Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Comp spodziewa się rekordowego wyniku za 2011 r.

Autor: PAP
Dodano: 25-01-2012 20:50

Comp prawdopodobnie wypracował w IV kw. 2011 r. słabsze wyniki w ujęciu r/r, ale wynik całego minionego roku sprowadzony do porównywalności ponownie może okazać się rekordowy. Informatyczna grupa rozpoczęła 2012 r. z portfelem zamówień o wartości 80-90 mln zł i oczekuje dalszej popraw wyników. Na tegoroczne i przyszłe rezultaty może wpłynąć m.in. sprzedaż zagraniczna, gdyż Comp widzi dla siebie szanse eksportowe - poinformował w wywiadzie dla PAP Robert Tomaszewski, przewodniczący rady nadzorczej Compu.

"Sam IV kw. w tradycyjnej działalności Compu, chociaż tradycyjnie był najlepszy w roku, to jednak prawdopodobnie był wyraźnie słabszy niż rekordowy w historii IV kw. 2010 r. Zdecydowały o tym dwa elementy: niższa rentowność na kontrakcie Newman (drugi największy kontrakt Comp SA w historii), wynikająca z długiego terminu rozstrzygania postępowania (wiążąca oferta od kwietnia do października ub.r.) i niekorzystnie zmieniającego się w tym czasie kursu walutowego, a po drugie wstrzymanie w końcu roku kontraktów w administracji - było ich znacząco mniej niż w ostatnich latach" - powiedział PAP Tomaszewski.

"W części fiskalnej wynik powinien być porównywalny do tego, co osiągnęliśmy w zeszłym roku. Pomimo tego, że w IV. kw. 2010 r. widać było wpływ fiskalizacji pierwotnej lekarzy i prawników, który nie wystąpił w IV kw. 2011 r., to jednak udział w rynku odtworzeniowym dawnego Novitusa wzrósł w trakcie 2011 r. na tyle mocno, że spodziewamy się stałego wzrostu w tej części grupy i w konsekwencji dobrych wyników" - dodał.

W ocenie Tomaszewskiego wyniki Compu za 2011 r. mogą okazać się rekordowe w warunkach porównywalnych.

"Wyniki ubiegłego roku powinny być rekordowe. W 2010 roku mieliśmy około 20 mln zł zysku netto pochodzącego z powtarzalnej działalności operacyjnej. Rok 2011 był dla nas udany, więc zarobiliśmy zapewne więcej. Do czasu publikacji raportu wstrzymam się ze szczegółowymi komentarzami o cyfrach" - dodał.

W 2010 r. Comp wypracował 25,6 mln zł zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej i był to najwyższy historycznie zysk grupy. W samym IV kw. zysk wyniósł 18,8 mln zł.

Przewodniczący rady nadzorczej poinformował, że ze względu m.in. na inkorporację Novitusa porównywalność wyników Compu będzie zaburzona, dlatego spółka będzie chciała pokazać także rachunki pro-forma.

Comp rozpoczął 2012 r. z wyższym portfelem zamówień r/r.

"W 2012 r. weszliśmy z portfelem zamówień grupy na poziomie około 80-90 mln zł i jest on wyższy niż rok temu. Również jego jakość jest bardzo satysfakcjonująca" - powiedział Tomaszewski.

"Spory wpływ na nasze wyniki w tym roku będzie miała kontynuacja naszego największego kontraktu, czyli obsługa SDE (System Dozoru Elektronicznego). Według informacji podawanych do publicznej wiadomości przez Ministerstwo Sprawiedliwości cały czas rośnie liczba nadzorowanych osób, a począwszy od 2012 r. uzyskujemy przychody za obsługę każdego skazanego. Spodziewamy się dużej sezonowości w wynikach, bowiem kontynuacja obecnej tendencji da z dużym prawdopodobieństwem największą liczbę osadzonych oraz przychodów w drugiej połowie 2012 roku, gdy będzie widoczny m.in. wpływ osadzonych z zachodniej Polski, która została dołączona do SDE w ubiegłym miesiącu. Szansą na dodatkowy wzrost są przewidywane zmiany w prawie (wejście SDE do katalogu kar w Kodeksie Karnym, możliwość aresztu w SDE), jak również te które już zostały dokonane, a maja niebawem wejść w życie, jak np. zakaz stadionowy w SDE" - dodał.

