Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

EEC 2017: Prawo sprzyjające biznesowi wymaga dialogu

Autor: Aneta Wieczorek-Hodyra (propertynews.pl)
Dodano: 23-05-2017 12:19

Trzeba tworzyć reguły, które w dłuższej perspektywie czasu przyzwyczajają przedsiębiorstwa do proceduralnego działania i budują bezpieczeństwo na rynku - to jeden z wniosków debaty „Prawo sprzyjające biznesowi” podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Według uczestników dyskusji o jakości stanowionego prawa i jego skutków na gospodarkę, jednym z postulatów, który pojawia się podczas rozmów z przedsiębiorcami jest kwestia rzetelnej legislacji czy też stanowienia prawa, które byłoby na tyle dobre, aby nie musiałoby być zmieniane zaraz po nowelizacji, albo - jak to się również zdarza - jeszcze przed wejściem w życie.

- Niestety, coraz częściej obserwujemy, że zamiast projektów rządowych, projekty zmian idą tzw. szybką ścieżką poselską - mówił Borys Budka, minister sprawiedliwości w 2015 r. - Projekty rządowe przechodzą określone konsultacje społeczne rozszerzone. Przy pracy parlamentarnej konsultacja społeczna jest ograniczona i to największa z bolączek stanowienia dzisiejszego prawa. Tym samym wiele podmiotów jest wyłączona z tego procesu legislacyjnego. Dlatego wśród postulatów, które cały czas się pojawiają, jest kwestia ograniczenia uproszczonej drogi projektów poselskich na rzecz aktów prawnych, które będą lepiej konsultowane. Więcej dialogu - apelował.

- Dialog to fundamentalna sprawa - potwierdził Michał Wójcik, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu ds. informatyzacji wymiaru sprawiedliwości, Ministerstwo Sprawiedliwości. - Jednak konieczność zwiększenia priorytetu dla projektów rządowych kosztem projektów poselskich może być kwestią sporną - jeżeli przepisy ustawy pozwalają na wykorzystanie dwóch ścieżek, w tym drogi poselskiej, parlamentarzyści mają prawo z niej korzystać. Zawsze jest możliwość, żeby się odnieść do dyskusji na temat poszczególnych aktów prawnych.

Minister Wójcik zwrócił uwagę na inną bolączkę przedsiębiorców - dużą liczbę przepisów, które są zbyt szczegółowe. - Trzeba to odbiurokratyzować i zmniejszyć liczbę kontroli. Przykład? Jest około 40 inspekcji, które kontrolują przedsiębiorców. Być może wystarczy powołanie pełnomocnika, który zastąpi pięć, sześć kontroli - apelował. - Druga sprawa to samorząd gospodarczy. W mojej opinii dobrze funkcjonujący samorząd gospodarczy mógłby w znacznym stopniu pomóc odbiurokratyzować w wielu obszarach państwo i pomóc przedsiębiorcom.

Przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości wspomniał o rozmowach z przedstawicielami Krajowej Izby Gospodarczej na temat arbitrażu i kwestii wprowadzenia sędziego pokoju. - To może bardzo udrożnić sądownictwo i pomóc przedsiębiorcom - zaznaczył.

Czytelne przepisy to priorytet


Z punktu widzenia biznesu najważniejsza jest czytelność prawa i kwestia działania prawa wstecz.

- Do tej pory nie było praktyki budowania przepisów, które działały wstecz. Obecnie pojawiło się kilka takich ustaw. Pracodawca natomiast nie może nic zmienić wstecz i w takiej sytuacji jest bezbronny - mówił Grzegorz Dzik, prezes zarządu Impel SA, wiceprezydent Pracodawców RP. - Nagle organy, które do tej pory potwierdzały prawidłowość np. rozliczeń, zaczynają inaczej oceniać stan faktyczny. To samo prawo, ale zupełnie inny sposób podejścia organów kontrolnych.

Grzegorz Dzik odniósł się również do kwestii stanowienia prawa. - Gdyby stosować wszystkie z ogromnej liczby aktów, które określają drogę legislacyjną, ocena byłaby optymistyczna, ale pytanie czy tak jest - mówił, podając przykład zmian w ustawie o ubezpieczeniach społecznych, które weszły w życie bez konsultacji. - Przystępujemy do zmiany ustaw, ale bez konsultacji z biznesem.

