PARTNERZY PORTALU

Mimo boomu inwestycyjnego firmy budowlane nadal z niską marżą

Mimo boomu inwestycyjnego firmy budowlane nadal z niską marżą
Infrastrukturalne przetargi publiczne? - Kult niskiej ceny pustoszy rynek i uderza wprost w interesy zamawiającego - Rafał Leszczyński wskazuje, że to niebezpieczeństwo nie zanikło. Fot. KZN Bieżanów
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Piotr Stefaniak
    Piotr Stefaniak
  • Dodano: 19-06-2021 14:00

– Pomimo wielokrotnych zmian prawa zamówień publicznych, nie udało się radykalnie zmniejszyć wpływu "czynnika najniższej ceny" na wybór projektanta czy wykonawcy inwestycji. W efekcie proces inwestycyjny jest nadal zakłócany przez żądania, spory, procesy i odwołania. W ekstremalnych przypadkach kończy się to zejściem wykonawcy z placu budowy lub wyrzuceniem go przez inwestora – mówi Rafał Leszczyński, prezes zarządu Grupy KZN Bieżanów.

  • Zmiany prawa zamówień publicznych w istocie nie odchodziły od założenia, że publiczny inwestor ma jak najlepiej zabezpieczyć wydatkowanie publicznych środków, nawet w sytuacji zmian na rynku.
  • Konkurowanie niską ceną to prosty przepis na poważne problemy inwestycyjne. Wpływa też bezpośrednio na jakość projektu i może powodować ryzyka stosowania wadliwych rozwiązań, ograniczania zakresu prac czy złej oceny stanu faktycznego. 
  • Firmom nieuzyskującym latami „godziwej marży” bardzo trudno zyskać stabilne finansowanie, umożliwiające rozwój. Konsekwencje niskiego ich "umaszynowienia" czy wysokich cen rozwiązań produktowych ponosi pośrednio także zamawiający podmiot publiczny.

 

Zobacz tereny inwestycyjne na sprzedaż na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (9)

Do artykułu: Mimo boomu inwestycyjnego firmy budowlane nadal z niską marżą

  • Namarginesie 2021-06-19 14:50:15
    Kult niskiej płacy i wysokich podatków pustoszy strukturę społeczną i żadne programy 104 działań dla dzietności nie pomogą. obecne programy to typowa pułapka dla naiwnych. Polski rząd nie godzi się na zmiany wyliczania płacy minimalnej proponowane przez unię. Ale w przetargach na rozbuchaną infrastrukturę ceny muszą być wysokie: zysk i płace dla zarządów. A jak się naszym nie podoba to sprowadzimy gastarbeiterów ze wschodu.
    • jaś wędrowniczek 2021-06-19 17:45:59
      Zdaje się, że kompletnie nie zrozumiałeś głównej myśli artykułu. A może to antypisizm wypaczył Twoje myślenie. Co do meritum. "Kult niskiej ceny" to wspólny dorobek i Wykonawców i Zamawiających. Zamawiających głownie dlatego, że nie chcą (ze strachu?) korzystać z narzędzi, które już teraz w PZP są, żeby odsiać z postępowania "plewy" czyli firmy które nie rokują przeprowadzenia projektu z sukcesem. To że tych narzędzi jest mało albo słąbe (np. dość fikcyjny obowiązek wielokryteriallności w ocenie) to inna sprawa. A Wykonawczy sami sobie robią sobie krzywdę usiłując wygrywać tematy za głodowe marże. Powyższe dotyczy postępowań małych i średnich. Osobną kategorią są miliardowe tematy, wygrywane przez cwane, zaprawione w bojach światowe firmy. Ale to już zupełnie inna historia.
      • Namarginesie 2021-06-19 19:12:20
        1.To chyba Ty nie zrozumiałeś o czym ja piszę. 2. Co do mojego ślepego antypisizmu to jeszcze byś się zdziwił przez ile lat ja i moja rodzina głosowaliśmy na PiS we wszystkich wyborach- ale co ma jedno do drugiego, 3. jeśli chodzi o meritum: - zamawiający podaje specyfikację przetargową, - zgodnie z nią wykonawcy składają oferty - wygrywa najtańszy- co jest logiczne i korzystne dla podatnika, - jeśli w warunkach boomu firmy konkurują na zabój ceną- to może znaczyć że jest ich za dużo, ale jeśli nie bankrutują, to znaczy że podane ceny nie są za niskie, - wypowiedź tego menedżera to jedna z tych, gdzie obrażają się na rynek, że jest konkurencja, jeśli mu się nie opłaca to niech nie składa oferty i zamknie firmę, nie ma obowiązku prowadzić firmy budującej drogi, można sadzić pomidory, każdy chciałby zarabiać więcej, - na rynku opłacalność niejedno ma imię i pan menadżer powinien to wiedzieć, - podpowiem panu menadżerowi, że może oczywiście stosować zmowy rynkowe, ale to jest karalne i jak mu udowodnią to leży, - celowo i przewrotnie skonfrontowałem jego wypowiedź z sytuacją na rynku pracy mówiąc, że nawet gdyby ceny osiągane w przetargach gwarantowałyby wyższą rentowność, to i tak pracownicy dostaliby z tego zero, a zarządy premie i zyski. Ktoś może powiedzieć, że nie ma przymusu prowadzić firmy, jak i w nich pracować- tylko pracownicy nie narzekają na forum WNP. I ma rację. Ale rolą każdego rządu jest układać właściwe parametry rynku.
    • jaś wędrowniczek 2021-06-19 20:08:08
      Po pierwsze bez żadnego nawiązania do treści artykułu wszedłeś w wątek pracowników - zapewne ważny i trudne ale bez specjalnego związku z tematem. A jeśli już to takim, że firma która ma stabilną perspektywę zysków będzie bardziej skłonna do szanowania i doceniania pracowników. A co do meritum - w zdecydowanej większości postępowań o małej i średniej wielkości polityka Zamawiających i Wykonawców stosowania PZP prowadzi do patologii. Zupełnie inna sprawa to mega tematy (kilkaset milionów- kilka miliardów) gdzie może i sa duże marże na poziomie GW, ale GW bezwzględnie wykorzystują swoją dominująca pozycję i wymuszają na podwykonawcach ceny z poziomu zupełnie absurdalnego. Oczywiście że nie ma obowiązku prowadzenia firmy- ale jednak ktoś musi coś budować i produkować :)
      • Namarginesie 2021-06-19 20:49:58
        Ale propagandowe brednie
      • Namarginesie 2021-06-19 20:51:58
        Duzi chłopcy zamawiają i duzi chłopcy składają oferty, to po co potem się mazgaić?
      • Namarginesie 2021-06-19 20:55:15
        A z tymi pracownikami to zbudowałem pewną konstrukcję abstrakcyjna dla uzmysłowienia absurdalności wywodów menedżera,
      • Asfaltowy 2021-06-20 13:27:46
        GW wygrywa kontrakt w super niskiej ofercie. Oczywiście wcześniej zebrał oferty od podwykonawców i wie jaki jest poziom cen. W momencie wygrania kontraktu natychmiast zmusza podwykonawców do obniżki swoich ofert choć jeszcze nikt nic nie wie. Inną patologią jest system w którym firmy składają oferty, a potem po ogłoszeniu ofert jest druga tura elektroniczna w której dożynają się znowu wszyscy od ceny minimalnej. To prosta droga do katastrofy typu budowa S3.
    • jaś wędrowniczek 2021-06-19 21:03:52
      Trudno dyskutować z kimś kto (jak widać z wypowiedzi) nie ma zielonego pojęcia o temacie.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.56.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!