Tomaszewski pozytywnie ocenia perspektywy spółki na najbliższe dwa lata.

"Jeśli chodzi o nasze perspektywy na najbliższy okres, to uważamy, że mamy prawdopodobnie najlepszą strategiczną pozycję w historii i należy oczekiwać, że to wykorzystamy i wypracujemy wysokie dynamiki wzrostu w 2012 r. oraz szczególnie w 2013 r." - powiedział.

"Wynika to z faktu, że w kluczowych niszach mamy pozycję lidera, a nasze kontrakty w nieznacznym stopniu zależą od koniunktury. Przykładowo na wieloletnie kontrakty utrzymaniowe lub SDE nie ma istotnego wpływu bieżąca koniunktura i planowane wydatki administracji. Wypracowaliśmy sobie pozycję na rynku wojskowym, gdzie spodziewamy się wzrostu. Liczymy również na kontynuację wzrostu w integracji softwareowo-sprzętowej na rynku samorządowym (vide - niedawno podpisany kontrakt w Instytucie Morskim Integryb)" - powiedział.

"Spodziewamy się w tym roku co najmniej kilku kontraktów o wartości po kilkanaście mln zł każdy, co jeszcze dwa lata temu było całkowicie poza naszym zasięgiem" - dodał.

W jego ocenie segment bezpieczeństwa korporacyjnego w 2012 r., jest niewiadomą, ale w segmencie fiskalnym ten rok może być równie dobry jak 2011 r.

"Jeśli chodzi o bezpieczeństwo korporacyjnie, to na ten rok jest na razie niewiadomą. Spodziewamy się, że część firm, zwłaszcza z sektora finansowego, może przyciąć budżety. Nie wykluczamy jednak, że będziemy mieli też jakieś miłe niespodzianki, w szczególności z sektora użyteczności publicznej" - powiedział.

"Novitus w minionym roku zwiększył udział w odtworzeniowym rynku fiskalnym do około 30 proc. z 26 proc. W bieżącym roku spodziewam się, że rentowności, jakie Novitus uzyskał w III kw. minionego roku będą utrzymane, a być może nawet zwiększone. Pomimo braku fiskalizacji pierwotnej, ten rok może być równie dobry dla segmentu fiskalnego jak miniony, a to dzięki bardzo dużemu wzrostowi dawnego Novitusa na rynku odtworzeniowym oraz nieco lepszym perspektywom Elzabu. Pod koniec 2012 r. może być widoczna poprawa rentowności w Elzabie" - dodał.

Comp widzi dla siebie szansę na pozyskanie zleceń za granicą.

"Nasze oczekiwania wzrostu dotyczą nie tylko Polski. W tym roku widzimy bardzo poważne szanse eksportowe naszych rozwiązań informatycznych, które mogą w istotny sposób wpłynąć na wyniki tego i przyszłego roku. To konsekwencja naszej strategii budowania unikalnych kompetencji w atrakcyjnych niszach" - dodał.

Comp w 2010 r. skupił 332.352 akcji własnych po 70 zł stanowiących 7 proc. w kapitale.

Tomaszewski poinformował, że po I kw. spółka rozważy ponowną realizację buy-backu.

"Nie wykluczam, że ponownie będziemy chcieli zrealizować buy-back, ale na razie nie mamy konkretnych planów. Zastanowimy się nad tym po pierwszym kwartale, kiedy będzie wiadomo, jakie są potrzeby i pozycja gotówkowa. Wydaje się, że buy-back jest oceniany, jako lepsza forma dystrybucji gotówki do akcjonariuszy we wzrostowej firmie niż wypłata dywidendy" - powiedział.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019