwegii podsypki.bo da tańsze niż u nas.Smiechu warte.mam nadzieję.ze nie powtorzy się sytuacja jak poprzednio.ze Chińczykom nasi producenci podnosili dwa i więcej razy stawki za materiały.efekt?zrezygnowali.Prosze zobaczyć jak budują u siebie.autostrady.mosty.wiadukty.
  • WIESLAW NOWAK 2019-08-21 21:57:50
    Nie dziwię sie ze taki niepokój ze strony Stowarzyszenia i firm wzajemnej adoracji, ktore często wzmowach cenowych drenuja polskie i europejskie fundusze Czyżby strach zajżał wypelnione portfele i obawa rozbicia układu poprzez nowa konkurencje Nalezy sie spodziewac ze stali gracze budowlanii zaszantarzuja polskich podwykonawców za próbę podjecia współpracy z chińczykami Jak to naprawde było z Covac Swoją drogą nie ma tu cen znacząca odbiegających od pozostalych jak to było przed Euro Obecnie, nie próbujmy Chińczyków uczyć budowy dróg i kolei, którzy budują rocznie po kilka tyś km KDP i drug ekspresowych czy autostrad
  • naiwny pinokio 2019-08-21 21:20:54
    brawo pisuary , zaproście sławetną firme COVEK a zapewne wam cokolwiek wybuduje
  • asd 2019-08-21 14:01:14
    a polską biurokracją nie wygrają nawet Chińczycy, już kiedyś zwiewali w podskokach

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.214.216.26
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!