PARTNERZY PORTALU

Na szczycie UE Polska zwolniona z celu neutralności klimatycznej

Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania neutralności klimatycznej w 2050 r. - mówił dziennikarzom premier Mateusz Morawiecki Fot. KPRM/Krystian Maj

Przywódcy unijni porozumieli się na szczycie w Brukseli ws. osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r., ale Polska nie była w stanie zadeklarować woli wdrożenia tego celu. Temat ma powrócić na szczycie szefów państw i rządów UE w czerwcu 2020 r.

  • Podjęliśmy tę decyzję, szanując obawy różnych krajów członkowskich, bo wiemy, że trzeba wziąć pod uwagę różne uwarunkowania krajowe i różne punkty startu - mówił na konferencji prasowej szef Rady Europejskiej Charles Michel.
  • Polska przez 8-9 godzin negocjacji twardo obstawała przy tym, że potrzebuje więcej konkretów ws. finansowania kosztów transformacji energetycznej.
  • Przyjęcie zapisów, które de facto zwalniają z Polskę z konieczności dochodzenia do celu neutralności klimatycznej w 2050 r. wywołało wiele kontrowersji i pytań. Zwykle bowiem decyzje szczytu UE przyjmowane są jednomyślnie i dotyczą wszystkich państw członkowskich.

    Wnioski, w których zapisano zgodę państw Unii na neutralność klimatyczną podkreślają, że jeden z krajów członkowskich (Polska) "nie może na tym etapie zadeklarować wdrożenia tego celu".

"Podjęliśmy tę decyzję, szanując obawy różnych krajów członkowskich, bo wiemy, że trzeba wziąć pod uwagę różne uwarunkowania krajowe i różne punkty startu" - mówił na konferencji prasowej szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Choć dyplomaci spodziewali się, że szczyt może nawet skończyć się w piątek rano, bo kompromis ws. neutralności rysował się dosyć mglisto, a rozmowy były bardzo trudne, to jednak wnioski szczytu znalazły akceptację przywódców tuż przed godz. 1 w nocy z czwartku na piątek.

Przyjęcie zapisów, które de facto zwalniają z Polskę z konieczności dochodzenia do celu neutralności klimatycznej w 2050 r. wywołało wiele kontrowersji i pytań. Zwykle bowiem decyzje szczytu UE przyjmowane są jednomyślnie i dotyczą wszystkich państw członkowskich.

Polska przez 8-9 godzin negocjacji twardo obstawała przy tym, że potrzebuje więcej konkretów ws. finansowania kosztów transformacji energetycznej. Choć argument w tej sprawie zyskał zrozumienie Komisji Europejskiej, nie oznacza to, że będzie ona opóźniała wdrożenie swoich działań dotyczących neutralności klimatycznej.

"Całkowicie akceptuję to, że Polska potrzebuje bliżej się przyjrzeć naszej propozycji Funduszu Sprawiedliwej Transformacji" - mówiła po zakończeniu rozmów szefowa KE Ursula von der Leyen. "Polska jest krajem, który musi dogonić resztę, potrzebuje więcej czasu, żeby przejść przez szczegóły, ale to nie zmieni harmonogramu Komisji".

Szczegóły tego, jak będzie wyglądała architektura finansowa wsparcia transformacji, Komisja ma przedstawić w styczniu. W czerwcu natomiast liderzy mają ponownie spotkać się na unijnym szczycie, by podjąć temat neutralności na nowo.

Zachodni dyplomaci informowali, że z tekstu wniosków we fragmencie, który mówił o 100 mld euro, jakie mają być uruchomione z przeznaczeniem na transformację gospodarki wypadł łącznik nawiązujący do wieloletnich ram finansowych. To z kolei ma oznaczać, że bez ostatecznej zgody Polski na cel neutralności klimatycznej w 2050 r. nie będzie porozumienia ws. wieloletniego budżetu UE.

Blokujące wraz z Polską pół roku temu neutralność klimatyczną Węgry i Czechy tym razem zgodziły się na ten cel. Praga dostała wyraźny zapis, który wskazuje na atom jako źródło energii, która może umożliwiać przechodzenie do neutralności klimatycznej (dla Węgrów ta sprawa też była ważna).

Decyzja szczytu usatysfakcjonowała polski rząd. "Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania neutralności klimatycznej w 2050 r." - mówił dziennikarzom opuszczając budynek Rady premier Mateusz Morawiecki.

Zwracał przy tym uwagę, że we wnioskach ze szczytu jest zapis o "mechanizmie sprawiedliwej transformacji", który ma uruchomić środki w wysokości 100 mld euro. "Wiemy, że znaczna część z tego funduszu, trudno dzisiaj przesądzać jaka, ale na pewno bardzo istotna część tego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji przypadnie właśnie Polsce" - dodał szef polskiego rządu.

