Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

MG pracuje nad projektem rynku mocy w Polsce

Autor: PAP
Dodano: 10-10-2013 18:46

Ministerstwo Gospodarki pracuje nad projektem systemowego podejścia do rynku mocy - poinformował sejmową komisję skarbu wicedyrektor departamentu energetyki w MG Edward Słoma. Zaznaczył, że projekt do dyskusji resort chce przedstawić do końca roku.

Na posiedzeniu komisji poświęconym m.in. planowanym inwestycjom spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa, przedstawiciele rządu oraz tych spółek przedstawiali problemy z planowaniem dużych inwestycji energetycznych i wskazywali na rynek mocy, jako jedną z recept na zmianę tej sytuacji.

O tym, że Ministerstwo Gospodarki pracuje nad wprowadzeniem rynku mocy wnp.pl pisał już wcześniej: Piechociński: elementy rynku mocy od stycznia 2014 r.

Na rynku mocy chodzi o płacenie wytwórcom nie za wytworzoną i sprzedaną energię, ale za gotowość do zapewnienia w danej chwili określonej mocy, czyli np. utrzymywanie określonych bloków energetycznych w gotowości. Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik zastrzegł jednak, że kształt tego rynku nie jest jeszcze przesądzony.

Prezes PGE Krzysztof Kilian mówił, że w obecnej sytuacji rynkowej decyzja o zatrzymaniu budowy dwóch bloków na węgiel kamienny w Opolu była kompetentnym i odpowiedzialnym działaniem, właściwym ze względu na bardzo wysokie ryzyka inwestycyjne.

Kilian podkreślał, że spółka prowadzi rozmowy z URE, resortami gospodarki i skarbu oraz PSE na temat możliwości zmian pewnych regulacji, ubezpieczających podjęcie decyzji o kontynuowaniu inwestycji w Opolu. Zastrzegając, że rozmowy trwają, Kilian poinformował, że jednym z wypracowanych w ich trakcie rozwiązań są pewne elementy rynku mocy, w tym tzw. zimna rezerwa mocy. Przypomniał deklaracje URE i PSE, że takie rozwiązania mogłyby by się pojawić już w 2014 r.

"Wierzę, że jest możliwe wypracowanie takich mechanizmów, które w sposób odpowiedzialnym umożliwią nam podejmowanie dalekosiężnych decyzji" - dodał prezes PGE.

Kilian wskazywał też na znaczenie kontraktów długoterminowych, które pozwalają podejmować dziś decyzję, czy zainwestować miliardy w nowe aktywa wytwórcze. Zwrócił uwagę, że dzisiejszy rynek energii elektrycznej w zasadzie jest rynkiem dnia następnego, jakiekolwiek długoterminowe planowanie nie jest na nim możliwe. "Decyzje inwestycyjne podejmuje się na 25-30 lat w przód, a na tyle dziś można tylko wróżyć" - mówił.

Zdaniem wiceprezesa URE Macieja Bando zasadniczym pytaniem dziś jest to, czy jakaś pomoc dla sektora wytwórczego to pomoc publiczna czy nie. Europa stoi dziś przed zadaniem przemodelowania rynku energii, bez pomocy dla wytwórców te prace nie skończą się sukcesem - ocenił Bando.

Prezes Energi Mirosław Bieliński przypomniał, że budowę nowego bloku na węgiel kamienny w elektrowni Ostrołęka spółka musiała zawiesić ze względu na niepewność. "Przez prawie rok szukaliśmy partnera, który wziąłby na siebie ryzyko rynkowe, rozmawialiśmy z 40 współinwestorami praktycznie z całego świata" - mówił Bieliński. Dodał, że wszyscy rozmówcy stawiali warunek zawarcia kontraktu na odbiór energii po cenach innych niż wynikające z kosztów budowy i eksploatacji. Nie mogliśmy sie na to zgodzić, bo całe ryzyko spadłoby wtedy na nas - stwierdził Bieliński.

Z kolei wiceprezes Tauronu Joanna Schmid przytoczyła przykład nowego bloku gazowego w Blachowni, który spółka planuje wybudować razem z KGHM. Jak mówiła, spółka zamierza zawiesić projekt, ponieważ w obecnych warunkach po oddaniu do użytku byłby to najdroższy blok w Polsce. Do projektu chcemy wrócić, gdy sytuacja rynkowa się zmieni - zastrzegła.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021