Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Władysława Jastrzębska, UR: poszerzenie SSE może wpłynąć na wzrost inwestycji

Autor: PAP
Dodano: 06-09-2017 19:54

Plan poszerzenia SSE na obszar całej Polski może wpłynąć na wzrost inwestycji i rozwój produkcji towarów innowacyjnych - powiedziała PAP Władysława Jastrzębska, ekonomistka z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jej zdaniem jedynym zagrożeniem może być mało sprawna administracja.


Zdaniem Jastrzębskiej, konkretów należy "spodziewać się bardzo szybko, bo rząd obiecuje wprowadzenie programu w 2018 roku. To świadczy o tym, że w Ministerstwie Rozwoju pracuje się intensywnie".

"Pomysł wicepremiera Morawieckiego jest bardzo ważny, bo kończy się okres funkcjonowania Specjalnych Stref Ekonomicznych (SSE)" - zaznaczyła ekonomistka z Uniwersytetu Rzeszowskiego. "SSE zakończą działalność dopiero w 2026 roku, ale z perspektywy firmy każdy zastanowi się, czy nastawiać się na inwestycję na tak krótki czas" - dodała Jastrzębska.

"Dla mnie ten pomysł MR jest niejako kontynuacją dobrego programu SSE, który pozwalał na rozwój terenów zagrożonych dość dużym bezrobociem strukturalnym. Nowością jest tutaj obszar, który będzie obejmował całą Polskę" - dodała ekonomistka.

Jastrzębska powiedziała, że "jeżeli wzrost gospodarczy ma być utrzymany na godziwym poziomie, a kończą się możliwości popytowego czynnika wzrostu, to rząd musi skoncentrować się na inwestycjach".

Ekonomistka przyznała, że ważne jest, że wśród kryteriów w nowym programie MR wysoko punktowana ma być współpraca z sektorem badawczo-rozwojowym. "W tym momencie nasza gospodarka powinna ukierunkować się na rozwój w tych dziedzinach, w których powstaje produkt o wysokiej wartości dodanej. W tym przypadku bez współpracy z sektorem badawczo-rozwojowym produkty o wysokiej wartości dodanej nie mają szans powstać" - powiedziała. Dodała, że "ten aspekt, podnoszony w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, może teraz przynieść konkret".

Zagrożeniem, zdaniem Jastrzębskiej, jest biurokracja. "Na pewno w strefach ekonomicznych funkcjonuje zarząd i ci, co mają zamiar inwestować, muszą zostać sprawdzeni. Trzeba obliczyć kryteria ilościowe i jakościowe, dlatego administracja jest konieczna, tylko to musi być dobra administracja" - powiedziała. Dodała, że "jeżeli warunek sprawnej administracji zostanie spełniony, to pomysł powinien się sprawdzić".

Ministerstwo Rozwoju planuje rozszerzyć zachęty inwestycyjne na obszar całej Polski, zamiast jedynie na terenach objętych specjalnymi strefami ekonomicznymi (SSE). Zwiększy to wartość nakładów inwestycyjnych w perspektywie 2027 r. do 117,2 mld zł. Dodano, że do 2027 roku ma powstać w sumie 158,3 tys. miejsc pracy.

Preferencje podatkowe będą uzależnione od trzech podstawowych, a zarazem jasnych i czytelnych kryteriów: lokalizacji i charakteru inwestycji oraz jakości tworzonych miejsc pracy.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020