FBSerwis nie zwalnia tempa. Grupa może przebić tegoroczne plany

FBSerwis nie zwalnia tempa. Grupa może przebić tegoroczne plany
Adobe Stock

Myślę, że w ciągu 2-3 lat dojdziemy do 0,5 mld zł przychodów - zapowiedział Artur Pielech, prezes FBSerwis, w rozmowie z portalem WNP.PL. Grupa spodziewa się znaczącego przekroczenia tegorocznych prognoz finansowych. Jednocześnie zmaga się też z trudnościami w segmencie utrzymania dróg dla GDDKiA.

Zapraszamy na Międzynarodowe Targi Spawalnicze ExpoWELDING (18-20 października 2022 r.) pod patronatem WNP.PL w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Rejestracja trwa!

  • Po pierwszym półroczu 2018 r. FBSerwis, którego udziałowcami są budowlane firmy Budimex i Ferrovial, miał na poziomie skonsolidowanym 164,5 mln zł przychodów (+71 proc.) oraz 17,8 mln zł zysku operacyjnego (+353 proc.).
  • Duże wzrosty grupa zawdzięcza segmentowi gospodarki odpadami oraz ubiegłorocznym przejęciom w tym sektorze.
  • FBSerwis - w ramach rozwoju w segmentu utrzymania nieruchomości - chciałoby kupić w tym sektorze firmę wyspecjalizowaną w efektywności energetycznej budynków.
  • W sektorze utrzymania infrastruktury drogowej dla GDDKiA grupa znacząco zwiększyła przychody, ale pogłębiła też stratę finansową. Powodem jest duży wzrost kosztów.
  • FBSerwis przygotowuje się do budowy instalacji do produkcji paliw alternatywnych we Wrocławiu i Tarnowie. Spółka liczy na upowszechnienie tego typu paliw w energetyce.

- Nasz największy segment działalności, czyli gospodarka odpadami, notuje rosnące przychody przy bardzo dobrej rentowności. Ma to duży wpływ na wyniki całej grupy - skomentował Pielech.

Zaznaczył przy tym, że priorytetem są przede wszystkim wyniki finansowe, a nie zwiększanie skali biznesu, co pokazuje wzrost zysku operacyjnego w pierwszym półroczu o 353 proc.

- Jesteśmy poddani tej samej presji kosztowej, co nasi konkurenci. Mamy może jednak nieco więcej odwagi, jeśli chodzi o restrukturyzowanie portfela zleceń, a mianowicie wycofywanie się z mało rentownych umów i niepodpisywanie ich w przyszłości - stwierdził prezes.

Podkreślił, że dziś na rynku nie jest trudno pozyskać kontrakt, ale zrealizować go z dobrym wynikiem.
W planach na 2018 r. grupa założyła, że chce zanotować 303,5 mln zł przychodów oraz ok. 48 mln zł zysku operacyjnego.

- Patrząc na wyniki za pierwsze półrocze spodziewamy się, że te prognozy zostaną znacząco przekroczone. Myślę, że w ciągu 2-3 lat dojdziemy do 0,5 mld zł przychodów - ocenił Pielech

Wyjaśnił, że druga połowa roku w sektorze działalności usług i utrzymania jest zawsze o wiele lepsza od pierwszej pod względem przychodów i wyniku finansowego. Przykładowo, tylko za sam lipiec 2018 r. grupa odnotowała 7 mln zł zysku operacyjnego.

- Pierwsze półrocze jest zawsze nierentowne w segmencie utrzymania drogowego, co ma związek m.in. z dużymi kosztami utrzymania zimowego dróg. Ponadto pozyskaliśmy kilka kontraktów w gospodarce odpadami o bardzo dobrej rentowności, co będzie widoczne dopiero w wynikach drugiego półrocza - wskazał Pielech.

Odpady napędzają biznes

W sektorze odpadowym FBSerwis notuje bardzo wysoką, jak na biznes usługowy, rentowność EBITDA, która w pierwszym półroczu wyniosła 24 proc. Grupa odnotowała tu 109,6 mln zł przychodów oraz 26,8 mln zł zysku operacyjnego.

