PARTNERZY PORTALU

Życie w centrach miast zamiera. Bez działań będzie tylko gorzej

Życie w centrach miast zamiera. Bez działań będzie tylko gorzej
Życie w centrum Płocka zamarło. Urzędnicy dwoją się i troją, jak przywrócić wigor starówce. Nie tylko w Płocku mają ten problem. Fot. Krzysztof Lisocki/wikipedia.org
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • PTWP - PortalSamorzadowy.pl
    Autor: PortalSamorzadowy.pl
  • Dodano: 20-06-2016 12:26

Galerie handlowe zabiły życie w centrach miast? Pewne są dwie rzeczy. Po pierwsze skuteczne zarządzanie przestrzenią miejską jest szczególnie ważne w dobie wyludniania się miast. Po drugie samorządowcy nie są, niestety, ekspertami w tej trudnej sprawie - bez konsultacji ze specjalistami i mieszkańcami trudno o dobrą zmianę.

Jak skutecznie zarządzać przestrzenią miejską? Czym różni się rewitalizacja od renowacji? Co można zrobić, aby tchnąć życie w miasto i jak z tym wszystkim radzą sobie samorządy? Okazuje się, że włodarze miast często w tej materii uczą się na zasadzie prób i błędów. Tymczasem miasta ciągle stają w obliczu nowych wyzwań.

Bogusław Hajda ze Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji wskazuje, że w Polsce problemem jest segregacja przestrzeni miejskich, a więc fakt, że nie użytkują ich jednocześnie ludzie o odmiennym stylu życia. Przykładowo, wymieszanie na wspólnej przestrzeni zwykłych mieszkańców, przedstawicieli biznesu i ludzi reprezentujących rozmaite subkultury nie tylko tchnęłoby życie w tę przestrzeń, ale też sprawiło, że tętniłaby ona życiem przez całą dobę

Jak twierdzi Jan Olbrycht, poseł do Parlamentu Europejskiego, zarządzanie przestrzenią miejską stało się szczególnie ważne w obliczu kryzysu migracyjnego, z którym aktualnie mamy do czynienia. W wielu miastach europejskich elementy przestrzeni miejskiej - jak sale gimnastyczne czy parki - zmieniły swoje funkcje w wyniku napływu uchodźców. Olbrycht wskazuje, że miasta nie powinny zadawać sobie pytania, czy przyjąć uchodźców, ale co z nimi należy zrobić.

Bogdan Talarczyk, prezes Górnośląskiej Agencji Przedsiębiorczości i Rozwoju, mówi wprost, że w Polsce samo przystąpienie do procesu inwestycyjnego jest trudne. Jego zdaniem procedury przygotowawcze do inwestycji są skomplikowane, a przedsiębiorcy niejednokrotnie zastanawiają się, jak właściwie podejść do realizacji danego projektu.

Samorządy ciągle uczą się zarządzania przestrzenią

Miasta w Polsce od ćwierćwiecza przechodzą dynamiczne zmiany zarówno pod względem technicznym, jak i społecznym. Wiąże się to z pojęciem rewitalizacji, czyli przywracania życia określonym przestrzeniom. Samorządy działają z różnym skutkiem, ale eksperci mówią, że całościowe efekty są zadowalające.

- Przez ostatnie 25 lat samorządy włożyły kosmiczną pracę, aby rozpoczął się proces całkowitej odnowy - mówi Bogusław Hajda. - W mojej ocenie w Polsce to wygląda naprawdę bardzo dobrze. Jak się podróżuje po Europie i ogląda nie tylko tę przewodnikową część miast, to widzimy, że w Polsce nie mamy się czego wstydzić. Oczywiście jest jeszcze miękka część rewitalizacji. Część społeczna, której skutków nie da się przewidzieć i trudno wskazać czas, w jakim zostanie osiągnięta - podkreśla architekt.

