Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Samotna Europa

Autor: Janusz Steinhoff
Dodano: 19-11-2014 09:22

Polski rząd na ostatnim europejskim szczycie zrobił, co do niego należało. Samą politykę UE w kwestii klimatu trzeba jednak ocenić krytycznie.

Polski rząd po powrocie naszej delegacji z październikowego europejskiego szczytu klimatycznego niezwłocznie odtrąbił sukces, a premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że energia elektryczna nie podrożeje. Opozycja natomiast ogłosiła narodową klęskę, twierdząc, że nie powinniśmy dopuścić do jakichkolwiek wiążących ustaleń, a jedynym skutecznym narzędziem miało być weto. W ten sposób polityka i emocje zagłuszyły merytoryczną dyskusję o skutkach II etapu polityki klimatycznej dla europejskiej i polskiej gospodarki.

Rozwój cywilizacji zwiększa poziom zagrożeń dla środowiska. Efekt cieplarniany będzie w dającej się przewidzieć przyszłości wpływał na warunki życia na Ziemi i to niezależnie od tego, czy uwierzymy specjalistom widzącym w tej tendencji dominujący wpływ człowieka; jak wiadomo, świat nauki jest w tej kwestii podzielony. Wobec tego sam postulat ochrony atmosfery jest oczywisty. Polska zrobiła w tej kwestii wiele - przez ostatnie 25 lat znacząco ograniczyliśmy emisje związków siarki, azotu, pyłów i innych zanieczyszczeń, obniżyliśmy emisję dwutlenku węgla o 32 proc. W tym samym czasie Polska dokonała spektakularnego skoku cywilizacyjnego, podwajając PKB. Naszą specyfiką pozostaje jednak energetyka oparta na wykorzystaniu węgla. Przy produkcji jednej megawatogodziny wytwarzamy ok. jednej tony CO2 - to znacząco więcej niż średnia UE. Zgodnie z unijnymi zaleceniami rozwijamy źródła odnawialne - budujemy potencjał energetyki wiatrowej, z czasem polski energy mix w większym stopniu wzbogaci fotowoltaika i energia z biomasy. Jednym ze sposobów skutecznej redukcji emisji jest też trwająca modernizacja podsektora wytwarzania energii - budowa nowych wysokosprawnych urządzeń wytwórczych. Zmianom w energetyce towarzyszy generalna tendencja do ograniczania energochłonności gospodarki. Procesy te nie mogą jednak i nie powinny przebiegać gwałtownie. Potrzebujemy czasu. Na tak zarysowanym tle uzasadnione wydaje się twierdzenie, że polski rząd osiągnął w kwestii polityki klimatycznej to, co można było osiągnąć - kluczowy dla polskiej gospodarki jest fakt utrzymania limitu bezpłatnych pozwoleń na emisję CO2 do roku 2030 oraz zapowiedziane wsparcie procesów modernizacji elektroenergetyki.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019