Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Waluty. Oczekiwanie na miękki przekaz Fed

Autor: Krzysztof Wańczyk
Dodano: 29-07-2013 10:10

Podobnie, jak to miało miejsce w poprzedniej sesji na rynku walutowym, w poniedziałek znów może być spokojnie, ponieważ nie będzie czynników, które mogą ożywić handel. Więcej emocji zagwarantują inwestorom dopiero banki centralne, które na przełomie lipca i sierpnia będą debatować nad kształtem polityki monetarnej w USA, Wielkiej Brytanii oraz strefy euro.

Tym samym, rynki już teraz będą pozycjonować się pod ważne wydarzenia makroekonomiczne, które mogą przyczynić się do istotnych zmian sił na głównych parkietach. Pierwsze z nich nastąpi w środę, kiedy odbędzie się posiedzenie Fedu.

Tymczasem w Stanach coraz głośniej mówi się o tym, że następca Bena Bernanke będzie jeszcze bardziej gołębio nastawiony, niż jego poprzednik. Dodatkowo w lokalnej prasie pojawiły się spekulacje, że przyszły komunikat Fedu będzie miał raczej gołębią wymowę, który może skłonić się na obniżenie celu inflacyjnego, co w praktyce oznacza sygnał do kontynuacji łagodnej polityki pieniężnej. Należy wspomnieć, że jest to ostatnie spotkanie przed wrześniowym posiedzeniem, na którym niektórzy spodziewają się decyzji o rozpoczęciu wygaszania QE. Jeśli jednak rynkowe spekulacje na temat potencjalnych działań Fedu połączymy z ostatnimi zestawieniami makroekonomicznymi to należy się jednak spodziewać wyjścia z polityki luzowania w późniejszym okresie, np. na grudniowym posiedzeniu.

Tym bardziej, że dane o zamówieniach dóbr trwałego użytku z USA okazały się słabsze, niż to pokazuje główny wskaźnik(+4,2% m/m), ponieważ dynamika jest wynikiem dynamicznego skoku bardzo zmiennych zamówień w sektorze lotniczym(+32% m/m). Dane skorygowane o ten komponent były duże słabsze i pokazały bez zmian. Dane te oznaczają, że w tym tygodniu dane o PKB za 2 kw. 2013 r. mogą pokazać wzrost rzędu 1% kw./kw., ze wskazaniem, że odczyt może być niższy. W rezultacie, kombinacja słabnących oczekiwań ws. zakończenia QE w USA razem z mocniejszymi indeksami koniunktury w Eurolandzie może zaowocować dalszym wzrostem notowań eurodolara. Zagrożeniem dla trwałości trendu wzrostowego na tej parze walutowej mogą okazać się słowne interwencje ECB, który na czwartkowym posiedzeniu może przeciwstawić się umocnieniu euro, które zagraża dynamice eksportu strefy euro.

Z kolei w piątek na krajowym rynku walutowym mieliśmy wystąpienie Prezesa NBP M. Belki, który zadeklarował utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie przez najbliższe pół roku. Zaznaczył jednak, że obserwuje sytuację na rynku walutowym i jest gotów do interwencji, gdyby zmiana kursu okazał się zbyt dynamiczna. Dodał, że umocnieniu złotego sprzyja nadwyżka na rachunku obrotów bieżących, która powinna utrzymywać się w najbliższych miesiącach. Również wysokie realne stopy w Polsce wspierają złotego. Natomiast w USA nastąpił odczyt indeks nastroju Uniwersytetu Michigan, który wzrósł w lipcu do 85,1 pkt. z 84,1 pkt. miesiąc wcześniej. Publikacja nie miała jednak większego przełożenia na notowania dolara, który w trakcie piątkowej sesji pozostał na stabilnych poziomach.

EUR/USD - 1,3273

Zgodnie z zapowiedzią, początek europejskiej sesji mija w spokojnej atmosferze. Kurs eurodolara dryfuje blisko poziomu zamknięcia z piątku. Niemniej, oczekiwałbym raczej umocnienia euro, co oznaczałoby pojawienie się nowych maksimów na rynku EUR/USD w najbliższych godzinach handlu. Sygnałem potwierdzającym siłę popytu będzie przełamanie psychologicznego oporu na wysokości 1,33, ponieważ oznaczałoby to test 1,3350.

GBP/USD - 1,5379

Kontynuacji trendu wzrostowego należy również oczekiwać w przypadku GBP/USD. Wpierw jednak może wystąpić małe cofnięcie kursu do 1,5300-1,5330. W dłuższym horyzoncie czasu, byki powinny wykazywać większą inicjatywę, co w praktyce może przełożyć się na wzrost notowań pary walutowej do 1,5430 i dalej do 1,5480.

USD/CHF - 0,9292

Korekcyjne odbicie obserwujemy na rynku USD/CHF. Po silnej deprecjacji kursu, na rynku pojawili się łapacze dołka. Uważam jednak, że dotychczasowy impuls nie będzie duży, dlatego nadal podtrzymuję realizację wariantu spadkowego.

USD/PLN - 3,1860

Na rynku złotego, krajowa dewiza powinna znajdować się w kręgu zainteresowania kupujących. Uważam, że większe prawdopodobieństwo jest umocnienia złotówki, niż jego osłabienia. Oznaczałoby to spadek notowań pary walutowej do 3,15.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021