MŚ: Polacy mogą zbudować fabryki w Papui-Nowej Gwinei

MŚ: Polacy mogą zbudować fabryki w Papui-Nowej Gwinei
Fot. Adobestock/PTWP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 01-05-2015 15:41

W ramach programu GreenEvo polskie przedsiębiorstwa mogą zbudować cztery fabryki w Papui-Nowej Gwinei oraz wyszkolić tamtejsze kadry. Fabryki miałyby produkować elementy energooszczędnych domów - poinformował PAP resort środowiska.

"GreenEvo Akcelerator Zielonych Technologii" jest projektem resortu środowiska i ma na celu globalną promocję polskiej myśli technicznej w zakresie innowacyjnych technologii środowiskowych. Konkurs powstał w związku z organizowanym przez Polskę w 2008 r. szczytem klimatycznym ONZ. Priorytetem programu jest dostarczanie polskich technologii na rynki zagraniczne.

Niedawno polskie przedsiębiorstwa zakończyły misję gospodarczą w Australii, Nowej Zelandii oraz w Papui-Nowej Gwinei. W misjach wzięło udział 15 przedsiębiorstw.

Koordynatorka programu GreenEvo Agnieszka Kozłowska-Korbicz powiedziała w rozmowie z PAP, że przygotowania do wizyty w Papui-Nowej Gwinei trwały już od dawna. "Już trzy lata temu zastanawialiśmy się, co im zaoferować. W końcu wybraliśmy dwie firmy (w ramach GreenEvo - PAP) jedna z nich zajmuje się budową domów pasywnych, a druga projektuje i sprzedaje technologie okienne. Na miejscu spotkaliśmy się m.in. z ministrami oraz premierem Papui-Nowej Gwinei" - powiedziała.

Papua-Nowa Gwinea leży w Oceanii i lądowo graniczy z Indonezją. Jest większa od Polski, ponieważ ma powierzchnię ponad 460 tys. km kwadrat. Zamieszkuje ją ok. 8 mln mieszkańców.

Dyrektor departamentu zrównoważonego rozwoju w MŚ Jacek Mizak dodał, że mimo, iż Papua-Nowa Gwinea jest egzotycznym rynkiem, to jest zainteresowana rozwiązaniami technologicznymi, które mają do zaoferowania polscy przedsiębiorcy. "Ze względu na klimat tamtejszy rząd zainteresowany jest np. technologiami budowy tanich energooszczędnych domów, które wymagają małego zasilania w energię. Ma to pomóc w rozwiązaniu tamtejszych problemów socjalnych. Na miejscu brakuje też budowanych w odpowiednim standardzie budynków użyteczności publicznej, takich jak szkoły czy szpitale" - wyjaśnił.

Mizak dodał, że ze względu na dwa terminale LNG, rząd Papui-Nowej Gwinei ma pieniądze na inwestycje.

Kozłowska-Korbicz wyjaśniła, że podczas wizyty w tym państwie polska strona zaoferowała transfer polskich zielonych technologii. Miałby on polegać na budowie 4 fabryk na wyspie i szkoleniu miejscowych kadr, tak by powstałe zakłady produkowały produkty na lokalny rynek. "Firmy inwestujące w Papui przywożą gotowe rozwiązania i swoich pracowników. Przez to na miejscu nie powstają wykwalifikowane kadry i państwo się nie rozwija. My chcemy zaoferować im know how tak by pobudzić ich gospodarkę" - zaznaczyła.

Polskie firmy miałyby zarobić na zyskach z tytułu licencji.

Przedstawiciele resortu poinformowali, że w połowie czerwca delegacja z Papui-Nowej Gwinei miałaby przyjechać do Polski, by na miejscu ocenić i zobaczyć nasze technologie.

Współpraca między tym państwem a Polską oprócz aspektu gospodarczego, miałaby mieć też płaszczyznę naukową. "Chcielibyśmy podpisać też umowę między uniwersytetami tak by ich szkolić i zasilać ich wiedzą" - dodała koordynatorka GreenEvo. Badana jest też możliwość uruchomienia wspólnego programu stypendialnego dla kadry naukowej.

Mizak poinformował ponadto, że dużym zainteresowaniem w Nowej Zelandii cieszyły się polskie technologie oczyszczania ścieków. "Ich gospodarka ściekowa sporo odstaje od Europy. Mają przede wszystkim problem z zagospodarowaniem osadów pościekowych, które są głównie składowane, bądź przeznaczane pod rekultywację. Nasze technologie mogą pomóc w skuteczniejszym ich zagospodarowaniu" - dodał.

Według dyrektora w Nowej Zelandii znalazły by też odbiorców polskie technologie poprawiające energooszczędność. "Sami Nowozelandczycy przyznają, że ogromna ilość ciepła im ucieka. Mają lekkie domy, które łatwo się stawia i składa, nie znają standardów izolacji, dwuszybowych okien" - powiedział Mizak.

Wyjaśnił, że najprawdopodobniej w drugiej połowie tego roku na wyspę ruszy kolejna misja gospodarcza GreenEvo.

W ramach GreenEvo wyłoniono 62 firm-laureatów. Zwycięzców 6. edycji programu poznamy w czerwcu. Zgodnie z danymi udostępnionymi przez MŚ firmy-laureaci sprzedają swoje technologie środowiskowe do 30 państw w tym m.in. do Japonii, Australii, Mołdawii, Białorusi, Niemiec, Chile, Kazachstanu czy Wietnamu. Przedsiębiorstwa są też obecne na kontynencie afrykańskim.

W porównaniu do 2013 r. firmy te w 2014 r. odnotowały przyrost obrotów średnio o blisko 24 proc. Z kolei średni wzrost wartości eksportu laureatów wspieranych przez GreenEvo wyniósł blisko 40 proc. Dziewięć firm otworzyło nowe oddziały w kraju i zagranicą, a w latach 2013-2014 liczba transakcji sprzedaży i dystrybucji w Polsce dokonanych przez firmy wzrosła o 180 proc., zaś transakcji dokonywanych za granicą - wzrosła 13-krotnie. Blisko 36 proc. firm zwiększyło też zatrudnienie.

 

Biurowce na sprzedaż i biura do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: MŚ: Polacy mogą zbudować fabryki w Papui-Nowej Gwinei

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.172.224.102
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!