Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Reforma emerytalna: umowa "śmieciowa" lub... brak pracy

Autor: wnp.pl (Dorota Goliszewska)
Dodano: 23-02-2012 19:20

Alternatywą dla pracy "na czarno" nie jest praca legalna, tylko brak pracy, z uwagi na koszty pracy legalnej. Rozwiązaniem pośrednim są umowy "śmieciowe" - twierdzi prof. Robert Gwiazdowski, adwokat.

Umowy zlecenia, umowy o dzieło, samozatrudnienie - ten rodzaj stosunku pracy jest niezbyt elegancko określany przez związkowców i dziennikarzy umowami "śmieciowymi".

- A na czym polega ich "śmieciowość"? Na tym mianowicie, że płaci się od nich mniejszy haracz państwu i nie jest się "pod opieką" związków zawodowych. Jedna z gazet zatytułowała artykuł na ten temat: "Umowy śmieciowe mniej śmieciowe"! Wystarczy zapłacić wyższy podatek nazywany składką i umowa natychmiast przestanie być "śmieciowa". Absurd!

Jak licznej grupy dotyczy to zjawisko?

Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów, osób zatrudnionych na umowę zlecenia i umowę o dzieło jest około 800 tys. Jak dodamy do tego samozatrudnionych, jest tych "śmieciarzy" prawie 3 mln. Tak na marginesie - umowy zlecenia i o dzieło różnią się w sposób zasadniczy, więc nie wiem, dlaczego Ministerstwo Finansów podaje ich liczbę zbiorczo. Pewnie z uwagi na taki sam stosunek do ZUS. Ale koszty uzyskania przychodu są inne (20 proc. i 50 proc.), no i skutek jest inny: na umowę o dzieło trzeba rzeczywiście stworzyć "dzieło", a nie tylko "popracować".

"Wszyscy, którzy płacą podatki, powinni płacić składki ubezpieczeniowe. Także osoby, które są zatrudnione na podstawie umów o dzieło, a nie płacą składek emerytalnych z innego tytułu" - ta opinia ministra Michała Boniego podgrzała dyskusję na temat tzw. umów śmieciowych.

Nawet profesor Jerzy Buzek jeszcze jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego mówił, że Unia Europejska zajmie się tymi umowami. Na razie chodzi o pracujących na umowy zlecenia i umowy o dzieło. "Na razie", bo już zaczyna się przebąkiwać o podwyższeniu podatków nazywanych składkami także wobec samozatrudnionych. Swoją drogą – skoro "wszyscy, którzy płacą podatki, powinni płacić składki ubezpieczeniowe", to "inwestorzy" giełdowi też. Przecież płacą podatki (podatek Belki), więc dlaczego nie objąć ich ZUS-em i OFE? Niektórzy twierdzą, że "dzisiejsza sytuacja to zwykłe oszukiwanie państwa, bo i tak takie osoby przyjdą do niego na starość po pieniądze". Ale to samo dotyczy "śmieciarzy", jak i "inwestorów giełdowych", bo na giełdach zdarzają się spadki!

Liderzy "Solidarności" twierdzą, że nie trzeba by podnosić wieku emerytalnego, gdyby zakazać umów śmieciowych - zniknąłby bowiem problem pustej kasy ZUS.

Gdy opodatkujemy umowy "śmieciowe" tak jak etaty, wielu młodych ludzi, którzy wchodzą dopiero na rynek pracy zacznie pracować na bardziej wyrafinowanych umowach "na gębę", czyli "na czarno". Bo jak człowiek ma pracować jak "śmieć" i płacić haracz na ZUS i OFE, to już lepiej pracować "na czarno" i nie płacić haraczu na ZUS i OFE! Nieprawdaż?

Można pracować na umowę o pracę. Można nie pracować w ogóle. Można też pracować na "umowach śmieciowych" albo "na czarno". Alternatywą dla pracy "na czarno" nie jest jednak praca legalna, tylko brak pracy, z uwagi na koszty pracy legalnej. Rozwiązaniem pośrednim są umowy "śmieciowe".

Na własnej skórze przećwiczył Pan różne rozwiązania.

Za komuny do pensji naukowca dorabiałem "na czarno". A jak komuniści postanowili się uwłaszczyć i przyjęli ustawę Wilczka, to zamiast narzekać, że się "uwłaszczają", sam się "uwłaszczyłem". Najpierw zacząłem sprzedawać wiedzę na umowy zlecenia, potem na umowy o dzieło, a potem zarejestrowałem się w urzędzie i zostałem "samozatrudnionym". Dziś jestem pracodawcą. Większość polskich przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces w ostatnim dwudziestoleciu, zaczynała jako "samozatrudnieni".

Najstarszą córkę też już namówiłem do tego samego. Bo jak słusznie nauczał "Bogaty Ojciec" Roberta Kiyosaki: "nie szukaj pracy, rób pieniądze".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019