Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

MRR pracuje nad funduszem poręczeniowo-gwarancyjnym

Autor: PAP
Dodano: 24-06-2013 17:05

Resort rozwoju regionalnego pracuje nad ogólnopolskim funduszem poręczeniowo-gwarancyjnym. "Będziemy mieli instytucję, która ma wszystkie ratingi i gwarancje Skarbu Państwa" - mówiła szefowa MRR Elżbieta Bieńkowska.

Jak wskazała w poniedziałek w Katowicach minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, głównym problemem tych funduszy jest stopa zwrotu z każdej włożonej złotówki - średnio w całym kraju jest to 1,2 zł. W skali całej Europy tego typu fundusze osiągają zwrot nawet dziesięciokrotny.

"Dlaczego tak jest? Te instytucje, te fundusze nie mogą być ratingowane, bo są za małe. Jeżeli są małe i nie mają ratingów - nie mają przełożenia na banki sieciowe, które w ogóle z nimi nie rozmawiają. () Nie mówię, że one źle działają - nie mają jednak cech, jakie mogą mieć duże fundusze, które są atrakcyjne dla banków" - powiedziała PAP Bieńkowska.

Pomysł na rozwiązanie tej kwestii resort niedawno przedstawił marszałkom województw; ogólnopolski system miałby bowiem swoje "odnogi" w regionach. Bieńkowska zapewniła, że nie chodzi o likwidację lub przejmowanie istniejących już regionalnych czy lokalnych funduszy, a ujęcie ich w ogólnopolski system.

"Chcemy przekuć to, co jest w tej chwili, w moc. Jeżeli zrobimy to pod jednym parasolem, włożymy spory kawałek pieniędzy, co najmniej miliard z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój i po kawałku pieniędzy od marszałków, będziemy mieli instytucję, która ma wszystkie ratingi i dodatkowo uzyskujemy dla niej - poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego - gwarancje Skarbu Państwa" - wyjaśniła minister.

Jej zdaniem fundusz w takiej postaci będzie atrakcyjny dla samorządów. "Z jednej strony oferujemy duży strumień pieniędzy z programu krajowego, z drugiej strony - jeżeli weszłyby w projekt z własnymi pieniędzmi - gwarantujemy, że te pieniądze zostaną dla ich przedsiębiorców. To trochę rozbuduje strukturę organizacyjną, ale ma sens o tyle, że te pieniądze nie wejdą do wspólnego worka" - powiedziała minister.

Wskazała też, że o potrzebie wprowadzenia takiego ogólnokrajowego funduszu może świadczyć zainteresowanie systemem poręczeń wprowadzonym na podobną skalę przez BGK. "To co innego, jednak pokazuje, jak bardzo potrzebne są tego typu instrumenty" - oceniła Bieńkowska.

Według resortu warunkiem powodzenia proponowanego funduszu jest jego szablonowa konstrukcja - zunifikowana dla całego kraju, a także atrakcyjność, jako produktu dla dużych banków, wynikająca z faktu, że będzie za nim stała jedna duża instytucja. Z konsultacji ministerstwa m.in. ze Związkiem Banków Polskich wynika, że banki są otwarte na takie rozwiązanie.

Pomysł na ogólnopolski fundusz poręczeniowo-gwarancyjny pojawił się w MRR wraz z rozpoczęciem prac nad krajowym Programem Operacyjnym Inteligentny Rozwój. Dotąd koncepcja nabrała ogólnego kształtu. Rozwiązanie ma być doprecyzowywane w najbliższych tygodniach, a po ewentualnym wdrożeniu - służyć przez lata. "To jedna z takich rzeczy, która kiedy dotacje się skończą, ma szanse zostać" - zaakcentowała Bieńkowska.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021