Nie znaczy to jednak, że jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej. - Samorządowcy często po wygraniu wyborów myślą, że stają się ekspertami od wszystkiego. W Polsce nie ma czegoś takiego jak city manager - uważa Jan Olbrycht. - W całej Europie najlepsi architekci-urbaniści, jeśli mają przywrócić życie w przestrzeni miejskiej, zaczynają prace od rozmów z mieszkańcami, aby razem wypracować pewien pomysł - dodaje.

Jako przykład europoseł wskazuje miasto, w którym samorząd przekształcił wymarłą przestrzeń biurową na mieszkania. W następnej kolejności zaczęły powstawać m.in. hotele i lokale gastronomiczne, co skutecznie zaludniło ulice również wieczorami, a dzięki temu wzrósł też poziom bezpieczeństwa.

- To, jak wygląda miasto, to suma drobnych inwestycji - zauważa Hajda i podkreśla, że duże znaczenie w tym zakresie mają też inwestorzy prywatni.

Jako przykład dobrej rewitalizacji przy użyciu kapitału prywatnego, Hajda wskazuje na budowę centrum wspinaczkowego w miejscu po byłej kopalni „Sosnowiec”, dzięki czemu udało się uratować budynek zakładu wraz z szybem, nadając im jednocześnie nowe funkcje.

Galerie handlowe kolcem w oku samorządów?

Wyludniające się śródmieścia to bolączka niejednego miasta w Polsce. Całe rzesze mieszkańców porzucają spędzanie czasu w przestrzeni miejskiej na rzecz centrów handlowych. Takiej sytuacji doświadczył choćby Płock, o czym mówi Jacek Terebus, wiceprezydent tego miasta.

- Galerie handlowe zniszczyły śródmieście w Płocku. W naszym mieście powstały dwie galerie na stosunkowo nowym osiedlu, które zamieszkuje około 30 tysięcy osób. To jest teraz oddzielne miasto. Ludzie kupują tam mieszkania, bo mają wszystko na wyciągnięcie ręki i nie muszą zaglądać do centrum miasta. Stoimy obecnie przed problemem, jak przywrócić starówkę do życia. Musimy wpłynąć na mentalność ludzi - mówi Terebus.

- Po otwarciu rynku do Polski weszły galerie handlowe w sposób nieproporcjonalnie większy niż na zachodzie - przyznaje Jan Olbrycht. - Centra handlowe wykształciły zupełnie nowe zjawisko kulturowe. Ludzie zaczęli masowo spędzać w nich czas, bo są czyste, jest w nich ciepło, gra w nich muzyka i toalety są na wyciągnięcie ręki. To osłabiło centrotwórcze funkcje w miastach - tłumaczy.

Eksperci jednak zauważają, że galerie handlowe mogą służyć miastom i jego mieszkańcom. Na dowód przytaczają zjawisko, w którym galerie przenoszą się z obrzeży do centrów miast.

- Galerie handlowe mogą mieć funkcje centrotwórcze - uważa Bogusław Hajda i podaje miasto Bytom jako przykład. - Ulokowanie galerii handlowej w śródmieściu ożywiło centrum tego miasta, bo ludzie zaczęli tam wracać. Właściciele sąsiednich kamienic poszli za ciosem i zaczęli odnawiać swoje budynki. Wzrósł też poziom bezpieczeństwa, dzięki temu, że miejsce się zaludniło - tłumaczy.

Co jeszcze można zrobić, aby skutecznie zarządzać przestrzenią miejską? Specjaliści w tym temacie kładą nacisk na planowanie przestrzenne i konsultacje z mieszkańcami. Samych mieszkańców też można zaangażować w ten proces - dzięki budżetom obywatelskim mieszkańcy mogą decydować choćby o tym, jak rozplanować w swoim otoczeniu elementy małej architektury.

Artykuł powstał na podstawie dyskusji w panelu „Zarządzanie przestrzenią miejską” w trakcie VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.


 

Zobacz tereny inwestycyjne na sprzedaż na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Życie w centrach miast zamiera. Bez działań będzie tylko gorzej

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.204.167
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!