Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Zamknąć ten rozdział

Autor: Piotr Apanowicz
Dodano: 19-12-2014 09:56

- Świat biznesu jest światem brutalnym. Trzeba być od początku świadomym, że można samemu zostać ofiarą - mówi Piotrowi Apanowiczowi Marek Serafin , były członek zarządu PKN Orlen, w pierwszym wywiadzie po prawomocnym umorzeniu śledztwa w jego sprawie.

- Jaki był początek pańskiej "przygody" z prokuraturą?

- Dość dramatyczny, bo wszystko zaczęło się prawie trzy lata temu od spektakularnego zatrzymania oraz - w konsekwencji - mojego aresztowania. Sprawa zakończyła się dopiero niedawno, prawomocną decyzją Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o umorzeniu postępowania.

- Ile czasu spędził pan w areszcie?

- Prawie 40 dni. Uwolnił mnie sąd okręgowy, który nie dopatrzył się przestępstwa w moim postępowaniu oraz stwierdził, że zgromadzone materiały ABW nie świadczą przeciw mnie. Znów byłem wolnym człowiekiem, bez ograniczeń i jakichkolwiek środków dozoru. Tylko było już "pozamiatane" - zostałem odsunięty od pracy w PKN Orlen. Ktoś osiągnął cel.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020