- To zasługa m.in. ubiegłorocznego przejęcia spółek z grupy Trans-Formers, które miały wysoką efektywność jeszcze przed akwizycją. Obecnie nasze aktywa w segmencie odpadów są już maksymalnie zoptymalizowane, dlatego rozglądamy się za kolejnymi przejęciami - powiedział prezes.

Dodał, że toczą się już przygotowania do budowy instalacji do produkcji paliw alternatywnych (RDF) we Wrocławiu i Tarnowie.

- Aktualnie znajdujemy się na etapie pozyskiwania odpowiednich zgód i pozwoleń administracyjnych. We Wrocławiu chcemy produkować 40 tys. ton paliw z odpadów. Natomiast w Tarnowie będzie to raczej mniejsza instalacja - wskazał Pielech.

Jak zaznaczył, produkcja paliw alternatywnych to najlepszy sposób zagospodarowania wysokokalorycznych odpadów komunalnych, których w Polsce rocznie powstaje nawet 5 mln ton.

- W tym temacie potrzebne jest działanie ze strony rządu i administracji, aby RDF upowszechnić, jako paliwo spalane czy współspalane przez sektor energetyczny oraz ciepłowniczy. Już wcześniej dobry przykład dały cementownie, które obecnie są największym odbiorcą paliw alternatywnych - podkreślił prezes.

Drogowa łyżka dziegciu

Jak poinformował Pielech, w sektorze utrzymania infrastruktury drogowej grupa znacząco zwiększyła przychody, ale pogłębiła też stratę finansową.

Grupa odnotowała tu 38,3 mln zł przychodów oraz 3,6 mln zł straty operacyjnej. Prezes dodał, że drugie półrocze powinno być lepsze, ale najpewniej nie uda się wyjść na plus w tym segmencie.

- Zmagamy się z tymi sami trudnościami, co firmy budowlane, a mianowicie z bardzo dużym wzrostem kosztów. Tymczasem, kontrakty ryczałtowe dla GDDKiA mają długość 5-6 lat. Dlatego na umowach podpisanych przed kilkoma laty obecnie notujemy ujemne wyniki - stwierdził.

Sytuacja powinna się poprawiać wraz z wygasaniem starych umów i zawieraniem nowych - już po lepiej skalkulowanych kosztach.

- Ponadto widzimy, że GDDKiA wydaje się być coraz bardziej otwarta na zmiany w procedurach związanych m.in. z indeksacją cen. W tym sektorze znacznie większe znaczenie od wzrostu cen materiałów ma wzrost wynagrodzeń - wskazał Pielech.

Ponadto GDDKiA w nowych kontraktach bierze na siebie także zakup soli drogowej, co eliminuje źródło dużego ryzyka dla firm utrzymaniowych.
Zdaniem Pielecha, zarówno wykonawcy, jak i GDDKiA wciąż uczą się tego rynku.

- Rocznie jest ogłaszanych aż 10-15 dużych przetargów na utrzymanie dróg krajowych wszystkich klas na danym obszarze. Wydaje się, że samorządy również powinny stopniowo zacząć korzystać z tego modelu utrzymania dróg - ocenił prezes

- Dla nas, ale również dla GDDKiA, jest ważne, aby podział ryzyka kontraktowego był sprawiedliwy. Pamiętajmy, że wycena wyższego ryzyka rzutuje na późniejsze wyższe ceny w przetargach - zaznaczył.

Jak podał, jeszcze 2-3 lata temu oferty, które wygrywały w przetargach na utrzymanie dróg krajowych bywały na poziomie 55-60 proc. budżetu zamawiającego. Obecnie jest to między 90 a 120 proc.

Rośnie nowy rynek

- W segmencie utrzymania nieruchomości odnotowaliśmy w pierwszym półroczu 2018 r. przychody zbliżone (12,4 mln zł) do analogicznego okresu ubiegłego roku, a także zysk operacyjny na poziomie ponad 1 mln zł – poinformował Pielech.

- Rentowność operacyjna wzrosła do 8 proc. dzięki restrukturyzacji portfela zamówień. Po zakończeniu starych, nierentownych zleceń, na nowych notujemy już dobre wyniki. Ponadto mocno obniżyliśmy koszty ogólnego zarządu - dodał.

FBSerwis chciałby w tym sektorze kupić firmę wyspecjalizowaną w efektywności energetycznej budynków.

