Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Malarz spiera się o wygląd ścian stacji metra w Warszawie

Autor: PAP
Dodano: 11-06-2012 17:07

Światowej sławy polski malarz Władysław Fangor chce nadzorować realizację swojego projektu wyglądu stacji II linii metra. Miasto uważa, że nie jest stroną w sporze, a za projekt odpowiedzialne jest konsorcjum, które stacje zaprojektowało.

"Traci się czas i okazję, by metro warszawskie było jednym z najciekawszych artystycznie miejsc na świecie. To byłaby najlepsza reklama Warszawy i kultury polskiej" - przekonywał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Władysław Fangor, który złożył do sądu pozew o wstrzymanie prac nad wyglądem ścian stacji II linii metra.

Siedem stacji budowanej obecnie II linii metra zaprojektowało konsorcjum Metroprojektu i firmy architektonicznej AMC - Andrzej M. Chołdzyński. W ramach projektu wygląd ścian tych stacji opracował Fangor. Na każdej z nich ma pojawić się duży, graficzny, kolorowy zapis jej nazwy. Projekt konsorcjum wygrał w 2007 r. konkurs ogłoszony przez miasto.

Fangor złożył pozew o wstrzymanie realizacji jego projektu "w wersji szkicowej i w nieakceptowanej przez autora technice" oraz "o wstrzymanie zamiaru zasłaniania sztuki reklamami".

Malarz obawia się, że wykonanie elewacji ścian przez firmę budującą metro jedynie na podstawie szkiców złożonych na konkurs i w technice, której nie zaakceptował, nie będzie zgodne z jego zamysłem artystycznym. Zaproponował, żeby elewacje ścian zostały wykonane z malowanych blach i wykonane w jednej z niemieckich firm, której jakości pracy jest pewien. Fangor podczas konferencji prezentował szkice i próbnie wykonane stalowe panele, które mają tworzyć graficzny zapis nazw stacji.

Obecny na konferencji architekt Andrzej M. Chołdzyński powiedział PAP, że w jego ocenie artystę do złożenia pozwu popchnęło zbyt wolne tempo prac wykonawczych jego dzieła i brak wiążących ustaleń z wykonawcą, co do jego roli przy tych pracach. Według architekta Fangor ma zaufanie do niemieckiej firmy, w której chciałby wykonać elementy pokrywające w sumie 6 tys. m kw. ścian stacji metra, natomiast firma wykonawcza (wykonawca metra - PAP), która porusza się w określonych w umowie z miastem środkach, może mieć inną - może tańszą - koncepcję zrealizowania jego planów - mówił PAP.

"Projekt, który wygrał konkurs nie był najtańszy, ale przez zaproponowaną przez światowej sławy artystę koncepcję okazał się najlepszy i powszechnie doceniony. Dobrze byłoby, gdyby - wiekowy już - artysta mógł dopilnować, jak jego dzieło będzie wyglądać w przestrzeni metra" - powiedział PAP Chołdzyński.

Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który w stołecznym ratuszu odpowiada m.in. za sprawy związane z architekturą i zagospodarowaniem przestrzennym miasta powiedział w poniedziałek PAP, że miasto nie jest stroną tego sporu.

"W wyniku zamówienia publicznego dostaliśmy wielobranżowy projekt koncepcyjny, który jako jeden z elementów zawierał również projekt wystroju stacji autorstwa pana Fangora. I metro ma zawartą umowę, w której wszelkie prawa autorskie są po stronie autorów tego projektu wielobranżowego. Nie jest to sprawa między miastem lub metrem a autorami projektu. Jest to sprawa pomiędzy autorami projektu a panem Fangorem" - wyjaśnił Wojciechowicz.

Rzecznik prasowy firm budujących metro - AGP Metro Polska - Mateusz Witczyński, który był na konferencji Fangora, powiedział, że prace są wykonywane zgodnie z projektem otrzymanym od firmy architektonicznej i Metroprojektu.

Fangor w listopadzie skończy 90 lat. Twórczość artysty obejmuje malarstwo, environement, projekty architektoniczno-urbanistyczne, scenografię i grafikę plakatową. Jako jedyny Polak miał wystawę indywidualną w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.

Budowany obecnie centralny odcinek II linii metra ma mieć 7 stacji: Rondo Daszyńskiego, Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat, Powiśle, Stadion i Dworzec Wileński i połączy lewo- i prawobrzeżną Warszawę. Umowę na projekt i budowę centralnego odcinka II linii metra stołeczny ratusz podpisał z włosko-turecko-polskim konsorcjum Astaldi, Gulermak i PBDiM Mińsk Mazowiecki w październiku 2009 r. Koszt inwestycji to 4,17 mld zł.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022