×

KOMENTARZE (37)

Do artykułu: Na szczycie UE Polska zwolniona z celu neutralności klimatycznej

  • Paweł 2019-12-13 16:10:51
    Polska z Unią się dogada. A z komuną nie ma miejsca na dyskusję, oni niszczą społeczeństwo! ulokowali się w ciepłych posadkach a kart już nie rozdają trzeba im podziękować. Niech się wezmą do roboty. Zmiany!!! muszą być i to realne, trzeba przez "sito" te familie przecedzić bo z pomocu Unii dostaniemy pieniądze a Oni była komuna" spije 70 % środków a Polski przemysł ciężki zostawi na swój los i powiedzą "no sorrrry taki my klimat" i społecznie dalej będzie od 1 do 1 ledwo
  • Bakes 2019-12-13 15:03:27
    I bardzo dobrze. Najpierw musimy zmodernizować nasze struktury a potem dopiero wygaszać węgiel.
  • vangraff 2019-12-13 13:58:03
    Trzeba poczekać jaką alternatywę zaproponuje rząd Morawieckiego.
  • bruman 2019-12-13 13:27:41
    Nasz kraj nie może nawet startować do zachodu jeśli chodzi o obecne zaawansowanie OZE czy atomu zamiast węgla. Nam potrzeba więcej czasu.
    • Dariusz 2019-12-13 13:37:50
      Jak wyjaśnia Franz-Josef Wodopia, prezes Stowarzyszenia Importerów Węgla, import tego surowca wynosi obecnie 55 mln ton rocznie. - Dwie trzecie z tej liczby przeznacza się na paliwo w elektrowniach, a jedna trzecia idzie potrzeby hutnictwa. Dochodzi do tego jeszcze trochę na potrzeby rynku opałowego - mówi Wodopia. Prezes Stowarzyszenia Importerów Węgla Franz-Josef Wodopia stawia na "czarne złoto" W latach ubiegłych najwięcej węgla Niemcy kupowały w Chinach i w Republice Południowej Afryki. Najwięcej cennego węgla koksującego Niemcy sprowadzają z Rosji i USA. Jest on wykorzystywany głównie w przemyśle stalowym. Zwykły węgiel kamienny nie nadaje się do produkcji żelaza i stali i wymaga uszlachetnienia. A co z zieloną energią? Światowy handel węglem ocenia się na ok. 1,1 mld ton (2016). Niemieckie Stowarzyszenie Importerów Węgla wychodzi z założenia, że w pierwszej połowie XXI wieku utrzyma się on na tym poziomie. Odnosi się to też do Niemiec, które będą nabywać wspomnianą wcześniej ilość węgla kamiennego mimo transformacji energetycznej nastawionej na stale rosnący udział energii odnawialnych w produkcji prądu. Nadchodzi nowa era węgla? Już w latach 90-tych XXw USA zapowiedziało , że XXI wiek to wiek węgla Odbija się to na cenie węgla. Jako towar coraz bardziej pożądany na rynku podlega sporym wahniom cenowym. I tak, w połowie ubiegłego roku, tona importowanego do Niemiec węgla kamiennego kosztowała ok. 50 euro, a pod koniec roku 2016 już 100 euro. Prezes Wodopia zwraca uwagę, że cena tony węgla koksującego zwiąkszyła się kilkakrotnie i jego najlepsze odmiany osiągnęły cenę przeszło 250 dolarów za tonę. Zapotrzebowanie na węgiel koksujący wzrośnie i jego cena pójdzie w górę. Jest on po prostu niezbędny w przemyśle stalowym i żadna transformacja energetyczna tego nie zmieni. Wniosek? Żadno państwo przemysłowe nie obędzie się bez węgla, a Niemcy, mistrz świata w eksporcie, jest nań wręcz skazany w szczególny sposób.
    • jang. 2019-12-13 14:03:36
      Potrzebny jest czas i kasa...Na powoływanie coraz to nowych Komisji, Zespołów,Pełnomocników,Koordynatorów i intensywne ględzenie za S. Mrożkiem "A może byśmy coś zasiali...?"
  • Dariusz 2019-12-13 13:05:48