- Musiałby to jednak być podmiot o dużej skali działalności. Rozważamy też przejęcie firmy zajmującej się utrzymaniem obiektów przemysłowych - wyjaśnił prezes.

W pierwszym półroczu po raz pierwszy większego znaczenia zaczął nabierać nowy segment działalności FBSerwis, którym jest utrzymanie infrastruktury oświetleniowej.

Przychody w minionym półroczu wyniosły tu 4,2 mln zł, a zysk operacyjny sięgnął niemal 0,2 mln zł. W tym roku grupa planuje osiągnąć w tej działalności ok. 20 mln zł przychodów oraz 5-7 proc. rentowności operacyjnej.
Kontrakty dotyczą modernizacji oświetlenia ulicznego, czyli głównie wymiany na lampy LED-owe oraz instalacji systemów sterowania, które pozwalają optymalizować zużycie energii.

- Po modernizacji, naszym zadaniem jest utrzymywanie tej infrastruktury. Jest to dynamicznie rosnący rynek, ponieważ obecnie samorządy na coraz większą skalę chcą modernizować oświetlenie uliczne - podsumował prezes.

FBSerwis - wspólne dziecko Budimeksu i Ferrovialu

Rozwijany od kilku lat FBSerwis jest strategiczny dla obu udziałowców w kontekście perspektyw po unijnym boomie budowlanym w Polsce.

Aktualnie Budimex posiada 49 proc. udziałów w FBSerwis. Pozostałe 51 proc. należy do Ferrovialu, który jest większościowym akcjonariuszem Budimeksu.

FBSerwis zatrudnia obecnie ponad 1,4 tys. osób, z czego ok. 1 tys. to etatowi pracownicy, a pozostali to stali współpracownicy. W razie konieczności korzysta też z podwykonawców.

Obecnie grupa m.in. utrzymuje drogi GDDKiA o łącznej długości ponad 1,5 tys. km, a także odbiera odpady komunalne od prawie 1 mln mieszkańców w pięciu województwach.

Do tego prowadzi również regionalne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK) - w woj. łódzkim, małopolskim oraz dwie w woj. dolnośląskim, a także posiada dwa składowiska odpadów.

Ponadto FBSerwis utrzymuje technicznie obiekty o łącznej powierzchni ponad 1 mln m kw. w całej Polsce.

 

Zobacz tereny inwestycyjne na sprzedaż na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: FBSerwis nie zwalnia tempa. Grupa może przebić tegoroczne plany

  • Demas 2018-09-04 21:50:23
    Austria, Belgia, Dania, Francja, Holandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja (...) – to kraje w których ze względu na strategiczne znaczenie dla mieszkańców i ich kieszeni oraz dla jakości środowiska - od czasów nowożytnych panuje gminny monopol na gospodarkę odpadami komunalnymi zwany obecnie „in house”. We wszystkich tych krajach odzysk surowców z odpadów jest wysoki a na składowiskach w tych krajach deponuje się mniej niż 10 procent całej masy powstających odpadów. Comiesięczne opłaty obywatelskie za śmieci dla publicznego operatora współtworzą tam potencjał lokalnego systemu gospodarczego. Pod koniec XX wieku w Polsce uznano, że europejski „in house” to relikt socjalizmu(!) a mieszkańcy gmin mają się dokładać do budowy liberalnej gospodarki – wywołano więc ssanie na rzecz tych co kręcą lody na ich comiesięcznych opłatach. Urzędy gmin stały się od 2011 roku wyłaniającym operatorów kręcenia śmieciowych lodów i pasem transmisyjnym skuteczniej egzekwującym na ich rzecz opłaty. Jesteśmy w elitarnym gronie tych państw, które comiesięcznymi opłatami rodzin za śmieci zasilają gospodarki innych krajów pozwalając transferować zyski tym firmom które w swych macierzystych krajach nie mogą się „wyżywić” poprzez znienawidzony „in house”… Zmarnowaliśmy już dwa lata „dobrej zmiany” na przeprowadzenie niezbędnej operacji europeizacji polskiej gospodarki odpadami – trwa nadal realizacja znanego scenariusza… pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523
    • Prof. Glass 2018-09-05 11:52:26
      Zlikwidujmy Dekrety Bermana, które wprost nakazują nakładać na goi finansowe obciążenia!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.137.63
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!