Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Instytuty resortu zdrowia: samo oddłużenie już nie pomoże

Autor: RynekZdrowia.pl (Daniel Kuropaś)
Dodano: 02-01-2014 08:52

Ponad rok temu dowiedzieliśmy się, że zadłużenie pięciu z sześciu skontrolowanych przez NIK instytutów podległych resortowi zdrowia wyniosło 238 mln zł. Izba oceniła, że wszystkim tego typu jednostkom potrzebny jest kompleksowy plan naprawczy. W odpowiedzi wiceminister zdrowia Sławomir Neumann informował o planowanych zmianach systemowych dotyczących instytutów.

Prace nad zmianą odpowiedniej ustawy jednak wciąż trwają. Wdrożono też doraźne rozwiązania. Jak informuje ministerstwo, w związku ze złą sytuacją finansową niektórych instytutów dyrektorzy wszystkich instytutów badawczych nadzorowanych przez ministra zdrowia zostali zobowiązani do składania comiesięcznych sprawozdań.

- Dotyczą one aktualnej sytuacji instytutu oraz podejmowanych działań restrukturyzacyjnych i naprawczych. Mają zmierzać do ustabilizowania sytuacji finansowej, generowania dodatnich wyników finansowych i spłaty zaległych zobowiązań - wyjaśnia nam Krzysztof Bąk, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Według resortu, informacje te pozwalają na dokładną identyfikację problemów związanych z funkcjonowaniem instytutów oraz na podejmowanie natychmiastowych interwencji. Wypowiedzi wiceministra Neumanna z końca 2012 r. wskazywały, że projektowane zmiany systemowe pójdą w kierunku oddzielenie działalności badawczo-naukowej od szpitali, przekazania możliwości zarządzania szpitalami menedżerom i jasnego określenia odpowiedzialności zarządczej.

Minister zapewniał też, że od kilku miesięcy zespół międzyresortowy pracuje nad rozwiązaniem problemu długów tych placówek i przygotowaniem systemowych rozwiązań.

Wyodrębnić i zrestrukturyzować

Jak przypomina resort, instytuty badawcze nadzorowane przez ministra zdrowia są jednostkami funkcjonującymi w oparciu o ustawę o instytutach badawczych, która ma zastosowanie do wszystkich instytutów badawczych w kraju. Istotną kwestią jest więc ustawowe wyodrębnienie instytutów podległych ministrowi zdrowia.

- W związku z tym rozpoczęto prace zmierzające do wypracowania rozwiązań prawnych odpowiadających specyfice instytutów badawczych funkcjonujących w ochronie zdrowia - informuje Krzysztof Bąk. Jakie konkretne rozwiązania znajdą się w tej legislacji? Na razie resort informuje o dwóch zmianach.

- Obecnie trwają prace nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o instytutach badawczych zawierającej propozycje wprowadzenia do przepisów ustawy dwóch instytucji prawnych - programu naprawczego i zarządu komisarycznego - które znajdą zastosowanie w instytutach będących w trudnej sytuacji finansowej - mówi rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Ministerstwo nie informuje też o jakichkolwiek planach związanych z możliwą komercjalizacją niektórych jednostek i połączoną z tym pomocą finansową. Resort nie zamierza ponadto łączyć w jednej ustawie szpitali klinicznych i instytutów naukowych.

Nie widać więc żadnego przełomu ani spójnego pomysłu Ministerstwa Zdrowia, jak pomóc zadłużonym placówkom i jak mają dalej funkcjonować. A co jest najważniejsze zdaniem zarządzających tymi jednostkami?

- Przede wszystkim poprawa wyceny procedur i wprowadzenie referencyjności instytutów. Samo oddłużenie nic tu nie pomoże, bo z oczywistych względów do wysokospecjalistycznych instytutów trafiają najbardziej skomplikowane przypadki, generujące wyższe koszty - podkreśla prof. Danuta Ryglewicz, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Jej zdaniem przy kalkulowaniu wycen dla instytutów należałoby stosować wyższy przelicznik. Poza tym procedury w różnych specjalizacjach są nierównomiernie wycenione. - Jak wiadomo, psychiatria jest słabiej wyceniona niż np. neurochirurgia. Nie pokrywa się kosztów leczenia, wartość osobodnia jest zbyt niska - mówi prof. Ryglewicz.

Jak przypomina prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor Centrum Onkologii - Instytutu im. M. Skłodowskiej-Curie oraz Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, w Polsce instytuty badawcze resortu zdrowia prowadzą: działalność kliniczną na najwyższym poziomie referencyjności, działalność naukowo-badawczą, działalność w zakresie zdrowia publicznego oraz dydaktyczną w zakresie szkolenia podyplomowego.

- Ta wielofunkcyjna rola instytutu badawczego nie została uwzględniona w reformie systemu ochrony zdrowia - ocenia prof. Warzocha. Zaznacza, że potraktowanie instytutów wyłącznie jako oferentów konkurujących ze sobą na rynku usług medycznych odbiera im statutowy obowiązek promowania i wdrażania postępu.

Rozproszenie zamiast konsolidacji

Dużym problemem jest też rozproszenie podmiotów i kadry medycznej poprzez nieprzemyślane inwestycje w nowe podmioty - publiczne i niepubliczne - w oderwaniu od rzeczywistych potrzeb epidemiologicznych i już istniejących świadczeniodawców w danym regionie. - Kontrakt w danej dziedzinie jest rozdrabniany na małe jednostki, a konkurs i wycena punktu nie biorą pod uwagę wartości kompleksowego leczenia - wskazuje prof. Warzocha.

Jego zdaniem ustawa o instytutach badawczych z 30 kwietnia 2010 roku nie uwzględnia specyfiki instytutów badawczych w sektorze ochrony zdrowia. Jednocześnie ustawa ta stała się instrumentem prawnym służącym konsolidacji sektora badawczego. Rząd, z inicjatywy ministra zdrowia, może w drodze łączenia instytutów tworzyć tzw. Państwowe Instytuty Badawcze (PIB), co byłoby korzystne i przyczyniłoby się do poprawy ogólnej jakości opieki zdrowotnej. Konsolidacja instytutów oznaczałaby także bardziej efektywne zarządzanie.

Więcej: Na portalu rynekzdrowia.pl

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021