    Niemcy węglem brunatnym stoją. I stać będą Niemcy to światowy lider wydobycia węgla brunatnego. Produkują go więcej niż USA z Chinami razem wzięte. I na pewien czas tak zostanie – pisze redaktor portalu BiznesAlert.pl Teresa Wójcik. Węgiel brunatny jest w Niemczech niezbędny. Choć jest przetwarzany na energię w elektrowniach, z których aż cztery znajdują się na liście najbardziej brudnych w Europie (lista TOP-5). Jednak Unia Europejska rozpowszechnia przekonanie, że to polska energetyka bije rekordy w zużyciu węgla emitując najwięcej gazów cieplarnianych. Miks energetyczny z węglem w roli głównej Węgiel stanowi około 43 proc. nośników energii w niemieckiej elektroenergetyce. W tym 18 proc. węgiel kamienny i 25 proc. węgiel brunatny. To znaczy, że pomimo Energiewende i wbrew powszechnym opiniom, w Niemczech węgiel wciąż jest najważniejszym pierwotnym źródłem energii. Jest najtańszy, więc najkorzystniejszy dla zapewnienia stabilnego dostarczania energii elektrycznej do sieci. Co tego „najkorzystniejszy” – istnieje zasadnicza – choć zręcznie pomijana – różnica między Berlinem a Brukselą. Co zaś do dekarbonizacji ogółem, to Niemcy importują ok. 90 proc. węgla kamiennego, 98 proc. ropy naftowej i 90 proc. gazu ziemnego. W kraju mają jedyny surowiec energetyczny – węgiel brunatny. Natomiast znacznie wzrośnie import tego węgla. Importowany węgiel kamienny będzie odgrywał znaczną rolę ze względu na duży i dość nowoczesny portfel elektrowni na ten rodzaj węgla. Obecnie Niemcy importują 55,5 mln ton węgla kamiennego rocznie i są największym importerem węgla kamiennego w UE ( dane za 2015 r.) W tym 43,2 mln ton węgla energetycznego i 12,3 mln ton węgla koksowego). Najważniejszymi dostawcami były firmy z Rosji i innych państw WNP – 29,0 proc. Pozostałe dostawy pochodziły z Kolumbii, Stanów Zjednoczonych, Australii, Polski i Afryki Południowej Interesujące jednak, że Niemcy likwidując swoje kopalnie węgla kamiennego dobrali metodę, która pozwala nie tylko na zachowanie złóż, ale na przywrócenie ich eksploatacji. Niemieccy geologowie nie zaprzestali też prac poszukiwawczo-rozpoznawczych nowych zasobów tego surowca w kraju. Węgiel brunatny Najważniejszym surowcem energetycznym w Niemczech jest krajowy węgiel brunatny. Zbadane i wydobywalne zasoby wynoszą wg obecnego rozeznania około 50 mld ton. Wydobycie prowadzi 12 kopalń odkrywkowych. Cztery z nich (Neurath, Niederaußem, Weisweiler oraz Janschwalde) znajduje się na liście TOP-5, największych emitentów CO2 w Unii Europejskiej. Zasilają potężną branże elektrowni na węgiel brunatny. Od 2008 r. w Niemczech zbudowano pięć takich elektrowni o łącznej mocy ok. 4,3 tys. MW. Do 2018 r. ma być wybudowane cztery kolejne o łącznej mocy 6,6 tys. MW. Produkcja węgla brunatnego w 2016 r. wyniosła w Niemczech 164,1 mln ton ( mniej więcej o 100 mln ton więcej niż Polsce !). Koncentrowała się w kilku obszarach górniczych, a mianowicie w regionie górniczym Renu w okolicach Kolonii, Aachen i Mönchengladbach, w regionie górniczym Łużyc w południowo-wschodniej Brandenburgii i północno-wschodniej Saksonii, w południowo-wschodniej Saksonii-Anhalt, a także w obszarze górniczym Helmstedt w Dolnej Saksonii. Obszar górniczy wokół Lipska w 2015 r. wyprodukował 18,9 mln ton węgla brunatnego. Dostarczyły go odkrywki w Profen oraz Schleenhain w Saksonii. Odbiorcami było kilka obiektów wytwarzających prąd – kogeneracyjne elektrociepłownie w Deuben i Wählitz oraz elektrownie ENBW Lippendorf i UNIPER Schkopau o łącznej mocy 2 900 MW (netto). W tym obszarze górniczym w 2016 r. było zatrudnionych ponad 2,8 tys. pracowników. Oczywiste jest, że przemysł węglowy, ze swoimi inwestycjami kapitałowymi, wydatkami operacyjnymi i wypłatą wynagrodzeń, w istotny sposób przyczynia się do pomyślności gospodarki niemieckiej. Badanie przeprowadzone przez instytut badawczy EEFA przeanalizowało zatrudnienie powstałe w niemieckim przemyśle węgla brunatnego. Według tego opracowania, każde stanowisko wydobywcze w sektorze węglowym, daje 2,5 miejsca stałego zatrudnienia w firmach zajmujących się dostarczaniem sprzętu i usług dla górnictwa.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.26.179.196
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!