- Polskie prawo jest najbardziej skomplikowane w porównaniu z innymi krajami. Jako przykład może służyć ustawa VAT. Z interpretacją mają problem eksperci, a co dopiero przedsiębiorcy - dodał Tadeusz Donocik, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach.

Problemem są nie tylko przepisy prawne, ale i sami urzędnicy. - Obserwujemy słabą jakość kadr urzędniczych na różnych szczeblach i widzimy też jak te kadry funkcjonują w sposób niezależny od czynnika politycznego - mówił Piotr Miklis, dyrektor delegatury NIK w Katowicach.

Inną sprawą jest ocena skutków regulacji. - Proces regulacyjny jest bardzo rozciągnięty i rozbudowany. Pożądane byłoby uzyskanie skutków regulacji na jak najwcześniejszym etapie, natomiast nie możemy zadekretować tego, by Sejm stosował się do zasad według których działa rząd - mówił Tomasz Nowacki, dyrektor Departamentu Oceny Ryzyka Regulacyjnego, Ministerstwo Rozwoju. - Oczywiście, podstawy prawne do oceny skutków regulacji na etapie parlamentarnym - zarówno sejmowym, jak i senackim - są w regulaminach obu izb, ale jesteśmy przekonani, że warto rozpocząć dyskusje nad tym, by uspójnić ocenę skutków regulacji na każdym etapie.

Paweł Mucha, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, podkreślał aktywną rolę prezydenta w kwestii stanowienia prawa i jego działania na rzecz zwiększenia swobody gospodarczej. - Mamy m.in. biuro ds. narodowej rady rozwoju, które jest otwarte na wszelkie inicjatywy legislacyjne i pogłębiony dialog. Jesteśmy w przededniu prac finalnych nad Konstytucją dla Biznesu - wyliczał Paweł Mucha. - Skala obciążeń przedsiębiorców rozmaitymi obowiązkami sprawozdawczymi, czy elementami biurokratycznymi jest ogromna. Założenia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju to jedne z głównych postulatów zmian w polskim prawie - zależy nam na tym, by uwolnić przedsiębiorczość, zrzucać balast administracyjny i uruchomić mechanizmy pozwalające na rozwój polskich firm.

Roman Kusz, przewodniczący Komisji Wizerunku Zewnętrznego i Ochrony Prawnej, Naczelna Rada Adwokacka, wspomniał o braku zaufania społeczeństwa, a w tym przedsiębiorców do sądów. - Do tego mamy plan reformy, zgodnie z którą sędziami będą mogły zostać osoby bez doświadczenia. Jak w takich warunkach budować stabilny wymiar sprawiedliwości? - pytał.

Andrzej Zwara, prezes Ośrodka Badawczego Adwokatury im. Witolda Bayera, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej w latach 2010- 2016 podkreślił, że stabilność prawa nie polega na tym, by generować nowe regulacje, czy zastępować przepisy kolejnymi. - Należy tworzyć reguły, które w dłuższej perspektywie czasu przyzwyczajają przedsiębiorstwa do proceduralnego działania i budują bezpieczeństwo na rynku - wyjaśnił. - Drugą kwestią jest czytelność w stosowaniu prawa. Mamy niskiej jakości biurokrację, która jest odpowiedzialna za interpretację przepisów i ich stosowanie wobec przedsiębiorców. Trzecim problemem są sądy, które pomijają rzeczywistą wolę stron kontraktu. Jeśli przedsiębiorcy poddają spór ocenie sądu, to rozstrzygnięcie w warunkach polskiego sądownictwa odbiega od tego, co obie strony chciały osiągnąć.

- Dziś powstaje Konstytucja dla Biznesu. Może czas na przygotowanie małej konstytucji legislacji - zaproponował Grzegorz Dzik. - Tych podstawowych regulacji według których legislacja powinna przebiegać jest bardzo dużo. Można zatem w małej konstytucji legislacji uwzględnić np. sprawę monitoringu procesu legislacyjnego czy zapis mówiący o tym, że jeśli przepisy są sprzeczne, to na mocy tej ustawy nie będą ważne. Innym przykładem proponowanych zmian jest zawarcie w dokumencie tzw. ustaw podstawowych - w tym ustawy podatkowej, PIT, CIT ,VAT, rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Tego typu przepisy powinny mieć szczególną ścieżkę legislacyjną, ponieważ dotyczą całego społeczeństwa.








Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019